Czas spojrzeć prawdzie w oczy

Niby jest fajnie. Człowiek dużo robi, osiąga jakieś tam zamierzone cele i większe lub mniejsze sukcesy. Budzi się rano z uśmiechem na twarzy i cieszy z każdego dnia, ale czasem trzeba zatrzymać się, spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć: Maju – zamiatasz jeden problem pod dywan.

Tym problemem jest praca magisterka, którą pisze już rok. Temat przyjemny (Marketing polityczny w Polsce), napisane mam już 44 strony i nawet chce mi się to robić, ale ciągle nie ma czasu. Cały czas są ważniejsze rzeczy (i to prawda jest) dlatego tą magisterkę odciągam w czasie.

Może dlatego, że te studia potrzebne mi są jak rybie ręcznik, ale mimo wszystko – 5 lat gehenny przetrwałem i teraz wystarczy to przypieczętować kilkudziesięcioma stronami tekstu przepisanego trochę inaczej z innych książek.

Czas na odważne decyzje

Skoro pisze o marketingu politycznym to czas na odważne decyzje. Metoda marchewki nie działała, trzeba zastrugać kija. Tym kijem będzie…wyłączenie Facebooka. Postanowiłem, że dopóki nie napiszę tej pracy i nie złoże jej u promotora do wglądu to na Facebooka nie wejdę. Ot tak, po prostu.

potwor

Facebook to moje narzędzie do kontaktu z ludźmi, które też zżera trochę czasu. Jak sobie to wyobrażam?

1. Dziś o 23.59 Andrzej z jamowie.to przejmie mojego Facebooka. Zmieni mi hasło dostępowe i nie będę mógł się zalogować.

2. Żeby nie zaniedbać fanów bloga na Facebooku, Andrzej przejmie też Fan Page. Poinformuje was o nowym wpisie, będzie informował o moich postępach, a może rzuci coś od siebie. Może zrobić co mu się tylko podoba.

3. Ja biorę się do roboty. Dopóki magisterka nie będzie skończona, z Facebooka korzystał nie będę. Może to potrwać pół roku, a może tydzień. Trudno powiedzieć. Jutro idę do biblioteki i działam.

Ubij potwora

Każdy z nas ma jakiegoś potwora, którego hoduje. Potwór ten to jakaś sprawa, którą można odwlekać długi czas. Siedzi cicho w kącie, nie odzywa się i przypomni o sobie w ostatnich chwili. Później panika, niespanie po nocach, bo z potworem trzeba walczyć. Pomyśl czy ty tez nie masz jakiejś sprawy, którą odwlekasz już pół życia. Może pora rozprawić się z tym? 

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Kolega pisał licencjat 2 lata. Dopiero sięgnięcie po „pomidory” dało mu takiego kopa, że wreszcie jest na mgr i nawet ją pisze ;)

    http://crafter.org.pl/technika-pomodoro-kluczem-zarzadzania-soba-w-czasie/

  • Monika Urbanowska

    Odważna decyzja! :D
    No nic, powodzenia w pisaniu pracy. Skończ jak najszybciej to cholerstwo i będziesz wolny! :)

  • Cóż, mogę jedynie pochwalić wybór tymczasowego administratora ;)

    • No wiadomo :)

    • Jacek – Placek

      Admin rewelacja, ja bym się na miejscu Maja bał, że przejmiesz czytelników. Ja podobnie co dzień rano wylogowuję się z FB na kompie i telefonie i do wieczora spokojniej pracuję. Pomaga. Dziękuję za podpowiedź Marcinowi K.

  • No to powodzenia. Też znam ten ból. Też może powinnam komuś przekazać hasła do facebooka, żeby je zmienił i za mnie zaglądał. Ile bym czasu zaoszczędziła, który mogłabym poświęcić na to, co muszę zrobić. Ale nie wiem czy bym tak umiała, więc może to głupie ale podziwiam decyzję :) Ale może ja inaczej patrzę, bo niestety (przyznaję bez bicia), że chyba trochę uzależniona jestem =D

    Powodzenia w pisaniu pracy. Oby szybko poszło. I obyś szybko wrócił do nas :)

    • No ja też sobie nie wyobrażam nie mieć dostępu do Fb (Co jeżeli ktoś napiszę z czymś ważnym?!) ale trzeba postawić się w niekomfortowej sytuacji i działać. Za chwile przychodzi wiadomość tego, że na dobra sprawę, jak ktoś będzie miał coś pilnego to ma maila / telefon do mnie ;)

      • Jasne, że pilne sprawy na telefon lub mail. To trzymam kciuki. Dasz radę! To chyba dobry motywator, żeby jak najszybciej napisać pracę i wrócić :)

  • Trzymam kciuki :)

  • Luk

    Ja musiałem zmienić miejsce zamieszkania i zrezygnować z pracy żeby napisać lincencjata, zresztą o takiej samej tematyce jak Ty :) Udało się więc Tobie też się powiedzie, pozdro!

