Kraków na rowerze – 3 pomysły na ciekawe wycieczki rowerem po mieście

Ostatnio dość często w moim życiu towarzyszy mi rower. Ledwo wróciłem z rowerowego wypadu wzdłuż Morza Północnego, a teraz kolejna wycieczka. Tym razem lokalnie, po Krakowie – ale równie ciekawie. Chcę pokazać Wam miejsca, które warto w Krakowie zobaczyć – najlepiej z perspektywy roweru.

 

Partnerem wpisu jest Wavelo – sieć wypożyczalni rowerów miejskich w Krakowie.

Kraków jest lubianym przez Was tematem. Opublikowany kiedyś wpis z listą moich ulubionych miejsc w mieście to najpopularniejszy artykuł na blogu. Każdego miesiąca trafia na niego ok. 15 tys. osób. Inny krakowski tekst – 7 mrocznych miejsc i historii z Krakowa – jest natomiast moim ulubionym wpisem. Chętnie się nim chwalę, bo przygotowanie go wymagało ode mnie dużego zaangażowania, a historie, na które trafiłem podczas zbierania materiałów, okazały się niesamowicie ciekawe. Napisałem go rok temu, a ciągle rozpiera mnie duma, gdy go czytam. Dziś czas na kolejny wpis o mieście, w którym mieszkam. Tym razem chcę pokazać Wam Kraków z perspektywy jednośladu.

Rowerem po Krakowie jeżdżę od ponad 3 lat i nie mam pojęcia, jak wcześniej mogłem korzystać jedynie z autobusów i tramwajów. Rower to najwygodniejszy sposób przemieszczania się po Krakowie. Daje niezależność – bo nie trzeba sprawdzać rozkładów i dostosowywać się do nich. Daje wygodę – bo zamiast poruszać się zatłoczonym autobusem (gdy nagle pół miasta postanowiło wsiąść do 152 i bić rekord), można spokojnie jechać przez miasto. Pozwala zaoszczędzić czas – bo bardzo często w korkach rower wygrywa z komunikacją miejską.

Wawelo w Krakowie

Jak jeździ się rowerem w Krakowie?

Gdy zaczynałem poruszać się jednośladem po mieście, miałem masę obaw. Przerażał mnie ruch uliczny – bo ja się na wsi wychowałem i „pojedynki” z samochodami nie były w moim typie:). Szybko jednak okazało się, że nie taki diabeł straszny. Wbrew pozorom w Krakowie mamy sporo ścieżek rowerowych i – nie licząc kilku wyjątków – jeździ się tu naprawdę bardzo dobrze. Tak oto rower stał się moim ulubionym środkiem lokomocji. Wsiadałem na niego kiedyś, gdy chciałem się dostać na uczelnie, i wsiadam dziś, gdy jestem umówiony z klientem lub po prostu ze znajomym na mieście.

Od jakiegoś czasu po Krakowie można też jeździć rowerami miejskimi Wavelo i jestem ich wielkim fanem. Sposób działania wypożyczalni jest przykładem na to, jak, wykorzystując nowe technologie, można ułatwić ludziom życie. Serio, prościej się tego zrobić nie da. Instalujesz aplikację, robisz szybki przelew na swoje konto i wypożyczasz rower. Stacji jest bardzo dużo, pojazdy są w naprawdę dobrym stanie i jeździ się nimi świetnie. Wavelo świętuje właśnie rok istnienia w Krakowie, więc wkrótce, na fan page’u będzie można wygrać fajne nagrody, w tym abonamenty na korzystanie z rowerów.

W dzisiejszym wpisie mam dla Was także krótki vlog. W filmie pokazuję, jak wygląda przygotowywanie materiałów do wpisu takiego jak ten. Dzień, w którym jeździłem i robiłem zdjęcia był naprawdę świetny, dlatego postanowiłem wykorzystać go i nagrać prostego vloga – tak, żeby pouczyć się nowej formy.

