Gdzie wybieram się w kolejną podróż?

Wyjazd planowałem od dłuższego czasu, ale do końca stał on pod znakiem zapytania ponieważ nagromadziło się wiele spraw, które musiałem pozamykać i rozwiązać. Dziś już wiem, że ze wszystkim się wyrobiłem, jeszcze tylko musze popłacić rachunki, opłaty i mogę ruszać. We wtorek wyjeżdżam na małe wakacje. Gdzie się wybieram?


Jadę autostopem do Afryki : ) Dokładnie rzecz biorąc chce przejechać z Krakowa do Hiszpanii a tam przeprawić się promem/ statkiem do Maroka. Dlaczego właśnie tak będzie wyglądać podróż?

  • Zawsze chciałem przeżyć większa podróż autostopową. Jeździłem stopem po Niemczech, Holandii, Norwegii ale zawsze tkwił mi w głowie przejazd przez całą Europę.
  • Maroko to całkiem inny świat kulturowy najbliżej Polski. Indie są niesamowicie inne od Europy, ale są daleko. Do Maroka można dostać się lądem dość szybko.
  • Maroko ma wiele do zaoferowania. Piękne targi, góry, pustynie- no po prostu trzeba to zobaczyć. Boje się trochę pogody, bo wybieramy się w najbardziej gorącym okresie (nawet do 50 stopni), ale będziemy się martwić na miejscu.

Założenia

  • Wyjeżdżamy we wtorek (9 sierpnia). Nie mamy daty powrotu, ale musimy być jakoś we wrześniu w Polsce.
  • Piszę w liczbie mnogiej bo nie wybieram się sam. Jadę razem z kumplem Mateuszem, z którym razem byliśmy już na Alasce. Wiem, że dwóch facetów na stopa to mało szybka sprawa, ale co tam. Śpieszy się gdzieś nam? : )
  • Wyjeżdżając z Polski nie mamy żadnych planów. Ot, gdzie pojedziemy tam pojedziemy, byleby w kierunku zachodnim. Życie pokaże jak to będzie i co się wydarzy. Zycie pokaże co nam się przytrafi.
  • Ma być aktywnie. Sporo zwiedzania, jakieś ciekawe aktywności, ciepłe morze, piaszczyste plaże i dużo przygód, których nie przeżyje się w domu, przed klawiaturą komputera.
  • Ma być tanio. Początkowo zakładałem większy budżet, ale we wrześniu ruszam z firmą i będę potrzebował pieniędzy dlatego wydatki tniemy maksymalnie. Bierzemy namiot, który będzie naszym domem na ten czas. Proszę, nie pytajcie mnie jaki budżet planuje. Obiecuje, że po powrocie wszystko dokładnie opiszę, tak jak zrobiłem to w przypadku Norwegii.

Co z blogiem?

  • Blog automatycznie zostanie trochę wyciszony. Nie pojawią się wpisy związane z rozwojem, ale mogą pojawić się typowo podróżnicze. Postaram się przynajmniej raz w tygodniu znaleźć jakąś kafejkę i w paru żołnierskich słowach opisać gdzie jesteśmy, co przeżyliśmy i jakie mamy plany. Bardzo ciężko korzystać z Internetu w podróży nie mając netbooka, ale postaram się jakoś łączyć ze światem.
  • Po powrocie, jeżeli wena pozwoli to opisze dokładnie cały wyjazd + informacje praktyczne zaczynając od tego co zabrać (mam parę fajnych, sprawdzonych i tanich „gadżetów”, które ułatwiają życie), po kwestie finansowe i techniczne- gdzie spać, co jeść i jak się myć : )
  • W trakcie wyjazdu będę na bieżąco pisał co u mnie słychać i czy żyje na facebookowym profilu bloga.

To chyba tyle. Jutro ostatnie zakupy, pakowanie a we wtorek rano na wylotówkę z Krakowa z myślą dotarcia do Maroka.

Ruszajmy więc!

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Z niecierpliwością czekam na relację. Zapowiada się świetnie. Mam nadzieję, że znajdziesz chwilę w trakcie podróży. Zawsze fajnie się czyta takie opisy pisane „w drodze”. Powodzenia.

  • Niech moc będzie z Tobą! Dobrej zabawy życzę i niezapomnianych wrażeń. 

  • Carcoma

    A w którym miejscu będziecie łapali stopa w Krakowie? Również planuje wybrać się w podróż za jeden uśmiech z tego miasta, ale nie wiem, gdzie stanąć, by zaliczyć dobry start.

  • Oj, ciągnie Cię w świat, ciągnie. Niezwykłej, niezapomnianej przygody życzę!
    Z niecierpliwością oczekuję relacji z wyprawy,
    Pozdrawiam,
    Wasp

  • CRANK

    Powodzenia! Niezapomnianych przygód życzę! Miejcie też głowy na karku, bo wszystko fajnie, pięknie, ale uważać też trochę trzeba ;) Czekam na relacje. 

    Pozdrawiam. 

