Kto czyta Życie Jest Piękne? Wyniki spisu powszechnego

W marcu wrzuciłem na blog ankietę, w której zadałem Wam kilka pytań. Wniosła ona dużo dobrego, bo dzięki Waszym wiadomościom będę mógł pisać lepiej i ciekawiej. Zobaczcie wyniki i przekonajcie się, kto czyta Życie Jest Piękne.

Jeszcze słowem wstępu – ankietę wypełniły 853 osoby. Żadne z pól nie było obowiązkowe, dlatego liczba oddanych „głosów” w poszczególnych pozycjach może się różnić. Nie chciałem dawać konieczności odpowiedzi na wszystkie pytania, bo sam denerwuję się, gdy uzupełniam jakąś ankietę, urobię się po pachy jak górnik w kopalni, a na końcu okazuje się, że źle wypełniłem jakieś pole i teraz poprawiaj.

Inna sprawa, że ze statystyki na studiach miałem 3+ i mam problemy z liczbami. W sumie to liczyć lubię chyba tylko pieniądze, a z wszystkimi innymi zadaniami matematycznymi mam kłopoty, często się mylę i po prostu nie ogarniam.

Nie traktujmy więc tej ankiety jako wyrocznię, a raczej jako ciekawostkę i zabawę, bo profesjonalnym statystykiem to ja nie jestem : )

Płeć

plec

Tu się porobiło ciekawie. Jeszcze dwa lata temu było 50/50. Teraz przewaga Pań : )

Wiek

wiek

Tutaj bez wielkich odkryć. Wiedziałem, że przeważa grupa wiekowa „18-24 lata” i że zaraz za nią jest przedział „25-30 lat”. To się czuje : )

Mieszkam w…

mieszkam

Wykształcenie:

wykształcenie

Praca:

praca

Jak trafiłeś na blog?

jak_trafiles

Tutaj chwilę się zatrzymamy. Po pierwsze – duża grupa ludzi z Google’a. Ciekawa rzecz, bo nigdy nie pozycjonowałem jakoś bloga. Zrobiło się samo. Po drugie – zwróćcie uwagę też na Facebooka. Facebook, na który poświęcam dużo czasu i na którym mam ponad 12 tysięcy fanów, daje bardzo mało wejść.

I jeszcze jedna ciekawostka – kilka razy zdarzyło mi się być w dużych mediach. Byłem w Polskim Radiu, w TVN-ie, TVP Info. Zawsze wydawało mi się, że po takim krótkim występie/audycji słupki statystyk lecą w górę. Nieprawda. Radio czy telewizja wcale nie robią takiego ruchu, jakby się mogło wydawać.

Czy mój blog kiedykolwiek Ci pomógł?

czy_pomogl

Miło widzieć takie wykresy. Bardzo się z tego cieszę, a z drugiej strony, zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności. Będę dbał o jakość i starał się nie zawieść Waszego zaufania.

Czy kiedykolwiek poleciłeś mój blog znajomemu?

czy_poleciles

Na blogu lubię najbardziej:

na_blogu_lubie_najbardziej

Wniosek jest jeden – lubicie wszystko. Trochę mniej galerie zdjęć, ale one też nie pojawiają się zbyt często. Od czasu do czasu mam ochotę pochwalić się swoimi dziełami. Odkąd robię te fotocykle, zacząłem więcej fotografować i robienie zdjęć znów sprawia mi masę przyjemności.

Na blogu chciałbym więcej…

chcialbym_wiecej

Z ankiety wynika, że chcielibyście więcej tekstów rozwojowych. Kiedyś pisałem o tym więcej, ale w pewnym momencie zbuntowałem się. Przestałem, bo w Internecie pojawiła się masa różnych czarodziei, którzy obiecywali złote góry i robili ludzi w balona. Nie chciałem być z nimi utożsamiany, dlatego porzuciłem te kwestie.

Teraz trochę wrócę do tematu, ale w luźnej, ciekawej formie. Chyba znów zacznę się dzielić swoimi sposobami na motywację, organizację pracy, realizację celów itp., bo im dłużej działam na tym świecie, tym więcej odkrywam.

