Hej, jak twoje postanowienia noworoczne?

Jak ten czas leci. Dopiero mieliśmy sylwester, nowy rok a tu już czerwiec. Być może pamiętasz mój wpis na temat postanowień noworocznych i być może sam określałeś jakieś postanowienia na 2011 rok. Piszę ten post, aby zwrócić Ci uwagę, że jesteśmy dokładnie w połowie 2011 roku. Pamiętasz jakie miałeś cele na ten rok? Ile zrobiłeś?


Zazwyczaj jest tak, że określamy swoje cele na dany rok i po pewnym czasie zapominamy o nich. Wylatuję nam z głowy co mamy zrealizować i co chcemy osiągnąć- wracamy do dawnego trybu życia. Przyznam się szczerze, że gdyby nie to, że wypisałem swoje postanowienia w jednym z wpisów to również zapomniałbym o nich. Dziś niechcący przeglądając archiwum zauważyłem artykuł z początku roku,  wszedłem z ciekawości i spojrzałem na swoje postanowienia. Jak idzie z realizacją?

Moje postanowienia na 2011 rok

  • [Podróże] Dwie duże podróże w ciekawe miejsca (Indie i …?) W Indiach byłem i przeżyłem tam niesamowitą przygodę. Niedawno byłem też na kilka dni w Norwegii, gdzie również się fajnie bawiłem. Można się tutaj przeczepić do „dużych” podróży, bo Norwegia była łatwa i krótka, jednak mam jeszcze pół roku, a na sierpień planuje niesamowitą podróż. Niemniej jednak uznaje, że punkt ten został już prawie zrealizowany.
  • [Biznes] Rozwój firmy. Obsługiwanie większych klientów i zarabianie więcej. Tutaj doszło do pewnego absurdu. W kwietniu postanowiłem, że zamykam firmę w Inkubatorze Przedsiębiorczości. Dlaczego? Ponieważ trzeba wszystko traktować poważnie. Koniec w zabawę w biznes, trzeba zacząć robić biznes. Zdecydowałem się, na to, że w październiku otwieram pełną działalność i angażuje się w to na maxa. Przez wakacje chce zbudować mocne fundamenty i od października zmieniać świat : ) Niemniej jednak mojego rocznego funkcjonowania w Inkubatorze nie żałuje. Jest to świetna opcja dla każdego kto chce rozkręcić pierwszą firmę, ale trochę się boi czy to wypali. Dzięki Inkubatorom można zbadać sobie rynek i sprawdzić jak wszystko funkcjonuje. Trzeba jednak wiedzieć kiedy wyjść i pójść dalej. Uważam, że w biznesie musi być element ryzyka. Sam po sobie wiem, że lepiej działam gdy wiąże się to z pewnym ryzykiem a w inkubatorze czułem się zbyt bezpiecznie i nie rozwijałem się zbyt szybko. Po wakacjach skaczę więc na głęboką wodę. Najwyżej będziecie mnie wyławiać : ) Punkt ten nie jest zrealizowany, ale jest jeszcze pół roku, które będzie obfitowało w pracę nad tą właśnie kwestią.
  • [Rozwój] Napisanie licencjatu i rozpoczęcie magisterki. Stoję teraz w pewnej trudnej sytuacji- co robić dalej ze swoim życiem. Egzaminy pozdawałem, licencjat napisany i w lipcu będę się bronił. Teraz co dalej? Wiem, że studia nie pomagają mi w tym co robię, ale z drugiej strony boje się, że jeżeli z nich zrezygnuje to całkowicie skupie się na pracy i skończy się dla mnie czas zabaw, podróży i różnych szaleństw, które trzeba mieć w życiu. Po prostu szybciej dorosnę, a chyba jeszcze tego nie chce. Studia to nie nauka, egzaminy i uczelnia- studia to styl życia, w którym chce jeszcze trochę posiedzieć. Myślę, że biznes, studia i zabawę można dobrze połączyć i stworzyć z tego niesamowite danie jakim jest świetne życie. Pójdę więc na „magisterkę”, aby nie wypaść w 100% ze studenckiego obiegu. Już chyba nawet znalazłem sobie kierunek, który jakoś pokrywałby się z tym co robię, ale ostatecznie zobaczymy pod koniec lipca na co się zdecyduje. Niemniej jednak punkt też jest już prawie zrealizowany, ponieważ 18 lipca się bronie.  : )
  • [Relacje] Utrzymać relacje z ludźmi na takim poziomie jak teraz. Poznać wielu wspaniałych ludzi. Tutaj jest ok. Poznałem parę ciekawych osób, związałem mocne więzi z dawną paczką znajomych, ale trochę chce je przefiltrować. Zdecydowałem, że chcę poznać więcej osób z branży IT, ludzi związanych z biznesem. Chcę wyrobić kontakty, które mocno przydadzą się w mojej działalności. Tak jak pisałem we wpisie na temat budowania sieci kontaktówNie ważne kogo znasz, ważne kto zna Ciebie. Mocno nabrałem też pewności siebie w relacjach z innymi i to jest bardzo fajne. Przyznam się szczerze, że nigdy nie byłem tak otwarty na ludzi jak teraz. Kiedyś uwielbiałem siedzieć sam w domu i zajmować się swoimi projektami. Teraz przychodzi godzina popołudniowa, zaczynam być zmęczony pracą i zastanawiam się kogo mógłbym dziś odwiedzić lub kto mógłby wpaść do mnie. Uwielbiam przebywać z ludźmi.
  • [Rozwój] Przebiec maraton. Co tu dużo pisać. Udało się : ) Maraton został pokonany, pokonane zostały moje słabości. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia, nie przestałem biegać i pomału w głowie pojawia się pomysł kolejnych wyzwań- maratonu warszawskiego lub poznańskiego a w jeszcze dalszej wizji rajdy przygodowe, ultramaratony czy triatlon. Strasznie polubiłem takie testy na wytrzymałość i wizja zapieprzania np. 48h przez lasy i bagna bez odpoczynku strasznie mnie kręci. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Fajne jest to, że bieganie to nie jedyny sport, który uprawiam. Zacząłem znów grać w piłkę, trenować parkour, spróbowałem też nowych aktywności takich jak choćby golf. Ten punkt zrealizowany został ponad miarę.
  • [Rozwój] Nauczyć się nowego języka obcego. Za ten punkt wziąłem się dopiero w czerwcu i to trzeba przyznać- dzięki czytelnikom tego bloga. Z kilkoma osobami stworzyliśmy grupę początkujących, zaczęliśmy organizować spotkania na Skypie 2 razy w tygodniu i naprawdę czuje, że czegoś się nauczyłem. Ostatnio kupiłem też na gruponie intensywny kurs hiszpańskiego- 60 godzin lekcyjnych i przez cały lipiec, oprócz naszej blogowej grupy będę także szlifował język w szkole językowej. Za grupona zapłaciłem 260zł,więc wydaje mi się, że cena jest atrakcyjna. Dawno w siebie nie inwestowałem, więc decyzji nie żałuje. Z hiszpańskim mam też pewne plany podróżnicze, ale szczegóły zdradzę pod koniec lipca. Reasumując: Pewnie nie wziąłbym się za ten punkt, gdyby nie czytelnicy dlatego strasznie dziękuje. Cel jest w trakcie realizacji- zobaczymy jakie będą efekty końcowe.
  • [Biznes]rozwinąć dochód przez e-biznes do 1000zł miesięcznie. Tutaj sprawa nie jest taka prosta. Stworzyłem jeden produkt i raz w miesiącu udało mi się zgarnąć powyżej 1000zł. Obecnie jednak zarobki są dużo mniejsze. Pokazało mi to jednak, że da się i można- trzeba tylko chcieć i włożyć w to dużo pracy. Tworzę więc pewne fundamenty, które myślę, że po wakacjach zaczną przynosić zysk. Tutaj muszę jeszcze dużo zrobić.

