20 powodów, za które uwielbiam Kraków

Cudownie jest odkryć miejsce na ziemi, gdzie się dobrze czujesz, masz wspaniałych ludzi i czujesz, że to jest dobre miejsce dla Ciebie. Kocham Kraków.


1. Hejnał. Uwielbiam, gdy przechodzę przez Rynek i akurat go usłyszę.
2. Można biegać po Błoniach. Żadne inne miasto nie ma takiego miejsca.
3. Chcesz pobiegać po górach? Zasuwasz na kopce i za chwilę czujesz się jak w górach.
4. Co do gór – lokalizacja. Możesz wsiąść w busa i po półtorej godziny być w Tatrach.
5. Kocham Kraków za kiełbaskę z nyski, która nie raz, poimprezowo życie uratowała. Taki standard, ale za standardy też się kocha.
6. No właśnie, zapiekanki z Kazimierza. Lubię bardzo : )

krakow02

7. Idziesz sobie przez Planty, mija Cię bezdomny z zawieszonym na wózku radiem, a z głośnika słychać jakąś pozytywną muzykę.
8. To, że można założyć słuchawki na uszy i zatańczyć na Rynku tak, jakby nikt nie patrzył. I będzie to dobrze przyjęte.
9. Precle. Złoty pięćdziesiąt takie gówno kosztuje, a tyle szczęścia dać potrafi.
10. Niedziela, godzina 10, jem śniadanko, a pomiędzy blokami chodzi jakiś typ z harmonią i wesoło gra : )
11. Jak 4 lata już siedzę w Krakowie – jeszcze nigdy nie zdarzyła mi się jakaś niebezpieczna sytuacja nocą. Ponoć biegają z maczetami, ale nie spotkałem ich jeszcze.

krakow01

12. Autobusy nocą – zapchane i wesołe. Zawsze coś ciekawego się dzieje. Zawsze musi być przy drzwiach komitet powitalny, który zaprasza nowe osoby do środka, zawsze musi być jakiś wariat, który śpiewa. Eh : )
13. Punkt 13 – coś co mnie osobiście denerwuje, ale ma to swój urok. W każdym miejscu na świecie jest zasada, że na schodach ruchomych stoi się po prawej stronie, a lewy pas jest dla biegnących. W Krakowie to nie działa. Tu wszyscy rozwalają się od lewej do prawej i jak się spieszysz, to musisz się przepychać…albo wyczilować i nauczyć się cierpliwości.
14. Miasteczko Studenckie – rzadko bywam, teraz już praktycznie w ogóle, ale ile tam się historii wydarzyło.
15. Stary Port. Łohoho : )
16. Za Olsze i całą tę atmosferę, która zrodziła się w moim mieszkaniu. Bo dom z fajną ekipą to jest dobry dom.
17. Za różnych dziwaków, których można przypadkowo spotkać. Idziesz ulicą, a tu gość w sombrero. Innym razem myśliwy. I najlepsze jest to, że nikogo to nie rusza.

krakow03

18. Za wszystkie wylotówki, z których łapałem stopa i zaczynałem swoje niezapomniane przygody.
19. Uwielbiam, jak wchodzę na Floriańską i idę w stronę Rynku, a słońce bije mi prosto w twarz…
20. Za to, że dziś wyjdę na ulicę i znajdę kolejne powody, by zachwycić się tym miastem.

No uwielbiam to miasto, po prostu uwielbiam…

A wszystkie foty z Krakowa. Zrobione kiedyś tam : )

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Niedopracowany świat