Co myślisz o współpracach reklamowych na blogu?

wspolprace_reklamowe

Tutaj ktoś słusznie zauważył, że pytanie było tendencyjne. Zabrakło trzeciej opcji pomiędzy „Nie mam nic przeciwko temu, jeżeli są przemyślane i ciekawe“, a „Źle wpływają na blog, nie powinieneś ich robić“. Nie zrobiłem tego celowo.

Wpisy sponsorowane od czasu do czasu będą się pojawiać, bo dają mi możliwość realizowania wielu ciekawych projektów. W poprzednim roku koszty podróży i przygód w większości udało mi się pokryć właśnie dzięki współpracom z markami. Dają mi możliwość podróżowania, odkrywania i dzielenia się wrażeniami. Nie chodzi o to, żeby na blogu robić wielki hajs, ale to, że za jego pomocą mogę spełniać marzenia, jest świetne i o takim stanie rzeczy nawet nie marzyłem : ) Oczywiście też nic na siłę, bez ciśnienia i nie za wszelką cenę.

Czy kiedykolwiek komentowałeś jakiś wpis na blogu?

czy_komentujesz

A to dranie! Większość nie zostawiła nawet jednego komentarza : )

Ale wybaczam. Już dawno skończył mi się okres jarania ilością komentarzy pod wpisami. Oczywiście cieszę się, jak się pojawiają, czytam wszystkie i odpowiadam na pytania, ale zdaję sobie sprawę, że na niektóre tematy trudno jest się wypowiedzieć i coś więcej dodać.

Sam też dużo buszuję po blogosferze, a rzadko zostawiam coś od siebie. Postanawiam teraz więcej udzielać się u innych, bo wiem, że dla twórców jest to bardzo ważne i daje motywacje do dalszego tworzenia. Chociaż w taki sposób mogę odwdzięczyć się za dany tekst.

Wasze opinie i wsparcie

Na końcu ankiety było miejsce, w którym zostawialiście krótkie wiadomości do mnie. Dostałem masę pozytywnych opinii, za które bardzo dziękuję. Ciepło mi się na sercu robiło, jak je czytałem. Dostałem też odrobinę rzeczowej krytyki i sporo pomysłów, ale o tym już pisałem (zobacz wpis: Spowiedź blogera), a zmiany, mam nadzieję, że już czujecie.

Aha, takie piękne, kolorowe wykresy wygenerowałem w serwisie infogr.am

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za poświęcony czas i wypełnioną ankietę. Bloga prowadzę dla siebie, ale spójność z czytelnikami jest bardzo ważna.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Dobra analiza! gratuluję pracy

  • Fajnie, jak ludzie doceniają to, co robisz. Od razu chce się robić więcej :)
    Brawo i będę zaglądać, wiadomo :)

  • IAM

    To przy okazji też chciałam Ci podziękować – tworzysz na prawdę bardzo fajne miejsce w sieci, które często polecam znajomym – zwłaszcza, gdy tematy schodzą na podróże i realizowanie marzeń (szczególnie gdy zaczyna się marudzenie „Na podróże to trzeba mieć dużo kasy…”). Później dostaję od nich wiadomość „Ale ciekawa i pozytywna strona, dzięki!” :) Robisz kawał dobrej roboty! :))
    Pozdrawiam!

  • Aga

    haha ja nie wiem jak Ty to robisz, ale nawet kolorowe słupki się dobrze u Ciebie czyta :D

    • Hehe bo jestem grafikiem i wykresy obowiązkowo musiały być ładne ;) Te z google’a były tragiczne i długo szukałem jakiegoś odpowiedniego narzędzia ;)

  • jim1961

    „Tu się porobiło ciekawie. Jeszcze dwa lata temu było 50/50.” – bo panowie zostali wystarczająco zmotywowani i zaczęli działać. Panie … dalej bujaja w obłokach :P

    „… zaraz za nią jest przedział „25-50 lat”. …” – raczej 25-30; do poprawy :)

    • Buu… tak mówisz? A już zaczynałem wierzyć, że to dlatego, że autor bloga jest przystojny :D

      • jim1961

        Z drugiej strony, podobno z wiekiem robimy się bardziej przystojni. Coś w tym (przystojnym autorze) jednak musi być ;) Potwierdzeniem tej tezy niech będzie bardziej zróżnicowany wynik w kolejnym spisie powszechnym :)

        • Sprawdzimy za rok. A jak wiadomo nie ważne kto głosuje tylko kto liczy głosy :>

  • Macien

    W jakim programie robi się takie ładne wykresy?! Są śliczne!