  • kiwi

    Życzę powodzenia. Nie próbowałem nigdy autostopu, ale już sobie obiacałem, że spróbuję choćby na krótkim dystansie. To musi być świetne uczucie, kiedy dostaje się od nieznanego człowieka taki dar, jakim jest możliwość darmowego przemieszczania się.
    Ja aktualnie podróżuję na rowerze. W tydzień/dwa można przebyć całkiem niemały dystans i po drodze zobaczyć wiele ciakawych miejsc. Z początku trzeba zainwestować trochę w sprzęt, ale warto, bo świat z rowera wygląda na prawdę pięknie.
    Pozdrawiam i czekam na relacje.

  • An

    Wariaci :) Ale jakby nie było ”Do odważnych świat należy” ;)

  • Anonim

    Dzięki :)

    relacja będzie, jak nie w trakcie to po powrocie :)
     

  • Justines

    Powodzenia ! :)

  • Maciek

    Piszę po raz pierwszy ale Twój blog czytam już od pewnego czasu… Swoją drogą jest rewelacyjny. Wiadomo, że najłatwiej i najprzyjemniej podróżuje się z dziewczyną. Ona działa jak magnes na kierowców, wzbudzacie zaufanie i ludzie chcą wam pomóc. Ale dwóch kolesi to nie powinien być problem. W listopadzie razem z kumplem dojechaliśmy z Białegostoku do Berlina  (około 800km) w 12h. Zaś 1,5 miesiąca temu wróciłem z podróży do Marsylii, gdzie było nas trzech! Podczas tamtej podróży zyskałem trochę doświadczenia i gdybyście planowali poruszać się tirami to najlepiej wybrać trasę przez Amsterdam (najszybsza trasa numer 2 przez Niemcy), ponieważ dużo polskich ciężarówek uderza stamtąd aż na Gibraltar. Generalnie to autostop w Polsce, czy w Niemczech jest dosyć popularny i nie powinniście mieć tam problemów. Gorzej może być we Francji. Tam ludzie raczej nie znają autostopu i co gorsza angielskiego (do dzisiaj nie wiem, czy go naprawdę nie znają, czy w swojej dumie i niechęci do tego języka, po prostu nie chcą go używać) Pamiętam jak stojąc na stacji benzynowej, gdzieś między Lyonem a Marsylią, gdzie autostrada nie ma żadnych zjazdów tylko idzie idealnie na południe, ludzie zapytani przez nas czy by nie zabrali ze sobą autostopowiczów, patrzyli zdziwieni i odpowiadali, że tak… dojedziecie tędy do Marsylii. Na to my, że autostop, hitch-hiking, l’auto-stop i kciuk wyciągnięty w górę i… tradycyjna odpowiedź no/pas, a czasem tylko przeczący ruch głowy. Tak czy siak jestem przekonany, że dopniecie celu i zobaczycie Maroko. Może sam w przyszłym roku spróbuję powtórzyć wasz wyczyn. A na razie, korzystając z pozostałych dwóch miesięcy wakacji, planuję pojechać do Estonii. Autostopem ma się rozumieć. Czekam na relację z wyprawy. Część!

  • Ola

    Właśnie dzięki Tobie przestałam bać się stopu, co prawda dopiero na dystans około 30 km…
    Afryka północna stopem brzmi niesamowicie, życzę powodzenia! :)

  • Anna Bartosik

    podziwiam :))

  • Magda Bednarczyk

    Super! Życzę niezapomnianych wrażeń i oczywiście czekam na relację.

  • Brawo! uważaj tylko na wylotówkę w Barcelonie (jeśli masz zamiar zawitać w tym mieście), bo tam chyba najciężej coś złapać…. Powodzenia Szalony Podróżniku! Czekam na relację

  • Konkretnie! Inspiruje do przechodzenia własnych barier. Dobrej zabawy, przede wszystkim ;)

  • Powodzenia i dużo wrażeń ;)

  • Fleszme

    hmm swietna stronka! a trafilam tu bo szukam taniego noclegu w NYC. hmm co do taniego podrozowania… to tak uwierzyc + troche szczescia = uda sie :) z kolezanka jestesmy w trakcie zwiedzania USA :) poki co za grosze :)
    pozdrawiam
    i udanego AFRYKOWANIA ;)
    http://www.buzi-albo-zycie.blogspot.com

    • Michał Maj

       Dziękuje za miłe słowa.Fajne fotki u Ciebie na blogu- przypomniały mi moją podróż po USA :)

      W Nowym Jorku ciężko o tani nocleg. Ja spałem u siostry znajomej na Bronxie.

  • Łukasz

    witam chce z kumplem jechac do Holandi na stopa z wrocławia moglbys nam pomoc i powiedziec w ktora strone mamy sie kierowac bo nie mamy kompletnego pojecia XD

    • Ja poszedłbym na wylotówkę i łapałbym coś docelowo na przejście graniczne. Na granicy dużo tirów i tam próbowałbym na Berlin, chyba, że złapałbym opcję gdzieś indziej do Niemiec.

      Ewentualnie drugi wariant – łapać na Poznań i potem przy autostradzie masz już prostą do Holandii.

      Musisz doczytać w necie jak lepiej, ale na stopa nie ma zasady :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nic nie zmieniaj! Jest dobrze!