Jak zrobić sobie dobrze?

Uwielbiam aktywnie spędzać czas, ale jeszcze bardziej lubię po tych aktywnościach odpoczywać. Gdy coś robię, zawsze staram się robić to na 100%, nawet jeżeli jest to relaks.

Zawsze po wyzwaniach, z których jestem dumny (np. Rzeźnik, Maraton, Mont Blanc) pozwalam sobie na trochę więcej luzu. Wychodzę z założenia, że to moja nagroda, sposób na świętowanie i stało się to moim rytuałem. Myślę, że to bardzo istotne – trzeba się jakoś nagradzać za swoje sukcesy. Jak więc ja świętuję i jakie mam związane z tym zwyczaje?

1. Dzień wolnego

Przyznam się Wam do małego kłamstwa. Jeżeli wiem, że z jakiegoś wyjazdu wrócę np. w poniedziałek, to celowo wszystkim opowiadam, że wracam dopiero we wtorek/środę. Po co? Po to, żeby powoli wdrożyć się w obowiązki, żeby mieć ten dzień na odpoczynek i spokojne wejście w wir pracy. Zdrowe to i, wbrew pozorom, też produktywne, bo taki jeden dzień rozruchowy sprawia, że później działam dużo skuteczniej.

2. Dobre jedzenie

Po tym Blancu mam cholerny apetyt. Jem, jem i jem! Podobnie mam po biegach, bo organizm po wysiłku musi się zregenerować i uzupełnić wszystkie braki. Ostatni tydzień dogadzałem więc sobie jedzeniowo, robiąc coś naprawdę dobrego we własnej kuchni albo po prostu zamawiając żarcie.

relaks02

Nastały takie piękne czasy, że to komputery i telefony myślą za mnie, a ja, będąc w swoim stanie „chilloutu”, nie musze praktycznie robić nic. Aplikacja PizzaPortal.pl pozwala zamówić jedzenie kilkoma kliknięciami. Genialne i tak proste, że odkąd na jakiejś imprezie dowiedziałem się od znajomego o PizzaPortal.pl, nie zamawiam już jedzenia inaczej.

Ktoś powie – można zadzwonić. Pewnie, że można ale zamawiając online unikam takich sytuacji jak „dowoziciel” pizzy pt. „przepraszam, ale nie ma wydać”

Inny wielki problem przy zamawianiu – Skąd zamówić? Apka problem rozwiązuje bo wchodzę i od razu mam wykaz restauracji. Następny krok to rozkmina pt. „pizza, chińczyk, a może coś innego” i za godzinę jedzenie jest u mnie na stole. Z ciekawych zastosowań jeszcze jedna historia – kiedyś wracałem z jakiejś autostopowej podróży do domu. Byłem cholernie głodny, a lodówka była pusta, bo po prostu nie było mnie długi czas w domu. Pół godziny przed Krakowem zamówiłem sobie jedzonko przez aplikację, a gdy wróciłem do domu nawet nie zdążyłem się wypakować, bo już wcinałem.

relaks01

Świetny przykład na to, jak technologia może ułatwić nam życie jeszcze bardziej, choć kilka lat temu nikt nie powiedziałby, że można w jakikolwiek sposób zrewolucjonizować jeszcze proces zamawiania pizzy.

Aha, i nie chodzi tylko o pizzę. W systemie jest sporo różnych restauracji z ciekawym jedzeniem. Nie samą pizzą aplikacja żyje.

3. Seriale

Seriale oglądane w ramach odpoczynku są świetną nagrodą. Relaks po dużym wysiłku to idealny czas na obejrzenie sobie czegoś miłego. Ostatnio podrzuciliście mi Sherlocka i cholera – dobry film. Przeleciałem już całość i czekam na następne odcinki : )

4. Książka

Bardzo dawno nie czytałem książek. Moja przerwa trwała już kilka miesięcy, bo jakoś nie miałem weny na czytanie. Chyba jednak znów do nich wrócę. Ostatnio przeczytałem nową książkę Cejrowskiego – Wyspa na prerii. Powiem Wam, że chciałbym umieć pisać i opowiadać jak Cejrowski. Cała książka jest o tym, jak siedzi sobie w drewnianym fotelu, w „przedsionku” swojego domku na prerii i słucha kornika, który gryzie drewno. Dziwne, ale jest to opisane w taki sposób, że człowiek jest ciekawy, co będzie na następnej stronie!

relaks03

Na takim zmęczeniu bardzo fajnie się czyta, a ostatni odpoczynek pokazał mi, że muszę nadrobić książkowe zaległości. Wczoraj kupiłem książkę Przemka Skokowskiego „Autostopem przez życie”. A Wy macie coś do polecenia?

