Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego

Nie jestem wielkim podróżnikiem. Nie przemierzyłem żadnej dżungli, nie pokonałem żadnej pustyni. Nie byłem na Antarktydzie i nie wszedłem na żaden ośmiotysięcznik.

Ale pewnego dnia…

…siedząc w domu, postanowiłem stworzyć swoją listę marzeń. Na zwykłej kartce zacząłem spisywać rzeczy, które przychodziły mi do głowy. Większość z nich była szalona, wręcz nierealna!

Zamawiam

Po pewnym czasie udało mi się jednak wykreślić pierwsze marzenie. Chciałem pojechać do… Czarnobyla – jakkolwiek to brzmi. To miejsce bardzo mnie interesowało, obejrzałem wszystkie filmy dokumentalne na jego temat i przegrzebałem chyba cały internet. W końcu postanowiłem, że czas tam pojechać i zobaczyć opuszczone miasto na własne oczy – i wybrałem się do zamkniętej zony, która wydawała się taka niedostępna!

Kilka miesięcy później postanowiłem pójść na całość i… wybrać się na Alaskę. Gdy podjąłem decyzję i zacząłem wypełniać wnioski wizowe, byłem szczerze przerażony. Mój pierwszy lot samolotem i pierwsza tak duża podróż. Wróciłem jednak cały i zdrowy, a do tego z cennym doświadczeniem i wspomnieniami, które zapamiętam na całe życie. Zrozumiałem wtedy, że marzenia faktycznie można realizować.

fotka4

Nie musisz być wielkim podróżnikiem, by móc jeździć po świecie i oglądać miejsca zarezerwowane „tylko dla wybranych”.

Udowodnię Ci to w mojej książce – której napisanie też pojawiło się na wspomnianej liście :) Książka to zapis moich pierwszych wyjazdów, podczas których realizowałem swoje marzenia z listy. Dzięki temu, że się odważyłem, w ciągu kilku lat:

  • Wybrałem się na Alaskę, gdzie obserwowałem dziko żyjące niedźwiedzie.
  • Zwiedzałem Nowy Jork zza szyby żółtej taksówki (nie uwierzysz, kogo w niej spotkałem).
  • Jeździłem szaloną rikszą w Indiach i przeżywałem swój pierwszy szok kulturowy. Uwierz mi: Indie to nie kraj – to stan umysłu.
  • Szusowałem na nartach na Saharze. Tak, dobrze przeczytałeś – NA NARTACH. NA SAHARZE!
  • Przejechałem Rosję koleją transsyberyjską – to, co tam się działo, to opowieść na osobną książkę.
  • Mieszkałem w mongolskiej jurcie. Właśnie tam jadłem… najgorszą rzecz w życiu.
  • Zajadałem się ryżem w chińskiej, ulicznej knajpie i obserwowałem codzienne życie tamtejszych ludzi.

Mimo milionów obaw, ruszałem w kolejne miejsca, bo odkryłem, że podróżowanie to świetny sposób na poznawanie nie tylko świata, ale i samego siebie. Dzięki podróżom moje życie po prostu zmieniło się na lepsze.  

Pociąg w Mongolii

Co znajdziesz w książce?

Po pierwsze – historie jak z filmu:

  • Podzielę się tym, jak wybrałem się na koniec świata – na Alaskę, gdzie patroszyłem łososie z Eskimosami. Nigdy nie jadłem lepszego łososia niż tam!
  • Dowiesz się, jak w Miami trafiłem na imprezę do willi należącej kiedyś do gangstera Ala Capone – najgroźniejszego mafioza, który na początku XX wieku rządził ulicami Chicago.
  • Opowiem o tym, jak wypożyczonym samochodem przemierzałem Florydę. Właśnie tam odwiedziłem centrum kosmiczne NASA.
  • Pokażę, w jakich okolicznościach wylądowałem na ulicach Walencji bez pieniędzy, dokumentów i telefonu komórkowego oraz dlaczego nie warto jeździć autostopem z ludźmi, którzy są pod wpływem używek.
  • Wyjaśnię, jak to się stało, że wybrałem się na narty na Saharę.
  • Czy wiesz, że spełnienie marzenia kosztuje symbolicznego dolara? Właśnie tyle zapłaciłem za realizację jednego z nich i przejażdżkę żółtą taksówką po Manhattanie. Dlatego tylko dolara? Bo… a zresztą, przeczytasz o tym w książce ;)
  • Zdradzę Ci, jak wygląda życie w kolei transsyberyjskiej i jaką poznałem Rosję. Wprowadzę Cię też w świat imprez w iście rosyjskim stylu – a Rosjanie naprawdę potrafią zaszaleć…
  • Podczas lektury będziemy wspólnie przemierzać Chiny i przy okazji podpowiem Ci, jak dogadać się tam z miejscowymi, gdy nie znasz ANI JEDNEGO chińskiego słowa.

malezjas

 

Po drugie – ogromną ilość wiedzy, która pomoże Ci zorganizować pierwszą podróż marzeń.

To mieszanka przygód, ale także praktycznych porad, które nie tylko ułatwią każdemu podjęcie decyzji o wyjeździe, ale także pomogą się do niego przygotować. Część z nich była już dostępna na blogu, część jeszcze nie. Uporządkowałem całość, dzięki czemu całość jest łatwa w odbiorze.

  • Zdradzam, z jakich programów i wymian studenckich korzystać, aby podróżować tanio i ciekawie. Dzięki niektórym programom możesz bez wydawania pieniędzy spędzić w innym kraju nawet rok! Korzystając z niektórych wymian, możesz uzyskać zwrot 70% kosztów transportu, a przy okazji poznać świetnych ludzi z całego świata i zdobyć cenne doświadczenie. Właśnie w taki sposób odwiedziłem Wyspy Kanaryjskie czy Turcję.
  • Jak przygotować się do podróży? Co ze szczepieniami? Gdzie szukać tanich lotów i noclegów oraz czy warto rezerwować je z wyprzedzeniem?
  • Jak podchodzić do podróży z „czystym umysłem”, bez nadmiernych oczekiwań, które często psują cały wyjazd?
  • Jak dogadywać się z miejscowymi?
  • Podzielę się również swoim doświadczeniem autostopowym. Jak łapać stopa, żeby przemieszczać się szybko, sprawnie i na miejsce?
  • Dostaniesz ode mnie także wskazówki i sposoby na oszczędzanie na wyjazd marzeń. Po latach podróżowania z plecakiem wiem, że łatwiej jest zebrać pieniądze przed wyjazdem, niż martwić się i szukać oszczędności w drodze. Wszystko to kwestia priorytetów i podejmowanych decyzji.
  • Jak nauczyć się w podróży życiowej zaradności, która pozwoli wyjść z trudnej sytuacji?

Jak spełniać marzenia?

 

 

Jak spełniać marzenia?

Jak spełniać marzenia?

Po trzecie- Przy okazji wyjazdów i pisania książki odkryłem w sobie pewną cechę charakteru, której do tej pory nie dostrzegałem: jestem wytrwały.

Jeżeli czegoś naprawdę chcę, to prędzej czy później to osiągnę. Nie jest łatwo, bo co jakiś czas pojawiają się trudności, ale cierpliwie pracując, można zrealizować to, o czym marzymy. Myślę, że nie ma dróg na skróty. Czas płynie, a ja powoli idę sobie po swoje i w końcu „udaje mi się”.

Właśnie to chcę przekazać w mojej książce. Na własnym przykładzie pokazuję, jak realizować plany krok po kroku, bez zbędnego pośpiechu, bez presji – ale skutecznie. Że warto mieć jakiś cel. 

Zamawiam