Długa przesiadka? Sprawdź, co zrobić z czasem i jak nie zanudzić się na śmierć

Wszyscy kochamy tanie loty – bo są tanie. Często jednak (choć też nie zawsze) wiążą się one z długimi przesiadkami. Jak wykorzystać czas spędzony na lotniskach? Spisałem swoje porady i sposoby na przeżycie długiej podróży.

 

Powrót z Meksyku to nasz rekord czasowy powrotu:

  • lot z Cancun do Mexico City (2,5 h),
  • przesiadka (ponad 20 h),
  • lot z Mexico City do Amsterdamu (11 h),
  • nocna przesiadka w Amsterdamie (12 h),
  • lot z Amsterdamu do Warszawy (2 h),
  • przesiadka w Warszawie (5 h),
  • lot z Warszawy do Krakowa (1 h).

Powrót z Cancun do Polski zajął nam więc… 3 dni. Ten czas spędziliśmy na lotniskach. Brzmi ciężko i faktycznie nie było łatwo przetrwać, ale plus takiego lotu stanowiła oczywiście cena. Za połączenie Amsterdam – Cancun zapłaciliśmy 947 zł od osoby. Dodatkowo musieliśmy kupić lot z Amsterdamu do Krakowa, ale nadal całość wyszła bardzo atrakcyjnie. Krótko mówiąc, widziały gały co brały, jak tanie loty kupowały.

Jak więc przetrwaliśmy tę podróż? Oto majowy poradnik, jak nie zwariować na lotniskach i dobrze wykorzystać ten czas!

Przygotuj się do lotu

Podstawą podczas tak długiego powrotu do domu jest dobre przygotowanie. Zabranie odpowiedniego ekwipunku to gwarant przetrwania całości z należytą godnością : )

O Czym warto pamiętać:

  • Szczoteczka do zębów i mała pasta. Niektóre linie lotnicze rozdają takie zestawy jednorazowe. Umycie zębów od razu podnosi morale.
  • Zatyczki do uszu + nakładka na oczy + pompowana poduszka. Ja co prawda pierwszych dwóch nie używam, ale wiele osób sobie chwali, twierdząc, że tylko dzięki nim są w stanie zasnąć. W moim przypadku takich rzeczy nie potrzeba – zasypiam bez problemu. Trzecie narzędzie to poduszka, którą kupisz np. na Allegro. Zagłówek to wygodne spanie podczas lotu czy na lotniskach.
  • Skarpetki i T-shirt na zmianę. Co by współpasażerowie nie zrobili rabanu i żeby podczas lotu nie wyskoczyły znad głów te maseczki do oddychania : )
  • Naładowany zestaw rozrywkowy. Tablet, telefon czy laptop z jakimiś filmami lub grami. Dla mnie to taki trochę Dzień Dziecka. Wreszcie mogę do woli grać i oglądać seriale (cozywiście wcześniej trzeba je sobie przygotować, bo wi-fi na lotniskach jest średnie). Pamiętaj też o słuchawkach, bo te rozdawane w samolotach to straszne badziewie.
  • A może praca? Dla mnie czas na lotnisku to także świetna okazja do tego, żeby podgonić tematy związane z pracą lub np. napisać jakiś tekst na bloga. Na przykład ten, który właśnie czytasz : )
  • Warto też zabrać kable USB (często można w ten sposób naładować sprzęt podczas lotu) i tradycyjne (podładowania sprzętu na lotniskach).

Wykorzystaj przesiadkę i uniknij jetlaga

Teoria gdzieś zasłyszana. Już podczas lotu warto „przestawić się” na czas docelowy. To ponoć bardzo dobry sposób na uniknięcie jet laga – ogólnego zmęczenia i niewyspania spowodowanego nagłą zmianą stref czasowych. Krótko mówiąc: ustawiasz odpowiednio zegarek i według niego śpisz lub czuwasz : )

Wyjdź na miasto

Czasem, przy długich przesiadkach, warto skorzystać z okazji i zwiedzić dodatkowe miasto. Zrobiłem tak jeden raz – podczas lotu na Alaskę wyskoczyłem na piwko w Salt Lake City. Taka wycieczka oczywiście ma sens wtedy, gdy przesiadka jest wystarczająco długa.

Co warto sprawdzić przed takim szybkim wypadem?

