Co z tym blogowaniem?

Nigdy wcześniej nie byłem na Blog Forum Gdańsk. Zawsze coś mi wypadało: a to jakiś wyjazd, a to praca, a to inne obowiązki. Ale na początku roku 2014 wiedziałem, że na tę edycję pojadę na pewno, więc z wyprzedzeniem zarezerwowałem sobie czas.

Wiem, że temat samego blogowania może nie do końca interesuje moich czytelników, ale z drugiej strony był to wyjazd, jakaś podróż i chcę się nią z Wami podzielić. Wróciłem z dużym ładunkiem energii i sporo też się dowiedziałem, więc dochodzi do tego aspekt merytoryczny.

Lecimy!

Przed wyjazdem dyskutowaliśmy z krakowską ekipą o tym, jak dostać się do Gdańska. Pojawiały się różne opcje – z wypożyczeniem samochodu włącznie. Najfajniejszym rozwiązaniem był jednak samolot. Ostatecznie ja, Muszkieter i Mateusz zdecydowaliśmy się na lot. Dzięki uprzejmości Eurolotu dostaliśmy zniżkę na bilety i w efekcie z Krakowa do Gdańska dostaliśmy się w godzinę!

sopot3

Dla mnie to jest jakaś magia! Pamiętam, że jak jeździliśmy z rodzicami nad morze, kiedy byłem mały, to była to wielka wyprawa. Tata przygotowywał samochód, upychaliśmy bagażnik do granic możliwości, a mama robiła kanapki i herbatę do termosu. Dziś wsiadam w samolot, a godzinę później jestem nad morzem. Nawet kanapek nie robię, bo śniadanie mogę zjeść już na plaży. Jak ten świat szybko się zmienia…

Sopot

Piątek miałem zupełnie niezaplanowany, dlatego postanowiłem odrobinę pozwiedzać. Niestety było cholernie zimno, więc skończyło się jedynie na molo w Sopocie. Ładnie tam, ładnie. Chciałbym kiedyś pomieszkać w Trójmieście, żeby zobaczyć, jak to jest mieszkać nad morzem : )

sopot2

Blog Forum Gdańsk

Początkowo miałem mieszane uczucia. Po pierwszym dniu byłem lekko zawiedziony, nie do końca czułem to, o czym mówili prelegenci. Wystąpienia były ciekawe, prelegenci naprawdę dawali z siebie dużo, ale wystąpienia nie dawały odpowiedzi na pytania, które zadałem sobie jeszcze przed wyjazdem.

Niedzielny panel jednak zmiażdżył system i na wszystkich prezentacjach siedziałem w pełni skupiony, wręcz wbity w fotel. Najlepszą prezentację przygotował chyba Michał Szafrański. Gdybyście chcieli zobaczyć prelekcje z drugiego dnia, to znajdziecie je tutaj. Prezentacja Michała od 4:09.

sopot04

Jadąc na Blog Forum Gdańsk miałem głowę pełną pytań, na które odpowiedzi liczyłem znaleźć w prezentacjach prelegentów. Gdy już po wszystkim jechaliśmy na lotnisko, a potem lecieliśmy do Katowic (bo w Krakowie była mgła i nie mogliśmy wylądować) miałem mętlik w głowie i jeszcze więcej pytań. Uwierzcie mi, od niedzieli o niczym innym nie myślałem, tylko o tym, co dalej robić z blogiem i jak pisać. Przez te kilka dni jakoś mi się wszystko uporządkowało.

Blog Forum Gdańsk uznaję za udany. Dla mnie to była po prostu ważna konferencja, która mocno wpłynie na to, co będzie się działo u mnie przez najbliższy rok i jak będzie wyglądała moja praca nad blogiem. Dziękuję organizatorom za to, że mogłem wziąć w niej udział.

A, fotki z Sopotu! Zgodnie z obietnicą wziąłem się za częstsze fotografowanie : )

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • dzięki za link do prezentacji Michała

    • Warto obejrzeć :) Patrzę teraz z innej perspektywy na mojego bloga

  • Również dziękuję za udostępnienie materiału z BFG, prezentacja Michała naprawdę konkretna i na temat. A samo Trójmiasto jest piękne, byłem tam parę razy i ma ono w sobie to coś.

  • U wszystkich czytam ze po forum wszystko Im sie w glowach poukladalo i wykrystalizowalo lepsza wizje bloga. za rok musze tam dotrzec. Pozdrawiam beata

    • No ja zaczynam traktować bloga bardziej na poważnie. Dużo mi to dało i na BFG warto się wybrać :)

  • Dzięki Maju, za genialną podróż, z dużym śmiaciem i luzem :) Życie jest piękne, nie poradzisz!

    • Podróż była świetna ;) Dzięki konkubentowi i wujkowi spidermana ;)

  • Daria

    Ze swojego doświadczenia mogę polecić mieszkanie nad morzem, jego obecność dosłownie czuć w powietrzu i… pogodzie ;)

  • Aleksandra Olszewska

    wow super :) !

  • Ania

    To tak jak Ty masz morzem, tak ja z górami. Zawsze z rodzicami w tatry całą nockę jechaliśmy. A nad morze autostradą 2 godziny, więc mi ten Gdańsk bardzo po drodze, gdyby nie to, że się w ogóle nie zgłosiłam, i że pół października przesiedziałam na włoskim bucie. Czytam te Wasze relacje, nie żałuję, że byłam gdzie indziej – ale za rok też tam będę. Nie ma bata ;)
    I czekam na jakąś spokojną noc, żeby w końcu nadrobić te konferencje. Bardzo jestem ciekawa, jaką wizję obrałeś na przyszłość. Będę śledzić!

  • @MichalMaj:disqus Po obejrzeniu przesłanego linka kilka nut w mojej głowie zagrało. Wiesz, dzięki Tobie, jestem bliżej znalezienia tych odpowiedzi, dzięki. Do tej pory bloga prowadziłem głównie dla przyjemości, teraz pojawiły się dwa pytania:
    1 czy i jak skomercjalizować bloga
    2 jak dotrzeć na kolejny BFG?

    • Ja komercjalizuje powoli, żeby było to zdrowe i dobre do bloga, ale przestałem się tego bać. Kiedyś sobie myślałem, że „łoo co pomyślą czytelnicy, sprzedał się!” a tak naprawde to naturalna kolej rzeczy i jeżeli można w jakis sposób połączyć pracę z pasją to czemu nie. Teraz, po BFG zacząłem traktować bloga poważnie, bo zrozumiałem, że to nie zabawa i że blog ma moc.

  • Milena

    biorę się za oglądanie – ambitne plany na resztę wieczora i noc :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Hakuna po raz trzeci!