Trasa 1 – Wiślana. Wzdłuż najważniejszej polskiej rzeki

Wisła to piękna rzeka i ciągle mam poczucie, że polskie miasta mało wykorzystują jej potencjał. Na szczęście w ostatnich latach to się zmienia i powstaje coraz więcej ciekawych miejsc w okolicach wybrzeża Wisły. Wymyśliłem więc, że pierwsza trasa rowerowa prowadzić będzie właśnie wzdłuż najdłuższej polskiej rzeki. Bo jest ładna i bardzo ją lubię. 

  • Graffiti Park – Powiem szczerze, że trafiłem na to miejsce przypadkowo, przygotowując ten wpis. Rozglądałem się „po świecie” w mapach Google’a i nagle wyskoczył mi Graffiti Park. To nowy punkt na mapie Krakowa, więc jeszcze nie ma efektu „wow”, ale myślę, że wkrótce może być tam bardzo ciekawie.
  • MOCAK – Muzeum Sztuki Współczesnej. Wystawy dziwne, czasem trudne do zrozumienia, ale zazwyczaj takie rzeczy najbardziej rozwijają moją kreatywność.

Mocak Kraków

  • Cmentarz Żydowski – Bardzo klimatyczne i nieco mroczne miejsce.
  • Uliczki Kazimierza – Proszę Państwa, wjeżdżamy do najpopularniejszej dzielnicy Krakowa. Kiedyś było to osobne miasto, dziś stanowi dużą atrakcję turystyczną i chyba… największą imprezownię w Krakowie. Klimatyczne kawiarenki, wąskie uliczki, foodtrucki – to wszystko sprawia, że bardzo lubię Kazimierz.
  • Kładka Ojca Bernatka – To tutaj zakochane pary wieszają kłódki ze swoimi imionami i wrzucają kluczyki do rzeki. Kładka to dość świeża sprawa, bo stoi dopiero od kilku lat. Bardzo ją lubię, bo jakoś tak „przybliżyła” mi Podgórze i sprawiła, że nad Wisłą więcej się dzieje.
  • Stare kamienice na Podgórzu – Na Podgórzu można trafić na wiele interesujących budynków z ciekawą historią. Nie będę podawał konkretnych lokalizacji, bo najlepiej eksplorować Podgórze samemu – trzeba jedynie dostrzegać drobne elementy i umieć się nimi zachwycać.

Kładka BernatkaKraków - PodgórzePodgórze - KrakówPodgórze w Krakowie

  • Kolorowe schody na Podgórzu – Klasyk Krakowa. Z roku na rok są coraz bardziej wyblakłe. Byłem tam 2 lata temu i już wtedy wyglądały nie najlepiej, teraz niestety jest jeszcze gorzej. Chyba tracimy naprawdę ciekawą atrakcję, która zdążyła już obrosnąć legendą.
  • Forum Przestrzenie – Wycieczkę kończymy w Forum Przestrzenie. Długo nie mogłem przekonać się do tego miejsca, ale w ostatnie wakacje jakoś polubiłem się z Forum. Latem można się tutaj poczuć jak na wakacjach. Dobre miejsce na piwo ze znajomymi.

Trasa 2 – Studencka. Dla tych, którzy chcą poczuć klimat studenckiego Krakowa

Jako że zaczął się sezon studencki i do grodu Kraka zjechały się tłumy młodych ludzi, pomyślałem, że druga propozycja będzie iście studencka. Sam uczelnię skończyłem kilka lat temu, ale wciąż z łezką w oku wspominam ten cudowny okres. Poniżej przedstawiam swoje ulubione miejsca, które mogą się spodobać nowo przybyłym do Krakowa. Powiem szczerze, że tę trasę trudno zrobić za jednym zamachem, bo niektóre z punktów działają w różne dni tygodnia i o różnych porach, ale być może będzie to dla Was inspiracja do tego, żeby wyskoczyć w dane miejsce ze znajomymi. Najlepiej oczywiście rowerem – bo bez korków i tłumów w komunikacji miejskiej.

