Jak rozbudować sieć kontaktów?

To jest druga część wpisu na temat relacji z innymi ludźmi. Pierwsza część została opublikowana na blogu Michała Pasterskiego. Dowiesz się z niej w jaki sposób zwalczyć swoją nieśmiałość, wyrobić pewność siebie i otworzyć się na ludzi. Zapraszam do czytania!
Znajomości to podstawa. Jakiś czas temu wierzyłem, że ciężka praca, nauka i wiedza przynoszą rezultaty. Jasne, przynoszą, ale jest jeszcze jeden niezbędny pierwiastek jakim są kontakty. Ważne żebyś znał właściwe osoby, i żeby właściwe osoby znały Ciebie.  Jak więc nawiązywać kontakty? Jak budować sieć kontaktów i jak docierać do właściwych osób?


Udzielać się i aktywnie działać na wielu płaszczyznach. Jest tyle miejsc, w których można poznać ciekawych ludzi. Musisz po prostu zdecydować się do nich dołączyć i dać coś w zamian. Gdzie możesz poszukiwać nowych ludzi?

  • Organizacje i fundacje. Gdy przyjechałem do Krakowa nie znałem praktycznie nikogo. Nawet nie wiecie jak ciężko jest znaleźć np. pracę nie mając wokół żadnych znajomych twarzy. Sytuacja się zmieniła gdy trafiłem do jednej z organizacji studenckich. Zacząłem w niej działać i zaraz wokół mnie pojawili się różne interesujące osoby. Później dzięki tym ludziom poznałem następne i to był najważniejszy punkt jeżeli chodzi o kontakty. Jeżeli masz więc odrobinę wolnego czasu (pewnie nie masz, bo nikt nigdy nie ma czasu. Ale spróbuj, może jakoś to zmieścisz) to pomyśl gdzie mógłbyś „dać” coś od siebie. Takie organizacje zazwyczaj współpracują z firmami, instytucjami i jak to się mówi-  po nitce do kłębka możesz dotrzeć do wielu ciekawych osób.
  • Kluby zainteresowań. Nie wiedziałem jak zatytułować ten podpunkt ale może niech tak zostanie. Jaką masz pasję? Czym się interesujesz lub chciałbyś się zainteresować? Gdy zacząłem pasjonować się fotografią i kupiłem pierwszy aparat to pierwsze co zrobiłem to zarejestrowałem się na forum fotograficznym mojego miasta. I zaczęło się- wspólne plenery, wyjazdy, wystawy i inne. Nie tylko świetna zabawa, ale także okazja do poznania ludzi z danego środowiska. Spróbuj zrobić tak również i ty. Są różne kluby podróżnicze, koła zainteresowań, stowarzyszenia. Poszukaj czegoś i zaangażuj się.