    Pozdrawiam!

  • Martyna

    Pozdrowienia od jedynej osoby, która trafiła na bloga przez wywiad w radio ;)

    • Haha, a w którym? Jedynka?:)

      • Martyna

        Tak :) Pamiętam, że bardzo zainteresowało mnie jak mówiłeś o liście marzeń i postanowiłam zobaczyć co dokładnie się znajduje na niej… I od tamtego momentu regularnie tu zaglądam ;)

  • „Facebook, na który poświęcam dużo czasu i na którym mam ponad 12 tysięcy fanów, daje bardzo mało wejść.” – to moim zdaniem daje obraz tego, kto „fanuje” na FB – 12 tysięcy fanów, a ankiety nie wypełniło nawet tysiąc osób (oczywiście, części może się zwyczajnie nie chciało, no ale pomińmy to, bo np. ja Twojego FB nie czytam, ani nawet chyba nigdy nie widziałem /bo ogólnie nie jestem fanem FB/ a czytam bloga i ankietę wypełniłem).
    Mnie to się wydaje, że FB jest takim narzędziem dzisiejszego świata, które… no jakby to ująć? ułatwia „życie szybko” – tu coś lajknę, tam skomentuję dwoma słowami, tam zajrzę… służy żeby szybko coś pokazać (że lubię to, to i tamto). A czy ludzie potem naprawdę odwiedzają choćby te profile, które „fanują”? nie wiem…

    • Trochę tak, ale to też Facebook. Mam to 12 tysięcy fanów, ale mój post np. o nowym wpisie zobaczy 3000 osób. Jak jest powyżej to radość wielka.

      Ale jest też tak jak mówisz, że „ułatwia życie szybko”. To jest szybka konsumpcja. Lecimy, skanujemy – spodoba się nam zdjęcie / tytuł to lajk i scrollujemy dalej. No ale też widzę zalety tego Facebooka. Choćby to, że często mam jakąś myśl krótką, która jest za mała na wpis i idealnie pasuje pod FB.

      Ale co by nie mówić – Facvebook to genialne narzędzie, które dużo daje tylko trzeba mądrze korzystać ;)

  • Majka

    Jakoś przegapiłam tę ankietę, a szkoda, bo wyszła z tego fajna sprawa ;)
    Od siebie dodam, że znajduję się w grupie ludzi z Google’a. Pamiętam ten zeszłoroczny dzień – siedziałam smutna i przybita przy komputerze. Fatalny humor. I nagle naszła mnie głupia myśl, że może wyszukiwarka Google pomoże mi odnaleźć szczęście w życiu poprzez wpisanie hasła: „jak być szczęśliwym?”. Już na pierwszej stronie wyników pojawił się adres Twojego bloga. Weszłam i… zostałam do dziś. Jakkolwiek to zabrzmi, jako osoba wierząca jestem pewna, że nakierował mnie tutaj sam Bóg. Chociażby dlatego, że po ponownym wpisaniu tego samego hasła w Google już nigdy nie wyświetliłeś mi się na pierwszej stronie (a na drugą rzadko zaglądam). Tylko ten jeden, szczęśliwy raz. Dajesz tyle pozytywnej energii, że człowiek nawet w problemach zaczyna widzieć pozytywne strony. Ale to stwierdzenie zapewne nie jest Ci obce. Także nie będę się rozpisywać na temat oczywistych oczywistości i napiszę tylko: dziękuję ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Same Dobre Rzeczy #10 i tapeta na Maj