  • Dolne Młyny – Odrobina chilloutu. Kolejne miejsce, które na mapie Krakowa pojawiło się stosunkowo niedawno. Coś świeżego, bo jestem już zmęczony standardowymi barami i pijalniami przy co drugiej ulicy w mieście. W samym centrum Dolnych Młynów jest też stacja rowerowa, więc dojazd Wavelo jest bardzo wygodny.

Dolnych Młynów w Krakowie

  • Klub Awaria i koncerty Jurka Bożyka – Odrobina rozrywki. Pan Jerzy ma 76 lat, a energii u niego więcej niż u mnie. Jest świetnym pianistą i genialnie śpiewa. Bardzo nietypowa rzecz, ale jestem pewien, że każdy doceni taką twórczość. Piosenki sprawiają, że na twarzy pojawia się szeroki banan. Koncerty odbywają się w niedziele wieczorem (zazwyczaj ok. godz. 20).
  • Moaburger – Odrobina kuchni. Tuż obok Awarii znajduje się moja ulubiona burgerownia w Krakowie. Burgerów w Krakowie nie brakuje, ale nie wiedzieć czemu te w Moa smakują mi najbardziej. Lepszego jadłem tylko w Meksyku.
  • Spotkania AEGEE-Kraków – Odrobina rozwoju. AEGEE to organizacja studencka z zakręconymi ludźmi, którym po prostu chcę się coś robić. Organizują szkolenia, imprezy, wyjazdy. Poznasz tu świetnych ludzi, którzy nie pytają, czy coś się dzieje, tylko sami się dzieją. Jeżeli zaczynasz studia, to najlepszą rzeczą, jaką możesz dla siebie zrobić, jest dołączenie do takiej organizacji. AEGEE zmieniło moje życie. Dzięki niemu wkręciłem się w podróże i nauczyłem wielu rzeczy, które przydają mi się obecnie. Spotkania AEGEE-Kraków odbywają się przy ul. Grodzkiej w czwartki, ale godzinę trzeba sprawdzać na bieżąco na fan page’u.
  • Teatr Barakah – Odrobina kultury. Przede wszystkim alternatywny teatr z ciekawymi spektaklami, ale Barakah to także inne formy sztuki. Wieczorami można trafić na spotkania literackie, podczas których ludzie czytają wiersze. Innym razem – na odgrywanie różnych scenek: siedzisz sobie w barze, dostajesz własną rolę i stajesz się częścią spontanicznego spektaklu. Jeszcze innym – zobaczysz folkowe jam session lub inny nietypowy koncert.

Trasa 3 – Zielona. Dla tych, co potrzebują natury

Kraków to nie tylko stare miasto, ale też sporo terenów zielonych. Niestety te najciekawsze miejsca znajdują się na obrzeżach miasta. Trasa ta jest dość długa, ale myślę, że to świetny pomysł np. na całodzienną wycieczkę.

  • Ogród Botaniczny przy Rondzie Mogilskim – Trochę zieleni w samym centrum miasta. Idealne miejsce, gdy chce się chwilę odpocząć po pracy/zajęciach.
  • Zakrzówek + skałki Twardowskiego – Miejsce, którego przedstawiać nie trzeba. Stary, zalany kamieniołom, który jest rajem dla nurków. Skały do wspinaczki + świetny widok na Kraków.