  • Spotkania branżowe. W niektórych miastach organizowane są spotkania ludzi z różnych dziedzin biznesu. Być może słyszałeś o Krakspotach czy Barcampie? Są to spotkania ludzi z branży IT. Idąc na takie meetingi również możesz poznać ciekawe osoby- warto spróbować. „Ale na moim zadupiu nic się nie dzieje, nie ma takich spotkań” zaraz pewnie ktoś krzyknie. To może ty coś takiego stworzysz? To świetny sposób na przełamanie bariery nieśmiałości.
  • Wykorzystuj Internet. Narzędzie, które zmieniło świat da Ci naprawdę dużo o kontakty, jeżeli odpowiedni go użyjesz. To jest jak z nożem: możesz nim zrobić sobie kanapkę a możesz kogoś zabić. Sieć działa podobnie- ale wykorzystujesz to mądrze albo izolujesz się od świata wybierając e-życie. Aby wyrobić sobie kontakty warto korzystać z różnych for internetowych, grup tematycznych i innych miejsc do publicznej dyskusji. Jest to świetne narzędzie dla osób, które na początku są nieśmiałe. Pamiętaj jednak, żeby te kontakty nie pozostały jedynie w sieci. Z niektórymi ludźmi warto spotkać się w tzw. „Realu”, pomimo tego co mówią kampanie społeczne. Oczywiście trzeba zachować pewne zasady bezpieczeństwa, ale to nie jest tak, że każdy w Internecie to pedofil i złodziej. Oprócz for bardzo dużo dają blogi. Dla mnie osobiście, założenie bloga to była jedna z lepszych decyzji w życiu. Dzięki niemu poznałem naprawdę niesamowitych ludzi. I nie namawiam Cię, żebyś od razu zakładał własnego bloga. Po prostu zacznij udzielać się w komentarzach i dyskutować na różne tematy pod wpisami innych blogerów.
  • Grupy mastermind. To jest coś genialnego. W swoim życiu należałem do dwóch grup. Idea ściągnięta z USA, gdzie grupa ludzi (np. przedsiębiorców) decyduje się na to, aby spotykać się co jakiś czas (np. raz w tygodniu) i dyskutować o swoich projektach, pomysłach, dając sobie wsparcie i kontakty. Należę teraz do takiej grupy i muszę przyznać, że to ma sens nie tylko dlatego, że to świetna motywacja do działania, ale także dlatego, że są to ludzie, którzy już osiągnęli to do czego ja dążę. Pomyśl ile się od takich ludzi można nauczyć. Poczytaj w blogosferze, być może ktoś chcę stworzyć taką ekipę. Jeżeli nie, to może sam wyjdziesz z inicjatywą i zaprosisz do nich wybrane osoby? (Pamiętasz co pisałem kilka akapitów wyżej o tym, aby być organizatorem?)

Sam bądź taki sam!

Jest jeszcze jedna kwestia, o której często zapominamy. To ty musisz być takim człowiekiem, jakich oczekujesz w swoim towarzystwie. Pamiętam, że gdy zakładałem swoją pierwszą firmę to nie znałem praktycznie żadnego innego przedsiębiorcy. Krok, który musiałem zrobić wymagał ode mnie pewnych zmian. Zacząłem chodzić na szkolenia, spotkania i jak się okazało nagle wokół mnie pojawiła się naprawdę spora grupa przedsiębiorców. Bądź więc taki, jakich oczekujesz wokół siebie. Przyciągasz takich samych ludzi.


Przepis na udaną rozmowę

„-Okej, spotkam się z nowopoznaną osobą. O czym ja mam z nią rozmawiać?”. Sprawa jest bardzo prosta i sprowadza się do aktywnego słuchania i reagowania. Być może boisz się, że dojdzie do niezręcznej ciszy, nagle zabraknie Ci „tematów” do rozmów i nie będziesz wiedział co robić dalej. To trochę złe przekonanie, bo tak naprawdę każde wypowiedziane zdanie nakręcą kolejny temat. Jak to działa? Zróbmy to na przykładzie:

Ty: A czym się interesujesz?

Ktoś: A wiesz co ostatnio zainteresowałem się żeglarstwem.

Ty: Serio, ale próbujesz coś sam?

Ktoś: Nie wiesz, co jeszcze nie ale chce spróbować. Myślę nad odpowiednim miejscem, zobaczymy, może coś z tego wyjdzie w wakacje.

Ty: Ponoć Mazury są piękne. A masz już jakieś plany na wakacje?

Ktoś: Myślałem, żeby jechać do Hiszpanii, ale zobaczymy jak będzie z funduszami, bo myślę nad zmianą pracy.

Ty: A gdzie teraz pracujesz?

Widzisz? Z rozmowy o zainteresowaniach przeszliśmy przez polskie Mazury, Hiszpanie aż do pracy. Oczywiście to taki uproszczony model, ale jeżeli przyjrzysz się rozmowie ze swoimi znajomymi to zauważysz, że to mniej więcej tak właśnie wygląda. O czym więc musisz pamiętać?