    • Licencjat akurat machnąłem szybko, bo miałem motywację w postaci wyjazdu do Indii ;)

  • Patrycja Koczwara

    Kurczę, chyba wezmę z Ciebie przykład i zacznę walkę z moim potworem…

    • A cóż to za potwór?

      • Patrycja Koczwara

        To francuski potwór.
        I licencjat.
        I skarpetki muszę też pocerować.

  • anna

    Cõo za zbieg okoliczności. Zrobiłam sobie właśnie przerwę w pisaniu pracy magisterskiej, którą też tak odwlekam ;) ale u mnie też nie jest kolorowo, dzisiaj przelałam po 50 zł mojej przyjaciółce i chłopakowi i powiedziałam, że jeśli dziś do północy nie napiszę określonej liczby stron, to kasa zostaje u nich, jeśli napiszę to muszą mi oddać :D powiem, że jest to dobra motywacja, bo milionów nie mam na koncie
    A sposób na fb już przerabiałam i słaby skutek miało, ale Tobie życzę powodzenia ;)

    • Boże…to straszne jak podstępne metody trzeba stosować, aby skończyć tą pracę.

      Powodzenia również :)

      • anna

        A dziś jeszcze szukając jakiejkolwiek motywacji, zastanawiałam się czy może pisałeś coś kiedyś o motywacji w pisaniu magisterek, ale jakoś nie przypominałam sobie. A tu proszę :D

        Wracam do pisania, bo mi stówka zaraz ucieknie

  • Jak czytam lub słucham sobie o tych magisterkach, to powoli zaczynam się bać :p

  • www.wenus-lifestyle.pl

    Dzisiaj podjęłam podobną decyzję, co prawda nie jest związana z pracą magisterką, ale ze studiami. Na razie tak jak Ty próbuję metodę marchewki ;)

  • Magdalena

    a więc powodzenia :)

  • Firefly

    Podziwiam za decyzję, trzymam kciuki i powodzenia :)

  • Maria

    Powodzenia! :)

  • Karol Twardoch

    Też od kilku lat odkładałem jeden drobiazg – przeprowadzę do Krakowa :D Teraz od 1-go grudnia zamieszkam w Krakowie :D Robię właśnie solidną a zarazem kreatywną listę, co by fajnego można było robić w tym Krakowie co by nudy unikać jak ognia :) i śmigam do przodu po kolejne marzenia :D

  • Edyta

    Powodzenia :) Ja właśnie wczoraj wzięłam się za swoją magisterkę i zaczęłam pisać 2 rozdział, a plan jest taki, żeby do gwiazdki były już 3 gotowe, a do końca lutego 4. :)

  • Paulina

    Genialne! Niedawno uświadomiłam sobie, że jestem uzależniona od FB, chciałam usnąć konto, ale mam fanpejdże o które ktoś musi dbać, nie chciała stracić wszystkiego co tam jest. Zresztą zawiesić konto można, ale żeby wrócić wystarczy się zalogować. Próbowałam programów blokujących, ale one blokowały tylko w jednej przeglądarce, a tu dużo przeglądarek i dużo komputerów. Że też nie wpadłam na to, żeby komuś przekazać hasło tak jak przekazałam już karty kredytowe… Genialne! Dzięki za podpowiedź.

    • To stwórz sobie jakis profil fikcyjny, bez znajomych, śledzonych fan page’y itp. i pod niego podepnij Fan Pejdże .)