5. Praca nad blogiem

Pisałem o tym już na Facebooku. Jak wracam z jakiegoś wyjazdu, to zawsze wywalam brudne ciuchy i wszystkie rzeczy na środek pokoju, a sam siadam przy komputerze, zgrywam materiały i wszystko przeglądam. Bardzo lubię podejść do tematu od razu i pisać, gdy jeszcze wszystko jest we mnie.

Lubię obrabiać zdjęcia, przeglądać je i grupować w taki sposób, aby opowiadały pewną historię. Uwielbiam pisać relację na świeżo, zaraz po przybyciu na miejsce, bo wtedy jeszcze człowiek tym wszystkim tak mocno żyje.

Podsumowując: jak już uda mi się przebiec jakiś bieg ultra czy wrócę z jakiegoś wyjazdu, to jestem zmęczony jak szmata. Odpoczywam więc i świętuję, bo to mi się należy! Zazwyczaj po 2 dniach mam już dosyć i na nowo wpadam w wir swoich obowiązków, które zresztą bardzo lubię. Tylko po prostu trzeba się czasem od nich trochę oderwać, żeby w tym szalonym świecie nie zwariować.

A Wy jak świętujecie sukcesy i jak odpoczywacie? Dla 3 najciekawszych pomysłów mam 3 kupony rabatowe na 25 zł każdy do wykorzystania w PizzaPortal.pl lub po ściągnięciu aplikacji. Będziecie mogli sami je wykorzystać, gdy zgłodniejecie po podróży lub będziecie chcieli poleniuchować.  Rzucajcie pomysły w komentarzach, zwycięzce wybiorę we wtorek, 5 sierpnia jak przeżyje Woodstock : )

Wpis powstał przy współpracy z PizzaPortal.pl

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Michał

    Ależ lokowanie produktu, trochę śmiesznie się to czyta. Serio jest sens się bawić w takie konkursy? Później nie wiadomo co faktycznie polecasz a co reklamujesz. Jak faktycznie używasz tej appki, to zobacz dla urozmaicenia też http://www.pyszne.pl lub http://www.mlunch.pl

    • Pati

      Myślę, że jakby mu się nie podobała aplikacja, to raczej nie zgodziłby się na reklamę, bo blog nie wygląda jakby przyjmował każdą nadarzającą się okazję żeby się sprzadać. Bloger też człowiek – musi z czegoś żyć, więc czemu nie ze współprac z firmami, które proponują fajny i przydatny produkt.

    • Masz napisane pod spodem, że wpis jest sponsorowany, nie ukrywam tego. . Z Aplikacji sam korzystam i gdyby tak nie było to wpis nie miałby takiego wydźwięku.

      Rozumiałbym oburzenie, gdyby to była reklama ukryta, ale nigdy tego nie robię. Przykro mi jak ktoś pisze takie komentarze, bo naprawdę staram się, żeby każdy wpis był wartościowy i nie widzę problemu, żeby od czasu do czasu pojawił się wpis komercyjny.

      Niestety, prowadzenie bloga to też wydatki i jakoś to trzeba pogodzić.

    • Gosia

      jak dla mnie to ten komentarz to spam. Skoro krytykujesz za reklamowanie to czemu reklamujesz sam cos w zamian?

      • Michal

        Wiadomo, że każdy chce zarobić i wszystko kosztuje. Dlatego IMO reklamy na stronach czy banner w artykule z informacją o konkursie jestem jak najbardziej za. Ale ten paragraf o pizzaportal czytało się jakbym oglądał tele mango. Tyle w temacie, nie chodzi mi o hejt, tylko wyrażenie mojej opini.