  • Aby aktywnie słuchać. Skup się na tym co mówi twój rozmówca i wyłapuj szczegóły, które można dalej zgłębić i które mogą Cię zainteresować. Ludzie uwielbiają mówić o sobie i gdy będziesz zadawał dużo pytań i wnikał w szczegóły to ta osoba będzie wiedziała, że jesteś zaangażowany w rozmowę. Pozwól więcej mówić twojemu rozmówcy niż sam się wypowiadasz. Oczywiście to nie znaczy, że masz milczeć. Musisz też…

 

  • Dawać coś od siebie. Jeżeli ktoś opowiada Ci trochę z twojego życia- ty również coś opowiedz. Nie możesz być bierny, musisz się też angażować.
  • Angażuj się. Gestykuluj, moduluj głos. Jeżeli opowiadasz coś to dobieraj odpowiednio barwę głosu. Oczywiście to musi być naturalne i jeżeli teraz tak nie potrafisz to uwierz mi, ale nauczysz się przez doświadczenie.

Parę dodatkowych tricków

Są pewne triki, które mogą dodatkowo pomóc Ci w rozmowie. Warto o nich wiedzieć i od czasu do czasu używać. Może się przydać np. podczas rozmowy kwalifikacyjnej, egzaminu ustnego lub zwykłej rozmowy.

  • Wyłapuj ulubione słowa danej osoby. Wszyscy tak mamy, że często używamy tych samych słów. Jakie to są słowa? Np. „generalnie, „zazwyczaj” , „po prostu”, „genialne”, „oj tam oj tam”  itp. Każdy z nas ma jakieś słówko, którego nagminnie stosuje. Wyłap w rozmowie to słowo i też zacznij je używać. Współrozmówca będzie miał uczucie, że „nadajecie na tych samych falach” : )
  • Zapamiętaj imię danej osoby. Cholernie ciężka sprawa, gdy wpadasz w jakieś towarzystwo i masz nagle zapamiętać imię danej osoby. Najgorsze jednak jest to, że czasem nawet celowo nie zapamiętujemy imienia. Po prostu jednym uchem wlatuje, a drugim opuszcza naszą głowę. Sam tu nie jestem bez winy, bo również mi się to zdarza totalnie nieświadomie. Dopiero później zdaje sobie sprawę, jaki błąd popełniłem. Staram się z tym walczyć, ponieważ zapamiętanie imienia danej osoby daje Ci „przepustkę” do jeszcze lepszej rozmowy. Ponoć ulubione słowo każdej osoby to jej własne imię. Wykorzystuj tą zasadę i zwracaj się do ludzi po imieniu. Poznając duże grono osób na raz postaraj się zapamiętać chociaż imię dwóch osób. Pomyśl, jakie wrażenie na nich zrobisz, gdy pół godziny po przedstawieniu się podejdziesz do tych osób i zwrócisz się po imieniu. Jak ważni się poczują, tym bardziej, kiedy okaże się, że oni nie zapamiętali twojego imienia : )
  • Zadawaj pytania, które są w jakiś sposób wyjątkowe. Nakieruj rozmowę, aby pomówić o życiu, o tym co ważne,  co się chcę robić w przyszłości. Takie tematy są bardziej ambitne, więc rozmowa zostanie na dużej zapamiętana.

Temat nie został całkowicie wyczerpany, ale mam nadzieję, że się okazał przydatny. Przyznam się szczerze, że z wszystkich wpisów na tym blogu ten zajął mi najwięcej czasu i najbardziej się w niego zaangażowałem. Jeżeli okazał się on dla Ciebie przydatny możesz go polecić znajomym na facebooku– Może to będzie wasz wspólny temat do rozmowy przy najbliższym spotkaniu?
Zagadnienie sieci kontaktów poruszyłem także w V lekcji „Tuningu życia”. Jeżeli jeszcze nie jesteś zapisany możesz to zrobić pod tym adresem.
Jeżeli trafiłeś tutaj z blogu Michała Pasterskiego i spodobał Ci się ten wpis to to zapraszam Cię do subskrypcji RSS.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Pingback: Jak zwalczyć nieśmiałość? | Michalpasterski.pl | świadomie o rozwoju osobistym()