      • monika

        dokladnie , ja wlasnie tak mam …

  • powodzenia! i szybkiego ukończenia pracy, żebyś jak najszybciej do nas wrócił! :D

  • Natalia

    Ty przekładasz ją z braku czasu, a ja bo brak mi weny…nie napisałam ani jednej strony. Mam jesienno- zimowego lenia i sama nie wiem jak mam go z siebie wygnać :)
    Pozdrawiam
    PS życzę wytrwałości w pisaniu pracy i więcej wolnego czasu :)

    • Napisz plan z punktach. Nie musi być w kolejności – kolejność ustawisz na końcu. Potem do każdego punku dopisz po 2 podpunkty. Potem do każdego suchego podpunktu dopisz 3 ładne zdania. I magisterka gotowa. Ja tak zrobiłam. W lipcu – wtedy, kiedy wszyscy moi znajomi chodzili na plażę i pili drinki z palemkami. Poszło rach-ciach i miałam całą resztę wakacji dla siebie (mimo obrony w październiku), bo głównym motywatorem była wizja wolnej głowy na wyjeździe. Może dla Ciebie takim motywatorem będzie wolna głowa na czas kupowania świątecznych prezentów? ;)

      • Oj dobra metoda. Taki podział na części na pewno dużo ułatwia i nie przeraża. Ja ruszam do biblioteki ;)

      • Natalia

        Ciężka sprawa, ale dziękuję za poradę. Myślę, że nie brak mi motywacji, raczej chęci by wziąć się w garść. Jakaś jesienno – zimowa chandra mnie dopadła:)
        Pozdrawiam:)

  • Marzena

    Właśnie przed chwilą wróciłam z obrony pracy magisterskiej – zdałam :). Nareszcie spokój, już nie trzeba nic łatwić i myśleć na ten temat. Pewnie bym jej jeszcze nie napisała i nie obroniła gdyby nie ciągłe ponaglanie rodziców i chęć pójścia przez nich na dyplomatorium, które jest w tą niedziele. Najgorzej zacząć i zmotywować się, potem jakoś idzie. Pozdrawiam i powodzenia :)

  • Piotrek Reczyński

    Kozak decyzja :D Pytanie, czy tylko FB Ci tak potworuje?

    • Nie, ale to wystarczające by ruszyć z miejsca. Dzis już 5 razy wszedłem na FB i chwilę później „buu nie mam dostepu”. Odruch bezwarunkowy….

  • Michał

    Znakomicie ! Podoba mi się, że pisząc niejako ten wpis zawarłeś pakt z samym sobą i dodatkowo pomógł Ci kolega :) Nie mogę doczekać się wniosków z tego eksperymentu ;) Pozdrawiam !

  • Ola

    Ja też ruszam z pracą magisterską z dziedziny prawa. Oj wiem, że lekko nię będzie ale dam radę

  • Martyna Lipiec

    Mam to samo, z tym że ja muszę zacząć uczyć się do matury:)

  • Dagmara /Dagonfly

    Mądra decyzja. Trzymam kciuki, by teraz z pracą poszło raz dwa :)
    I ślę wirtualne muffiny na uprzyjemnienie pisania.

  • Zizi

    Kurde…trafiłam na Twojego bloga i ten post, w momencie kiedy obijałam się ze zrobieniem pewnego projektu…No nic, zajrzę tu później, wracam do projektu, dzięki :)

  • Editta

    Chyba też muszę porzucić na jakiś czas facebooka :) Ale może dopiero jak zrobię postanowienie noworoczne. Nie mam tak silnej woli jak Ty :P

  • Też teraz piszę magisterkę. Na fb stosuję blokadę programem Self Control – od minuty do 24h można ustawić. Zwykle właśnie na 24h odpalam i nie ma zmiłuj, nie error strony przez dobę :D

  • Polly

    Nie chcę Cię straszyć, Maju, ale w tym samym celu – by dokończyć pisanie pracy magisterskiej – zawiesiłam swoje konto na Facebooku 6 września 2012 roku i już nigdy do niego nie wróciłam. Mimo że pracę obroniłam grzecznie półtora miesiąca później. Może się okazać, że Ty też porzucisz ten portal na zawsze! ;-)

  • Elena

    Dokładnie, trzeba sobie tylko zdać sprawę z tego, co jest naszą pułapka i skutecznie to wyeliminować. Czasami warto być wobec siebie ciut „surowym” i nie rozpieszczać się za bardzo, bo z pewnością przyniesie nam to korzyść!

    http://motywatorka.blogspot.com/ -polecam tego bloga, staram się tam też trochę zmobilizować :)

  • Ania

    aha, a ja nie mam konta na facebooku i ale coś się znajdzie na pewno – chyba zakończę grę online bo TSO jest jak bagienko, wciąga konkretnie- pożeracz czasu jeden :o)

  • Pingback: 7 rzeczy, które musisz zrobić na studiach - Życie jest piękne!()

Przeczytaj poprzedni wpis:
Lekcja biznesu od nowojorskiego taksówkarza