Boston metro

A jak twoje postanowienia noworoczne?

Być może  ty też określałeś sobie jakieś cele na ten rok. Pamiętasz co chciałeś zrobić i co zmienić?  Warto więc zatrzymać się na moment, przypomnieć co chcieliśmy osiągnąć i sprawdzić co się udało. Jeżeli okaże się, że ze swoich postanowień noworocznych nic nie zrealizowałeś to masz jeszcze pół roku na to aby coś z tym zrobić. Gdy się zmobilizujesz to jesteś w stanie zrobić to czego chcesz. O tym jak realizować postanowienia noworoczne możesz poczytać na blogu. Mimo, że jest czerwiec to warto wrócić do tego wpisu i sprawdzić jak idzie z naszymi planami. Czasem trzeba przyspieszyć, jak taki porządny pociąg i w kilka miesięcy zrobić to, co wszyscy robią w rok.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Martikowy balagan

    Bardzo ciekawy wpis:) Gratuluję, bo widzę, że więcej niż połowę postanowień masz już „z głowy”:) Nie do końca zgadzam się z tym, że studia to nie nauka, a styl życia… Przez większość studiów byłam pracującą studentką i niejednokrotnie było ciężko i musiałam często rezygnować ze spontanicznych imprez (bo praca…), z wyjazdów w trakcie roku (bo studia…), z przyjemności takich jak częste spotkania ze znajomymi, filmy, ksiązki, rozrywka (bo nauka…). Na pewno gdybym tylko studiowała lub tylko pracowała mogłabym pozwolić sobie na fajniejsze życie;) Ale nie narzekam, bo studiuję nie tylko dla papierka:)

    • Anonim

      Wszystko zależy oczywiście tego co robimy i co studiujemy. Ja od początku swojego studiowania też jestem pracujący, teraz pracuje jako freelancer więc jestem bardziej dyspozycyjny czasowo :)

  • Goska0099

    :) 4/10 „planow” sie jako tako udalo:) glownie dotyczyly one zmiany podejscia, i sie w duzej mierze sie spelnily. Ale trzeba ciagle isc do przodu…co do Ciebie Michal to nie dziwie sie ze udalo Ci sie juz tyle zrealizowac:) zrobiles kawal roboty „ze soba” masz podejscie do zycia ktorego tysiace zazdroszcza, ostanio pokazalam Twoj blog kolezance ktora potem skomentowala „skad sie tacy ludzie biora?” :) trzeba dazyc i tworzyc

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak rozbudować sieć kontaktów?