  • Jak wygląda polityka wizowa kraju przesiadkowego. Czasem wiza kosztuje tak dużo, że gra nie jest warta świeczki.
  • Czy przesiadka jest w dzień czy w nocy. Zwiedzanie podczas nocnych przesiadek raczej średnio się sprawdza, bo wszystko zamknięte, a i bezpieczeństwo średnie. No, chyba, że interesuje nas maraton po barach i kontynuacja lotu, ale to też ryzykowna sprawa, gdy poniesie melanż : )
  • Jak daleko od centrum miasta znajduje się lotnisko i jak wygląda transport publiczny. Niektóre lotniska są świetne skomunikowane za pomocą metra, inne – położone są daleko od miast, do których dojazd jest trudny. Tego typu informacje sprawdzisz na stronie lotniska. Dobrym źródłem jest także forum Fly4Free, gdzie Polacy „rozkładają” lotniska na części pierwsze.
  • Co warto zobaczyć. Mając mało czasu, trzeba ten moment wykorzystać efektywnie. Przygotuj sobie plan zwiedzania.
  • Zaplanuj także powrót i daj sobie na niego więcej czasu. Pamiętaj, że na lotnisku będzie Cię jeszcze czekać skanowanie i inne procedury, a bieganie na ostatnią chwilę to średnie rozwiązanie.
  • Pobierz sobie na tablet mapę metra danego miasta lub wydrukuj ją.

Poznaj lotnisko, na którym przesiadujesz

Jeżeli wyjście na miasto nie wchodzi w grę, a czasu jest dużo, sprawdź, co oferuje wybrane lotnisko. Jak wygląda gastronomia i jakie są rozrywki, co z Internetem itd. Te informacje możesz znaleźć jeszcze przed lotem w sieci.

Na niektórych lotniskach są kosmiczne ceny jedzenia, na innych polityka cenowa jest zupełnie normalna – pod tym względem bardzo sensowne jest np. lotnisko w Amsterdamie, w Warszawie natomiast jest zmowa cenowa wszystkich sklepów na wodę mineralną (chyba, że ktoś już ukrócił ten proceder). Na niektórych portach lotniczych masz także specjalne strefy do spania (np. w Katarze). Minus tego typu miejsc jest taki, że śpi tam dużo osób i jest ogromna szansa na to, że ktoś chrapie. Sam zdecydowanie wolę przejść cały port, znaleźć jakiś cichy, spokojny zakątek i tam rozbić swój obóz.

Wszystko zależy więc od Twojego przygotowania i nastawienia. Ja bardzo lubię lotniska i czas spędzony na nich upływa mi dość szybko. Oczywiście, po kilkunastu czy kilkudziesięciu godzinach jestem zmęczony, ale lotniska jednoznacznie pachną mi podróżami. Jadąc w nowe miejsce, zawsze jestem podekscytowany – wracając, cieszę się na powrót do domu.

A Wy jak wykorzystujecie czas podczas długich przesiadek?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Dobra, to będzie pewnie głupie pytanie ale nie mam doświadczenia w przesiadkowych podróżach lotniczych, więc: jak odprawiasz bagaż rejestrowany na początku podróży, to dostajesz go dopiero na samym końcu, a w między czasie nie musisz się nim martwić – dobrze to rozumiem? A z tym spaniem na lotnisku i laptopem w bagażu podręcznym… śpisz na nim, czy jak? :P i ogólnie… bezpiecznie jest tak sobie spać na lotnisku? czy taka wersja zakłada podróżowanie w więcej niż jedną osobę i jakieś spanie na zmiany żeby zawsze ktoś pilnował? ;)

    • Z bagażem dużym bywa różnie. Zazwyczaj nadaje się do miejsca docelowego, ale są wyjątki. W USA odbiera się bagaż na pierwszym lotnisku na ziemi USA. W Meksyku mieliśmy podobnie i to niestety zadziałało na nasz niekorzyść. Tzn. jechaliśmy z Cancun do Mexico City i w Mexico City musieliśmy ponownie nadać bagaż. Nie dało się niestety nadać od razu, dopiero 3h przed lotem i dlatego nie wyszliśmy na miasto :(

      Co do spania na lotniskach to oczywiście trzeba uważać na bagaż, ale generalnie uważam lotniska za miejsca bezpieczne. Najlepiej jest odprawić bagaż i być już w strefie tej odlotów, do której dostęp mają Ci z biletami. Zazwyczaj szukam jakiegoś dobrego, strategicznego miejsca, gdzie nie ma za dużo ludzi i kima. Oczywiście trzeba być trochę czujnym, ale też bez zbędnej paniki :D

Przeczytaj poprzedni wpis:
Weszliśmy do krateru! – Nevado de Toluca