    • Asia

      tez mysle ze pyszne.pl jest duzo lepsze:)

  • Natalia

    A ja tam nie widzę nic złego w reklamowaniu sprawdzonej przez Autora aplikacji tym bardziej, że jest to zaznaczone we wpisie. Świetny wpis i przy następnym zamawianiu jedzenia na pewno skorzystam z tej aplikacji, bo jest dużo wygodniejsza niż standardowe dzwonienie :-)

  • Izz

    Przy umiarkowanym zmęczeniu wsiadam na motocykl i śmigam.
    Przy tym większym i nadarzającej się okazji wyciągam znajomych na slackline (;

  • Gosia

    Juz nieraz mi sie krew gotowala jak widzialam komentarze na moich ulubionych blogach, ze sie cos reklamuje. A niech blogerzy reklamuja. Wkoncu serwer kosztuje, czas na pisanie trzeba poswiecic, a jesc za cos tez trzeba. „Kiedys” aby sobie cos wartosciowego poczytac kupowalo sie gazety gdzie placono autorom tekstow a kase byla z reklam publikowanych w owych gazetach. Czasem 1/3 pisma byla zajeta przez reklamy. To tak w ramach przypomnienia tym co zapomnieli lub niewiedzieli ze reklamy istnialy przed era internetu.;)

    A z ksiazek Michal polecam – Kraj niewidzialnych kobiet.

    • kaanna

      Potwierdzam, genialna ksiazka!!!

      • To chyba się nią zainteresuje ;) Dzięki!

  • Natalia B

    Może bardzo banalne, ale to takie moje :) Przy wzmożonym wysiłku odpoczywam nagradzając się słuchaniem muzyki oraz spędzając czas z moją rodziną, którą dodaje mi sił i radości :)

  • Iza

    Ależ Ci zazdroszczę tego Woodstocku !!! Ja wybieram się od kilku lat, ale od 4 lat nie mogę doprosić się o urlop w tym czasie. W tym roku weekend mam wolny więc może wybiorę się te 600 km chociaż na te 2 dni.

    • Ja sie już doczekać nie mogę :) Jutro wcześnie rano wyjazd ;)

  • Marta

    A ja tworzę – piszę piosenki, rysuję, gram na gitarze i pianinie. Emocje, które budzą we mnie ważne wydarzenia w życiu świetnie pobudzają wenę twórczą :)

    Ja na Woodstock ruszam dzisiaj. Może przy odrobinie szczęścia gdzieśtam się miniemy :D

    • Rok temu spotkałem kilku czytelników więc jest taka możliwość. Miłego wypadu :)

  • Ignacy

    Po wysiłku i sukcesach: Pyszna szamka od Babci, potem w odosobnionym miejscu w miasteczku kładę się na górce, na takich daszkach i są dwie opcje: Czytam książkę, jeśli jest dzień, lub po prostu oglądam gwiazdy słuchając muzyki, jeśli jest noc :) Miłego Woodstocku, mam nadzieję spróbować w następnym roku!

  • Monczia

    Matko ale to było żałosne. Po tej pizzy już przestałam czytac ten artykuł… i chyba całego bloga. ;]]]

  • Po jakimś HC projekcie zmuszam się do przeżycia dnia, w którym nic nie muszę. Zero pracy, projektów etc. Zwykle snuję się na Wisłą albo po Podgórzu z książką/audiobookiem/kompletem zaległych podcastów. Regularnie co godzinę powstrzymując się przed „a to może napiszę maila w tej a tej sprawie”, albo „skoro już tu jestem, to może podejdę do Bonarki i kupię XYZ”.

    Bywa dużym wyzwaniem, ale pozwala na taki szybki mini-reset.

    p.s. jestem szczerze zaskoczony aż taką ilością neg-komentów :/

    • Święta zasada blogowania – jeżeli pierwszy komentarz na blogu jest krytyczny to potem leci fala następnych. Trzeba zacisnąć zęby i robić swoje.

  • Katarzyna

    A ja z książek polecam Hugo Baderę – Długi film o miłości, powrót na Broad Peak. Powiem szczerze, że książka trudna. Ja na przykład musiałam robić sobie przerwę np godzinna w czytaniu, nawet myślałam że nie dokończę. Ale jednak wracałam do niej po kilku dziesięciominutowej przerwie. Po przeczytaniu, szczerze polecam.

    • Hugo czytałem, ale nie o Broad Peaku a temat bardzo mnie interesował swojego czasu. Dzięki za przypomnienie o tej pozycji!