  • Daniel Barszcz

    Michale widać, że dużo czasu poświęciłeś na te obydwa wpis. Musze przyznać, że są świetne i powinny pomóc ludziom. Chyba tegorocznym maturzystom najbardziej się przydadzą biorąc pod uwagę, że za niedługo będą przeprowadzki. ;)

    Odnośnie zapamiętywania imion gdzieś u kogoś widziałem wpis jak zapamiętywać imiona nowo poznanych osób ale teraz nie mogę sobie przypomnieć gdzie. ;) Myślę, że będę musiał go dla siebie znaleźć. :)
    Pozdrawiam.

    • Anonim

      Daniel- Przeprowadzki do innego miasta to świetny moment na poznanie nowych ludzi. U mnie rewolucja pojawiła się właśnie w tym okresie. Co do zapamiętywania imion to czytałeś to być może na blogu Michała Pasterskiego: http://michalpasterski.pl/2009/01/jak-zapamietywac-imiona/ Niby to wiemy, ale zawsze się o tym zapomina :) 

    • .Ol.

      To prawda, zmiana miejsca zamieszkania to świetna okazja do „sprawdzenia siebie” w nowych okolicznościach.
      Nie zgodziłabym się co do tego, że warto wyłapywać w rozmowie słowo nadużywane przez rozmówcę i również zacząć go używać. Wydaje mi się, że to byłoby trochę jak kopiowanie… No chyba, że dana osoba mówi to słowo nieświadomie i w ten sposób wpływamy na jej psychikę ;p
       
      Pzdr,
      Ola

      • Anonim

        Mówi nieświadomie :) Jak zaczniesz używać tego słowa co pół minuty to fakt- będzie to podejrzane, ale subtelne wciąganie w zdania jest skuteczne :)

  • Michał Żółtowski

    Bardzo fajny wpis. Niby wiem te rzeczy, ale ich na co dzień nie stosuję.

    Organizacje studenckie to świetna sprawa, ale im dłużej się tym zajmujesz tym więcej czasu to pożera. Kluby zainteresowań – podobnie :)

    Przez wszystkie opcje, które wymieniłeś przeszedłem i jak najbardziej potwierdzam ich wartość. Sam zresztą się w to angażowałem z myślą o nowych kontaktach.

    Wszystkie poza jedną. Nigdy nie miałem swojej grupy  mastermind.

    Może napiszesz coś więcej o tym? To w sumie temat na kolejny wpis.

    Pozdrawiam

  • Niezły post, no i czegoś nowego sie dowiedziałam. Nigdy nie słyszałam o grupach mastermind. Musze się zorientować czy sa tu u mnie, ale pewnie są.Co do zapametywania imion to jest to mój koszmar, bo świetnie zapamietuje twarze ale imiona gdzieś umykają. Ale i na to znalazłam całkiem dobra techcnikę. Kiedy kogoś poznaje, jest mi on prezentowany czy sam się przedstawia, przy podaniu reki, zawsze mówię „miło cie poznać (imie)? Potem jeszcze ze dwa razy specjalnie jako podmiotu w zdaniu używam imienia rozmówcy. Dobrze sie sprawdza w małych rupachW czasach studenckich jak chodziłam na spotkania w dużych grupach i na kazdym spotkaniu pojawały sie nowe osoby, pierwszym punktem spotkania zawsze było podanie swojego imienia do wiadomosci całej grupy. Aby zapamietac bez pomyłki większość imion nadawałm osoba charakterystyczne przydomki – piegowata Ania, Tomek z perkatym nosem itp.

  • Anonim

    Michał- Ja też się angażowałem i też poświęciłem na to sporo czasu, ale teraz odchodzę, bo trzeba iść dalej. To jest świetna sprawa dla osób, które chcą wyrobić pierwsze kontakty. Co do grupy mastermind to załóżmy, że zbierasz grupkę 6-10 osób, które chcą się rozwijać. Spotykacie się raz w tygodniu na Skypie, wyznacza każdy cele i tydzień później tłumaczy się z tego co zrobił. Świetny sposób motywacyjny. Dodatkowo każdy zadaje jakieś pytanie np. „Jak oszczędzacie pieniądze” i inni rzucają swoje pomysły. 