Wycieczki rowerowe po KrakowieRowerem po KrakowieKraków na rowerze - Zakrzówek

  • Opactwo benedyktynów w Tyńcu – Kawałek od Krakowa, ale trasa dojazdu jest bardzo przyjemna, prowadzi wzdłuż Wisły. Klasztor położony w niezwykle fotogenicznym miejscu.
  • Las Wolski + krakowskie kopce. Miejsce, w którym swego czasu sporo biegałem. Masa ścieżek i tras pomiędzy drzewami. Dodatkowo dwa wyjątkowe punkty: kopce. Pierwszy z nich, kopiec Piłsudzkiego, jest bezpłatny. Podjeżdżasz, zostawiasz rower i wchodzisz na górę. Pewnego razu obserwowaliśmy z niego spadające Perseidy, bo to miejsce w Krakowie, w którym jest najmniejsze zanieczyszczenie światłem. Drugi, kopiec Kościuszki, jest równie ładny, ale to atrakcja turystyczna, dlatego na pewno spotkasz tam wielu turystów. Mimo to także warto go odwiedzić.
  • Błonia – Nasza krakowska łąka w centrum miasta. O każdej porze dnia można spotkać tutaj ludzi uprawiających przeróżne sporty: od biegania po rowery czy deskorolki elektryczne.

Dla mnie rower to ogromna wygoda i wciąż dziwie się wszystkim mugolom, którzy nie odkryli tego czarodziejskiego środka transportu ułatwiającego życie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że atrakcyjnych miejsc w Krakowie jest znacznie więcej. Na proponowanych trasach jest jeszcze kilka interesujących miejsc, które można odkryć. Jeśli znacie jakieś miejsca, które warto zobaczyć z perspektywy dwóch kółek – piszcie w komentarzach. Chętnie przygotuję czwartą trasę, w której znajdą się same pomysły czytelników.

A jak jeździ się rowerami po Waszych miastach?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Pingback: 20 miejsc w Krakowie, które trzeba zobaczyć - Życie Jest Piękne()

  • Franciszek

    Tak się zastanawiam, co byś poradził młodej osobie w gimnazjum? Jak powinna patrzeć na świat, co robić?:)

    • Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Patrzę na siebie w okresie gimnazjalnym i chyba rzeczą, którą zmieniłbym wtedy w sobie to relację z innymi. Chęć zaimponowania innym rówieśnikom, porównywanie się do innych itp. – to bez sensu i myślę, że bez tego byłbym dużo zdrowszy :) To więc robiłbym, bo razem z tym przyjdzie większa pewność siebie, radość, lepsze samopoczucie.

      I jeszcze polecam rozwijać swoje pasję. Robić coś, „ponad szkołę”. Ja w gimnazjum zacząłem robić strony internetowe, odpaliłem portal miejski itp. To był mój początek przygody z internetem, a teraz jest to moja praca i sposób na życie ;)

      • Franciszek

        A co z nauka? Czy być za wszelką cenę najlepszy, czy raczej zająć się swoją pasją?

        • Trudno mi się wypowiedzieć, bo każdy ma inne podejście. To co działało u mnie, nie musi działać u innych.

          Ja na pewno nauczyłbym się metod szybkiej nauki, żeby robić to efektywnie. Nawet trochę żałuje, że nie ogarnąłem takich rzeczy np. w liceum. Przykładałbym się do przedmiotów, w których jestem dobry, mniej uwagi zwracałbym na przedmioty, do których nie mam predyspozycji. Starałbym się pogodzić naukę z pasją / zainteresowaniami :)

  • Dzisiaj zaliczyłem mój debiut z Wavelo :D. Wziąłem rower spod biura mojej księgowej, oddałem rower zaraz obok miejsca, do którego chciałem dojechać. Dojechałem w 30 minut. Wczoraj 4 razy krótszą trasę autobusem pokonałem w 25 minut. W korkach sprawdza się jak złoto.

    • Ostatnio korków w Krakowie nie brakuje, bo remonty, studenty i deszcze więc to dobry wybór ;)

  • Ian

    Michał! A gdzie podsumowanie miesiąca ?! Hej

    • Wiem, wiem! :) Mam bardzo pracowity wrzesień i październik stąd opóźnienie. Jutro będzie podsumowanie ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
20 najlepszych zdjęć z rowerowego wypadu po Dolnej Saksonii