  • Bartek

    W moim przypadku jest tak, że jeżeli jestem zmęczony pracą umysłową, wtedy odpoczywam fizycznie – najczęściej wybieram basen. Natomiast po zmęczeniu fizycznym sięgam po książkę, albo film :) Jednak w każdym z powyższych przypadków – i to nas łączy z tego co widzę – lubię zjeść coś dobrego :)

    Jako lekturę mogę polecić Coaching tao Macieja Bennewicza. Dawno temu trafiłem na nią dość przypadkowo, jednak wciągnęła mnie od samego początku. Książka mimo, że jest z cyklu poradników, jest jest dość oryginalna na tle reszty i na prawdę daje do myślenia.

  • Kamil Dyluś

    Odpoczynek jest najlepszy na swiecie, a sposobow na niego miliony :)
    Ale jak mam wybierac to jade do domciu… do mojej oazy spokoju gdzie zawsze odnajduje cisze i spokoj -_-

  • Kinga

    Ostatni wpis sponsorowany był dużo lepszy, ten pisany, żeby tylko coś było. Poza tym śmieszy mnie to całe lokowanie produktu. Już chyba wolałabym dłuższą reklamę. Tak samo tu, jakiś banner z boku strony i byłoby ok. A propos Cejrowskiego… muszę w końcu przeczytać jego książkę :)

    • Przeczytaj nawet jak Cejrowskiego nie lubisz :) Fajnie się go czyta, ma lekkie pióro. Niektóre historie takie naciągnięte, nierealne, ale sposób opowiadania bajeczny :)

  • Jak to dobrze, że mam tyle cech autystycznych, że nie zauważam takich reklam :D tzn. dla mnie to normalny wpis :P i nie ma się czego przyczepić (nawet dopisku nie przeczytałem i nie przeczytałbym gdyby nie komentarze :D ).
    No ale do rzeczy: nie mam żadnego sposoby na odpoczynek, bo dla mnie odpoczynkiem są same takie wyprawy :) (no fakt faktem, że moje nie są tak długie i spektakularne :P jedyne możliwości jakie mam, to raczej krótkie – jednodniowe wypady, więc one same w sobie są jakąś formą wypoczynku i oderwania się od codzienności). A jak z nich wracam to robię to co zwykle – spędzam czas przed komputerem zwykle ;)

  • Kryspin

    Ładna reklamka, nawet troszkę chamska, ale są też inne fajne aplikacje do tego typu zamawiania jedzonka :-)

  • oskarprzepiora.pl

    Mi w ogóle nie przeszkadzało to, że była tam wzmianka o portalu. Pierwsze słysze że można tak jedzonko zamawiać, więc ja tylko z tego skorzystałem a takich osób było zapewne więcej no i bardzo bym się ucieszył gdybym mógł przetestować tą aplikację :) Blog Twój jest popularny, więc to normalne że się zgłaszają firmy w celu współpracy. Pozazdrościć tylko :)

    Co do odpoczynku … w sumie metod na odprężenie mam kilka: wyjście na basen i przesiedzenie całej godzinki w jacuzzi trochę w saunie, pogranie w piłeczkę na boisku, siedzenie na dworze przed blokiem ze znajomymi i ciągłe paplanie, spotkanie z dziewczyną która wie jak mnie odprężyć :P, oglądanie filmików na youtube, przeglądanie rozrywkowych portali no i przedewszystkim spanie i drzemki. A którą metodę wybiorę zależy tylko i wyłącznie od stanu mojego sforsowania.

    Pozdrawiam Cię Michciu, mam nadzieję że Woodstock przebiega pomyślnie :D

  • Natalia
  • Sebastian

    Wsiadam do szybowca :3 Nic tak nie daje satysfakcji jak latanie bez silnika, wykorzystując tylko siły przyrody ;) Do tego fruwanie nad jeziorami, rzekami, wsiami, czasem jakieś latanie na plecach :) Z moim stanem konta ciężko pozwolić sobie na częste atrakcje tego typu, ale świętowanie sukcesu znajdą się oszczędności :D

  • Marta

    Kiedy wyniki? Miało być 5 :)

    • Zwycięzcy otrzymali już maile. Całkowicie wyleciało mi z głowy, żeby to ogłosić tutaj :(

      • Natalia B

        Sama się zastanawiałam, gdzie się podziały wyniki :) Zdarza się :D Gratuluję wszystkich, którzy wygrali :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Mont Blancu – ja Ci pokażę!