    Gosia- Ja też mam tak z tymi twarzami. Zdarzało się na przykład, że rozmawiałem z kimś jakbym znał go od lat a nie mogę sobie skojarzyć skąd znam tą osobę. Technika z imionami bardzo dobra :) 

  • Witaj Michał.
    Po pierwsze, świetny blog, naprawdę mi się podoba.
    Po drugie, nie przeczytałem jeszcze żadnego wpisu, ale
    po trzecie dzięki Tobie wprowadziłem system komentarzy Disqus u siebie na blogu więc już przyczyniłeś się do mojego rozwoju !

    Będę zaglądał ;)

    Pozdrawiam

    Damian Szorc

  • Paweł

    Witam, jestem tutaj pierwszy raz, a to przy okazji tego, że właśnie staram się wyrobić sobie jakieś kontakty i poznać wielu ciekawych ludzi. Tak się składa, iż pół roku temu założyłem firmę, lecz na dobrą sprawę dopiero od niedawna idę na żywioł, mianowicie natrafiłem na okazję kupna sklepu, w którym pracuję (a jest to sklep z radiami CB) i nie ukrywam, że poza samą pracą (na niej akurat się znam) brakuje mi również kontaktów, dzięki którym mógłbym poszerzyć sieć zleceń i zyskać nowych klientów:) Właśnie to dobry pomysł z udzielaniem się na forach tematycznych:) Nie dość, że zawsze można pomóc, to później tą pomoc uzyskać u innych:)
    Będę tutaj częściej wpadać i dzięki za fajne podpowiedzi:)

    Pozdrawiam:
    Paweł:)

    • Anonim

      Ciesze się, że tak na to spojrzałeś :) 

      Powodzenia Paweł! 

  • Franek

    Jest to mój pierwszy artykuł który przeczytałemna twoim blogu i musze powiedzieć że jest  świetny i jest ciekawym dopełnieniem pierwszej część. Przeczytanie go zacheciło mnie do przeczytania kolejnych tak wiec bede teraz stałym bywalcem na twoim blogu ;D
    Pozdrawiam ;)
    Franek 

  •  W nawiązaniu do tematu…

    Poszukuję 2 osoby do mojej grupy MasterMind.

    Obecność i działanie w tej grupie nie jest bezpośrednio związana z konkretnym biznesem, a także nic nie kosztuje.

    Chodzi o ideę wzajemnego wsparcia w dążeniu do realizacji swoich zamierzeń i do wzajemnego motywowania się do skutecznego osiągania własnych celów.

    Mogą być osoby początkujące w biznesie.

    Ofertę kieruję do tych, którzy będą w stanie spotykać się raz na tydzień na maksymalnie 1 godzinę (na Skype), w godzinach porannych (np. poniedziałek o 6.30)!!!

    Po szczegóły i więcej informacji o co w tym wszystkim chodzi zapraszam zainteresowane osoby na Skype do prywatnego kontaktu.

    Kontakt:
    Marek Wapa
    Skype: marekwapa
    WWW: http://marekwapa.pl – napisz wiadomość w zakładce Kontakt

    PS. Może zrobimy razem jakiś fajny biznes? Mam parę pomysłów ;-)

  • Piotr Krywyj

    Gdy poznaję jakąś nową osobę, zawsze zapamiętuję jej imię w ten sposób, że:

    1. Wiem, i zdaję sobie sprawę jak bardzo to potrafi pomóc
    2. W rozmowie zaczynam zwracać się do osoby po imieniu, stosuję pytania zamknięte z dodatkiem imienia np, uważam że jest tak a tak prawda Moniko?
    3. W myślach powtarzam imię danej osoby rozmawiając z nią. Trudne ale da się i wystarczy tylko 1-2 minuty aby je zapamiętać.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak zacząć działać?