Lekcja biznesu od nowojorskiego taksówkarza

Dużo opowiedziałem wam o wyjeździe pociągiem do Chin, ale mam swoje historie, które trzymam tylko dla siebie. Mam też wyjazdy, o których na blogu bardzo mało. Np. wyjazd do USA na prawie 4 miesiące czy do Indii. Kiedyś opowiem historie z tego wyjazdu w książce.

Dziś przypomnę małą przygodę jaka zdarzyła mi się w Nowym Jorku. Pisałem o tym, ale w czasach gdy jeszcze nikt mnie nie czytał, a wątpię żeby komukolwiek chciało się grzebać w archiwum. Z resztą, może lepiej tam nie wchodzić , bo sam wstydzę się wpisów tworzonych parę lat temu.

No ale wróćmy na ulice Nowego Jorku. Pełną ludzi, hałasu, zapachu spalin. Już jako dziecko chciałem jechać do tego miasta. Były święta, oglądałem Kevina Samego w Nowym Jorku i wyobrażałem sobie siebie, w tak wielkim mieście. Czy dałbym radę? Czy poradziłbym sobie tak dzielnie jak Kevin? : )

newyork01

Miałem takie marzenie, żeby przejechać się żółtą taksówką po Manhattanie. Tych taksówek jest tam od groma. Można w sumie powiedzieć, że innych samochodów nie ma.

Byliśmy z kumplem gdzieś na SOHO jak postanowiliśmy, że czas na przejażdżkę. Zatrzymujemy więc pierwszą lepszą taksówę, wchodzimy do środka, rozmawiamy między sobą po polsku gdy nagle kierowca…mówi do nas w tym samym języku. Co za przypadek! Tyle taksówek w Nowym Jorku, a my trafiliśmy na gościa z Polski.

Powiem szczerze, że z perspektywy czasu była to jedna z najbardziej inspirujących rozmów. Dostałem szybką lekcje biznesu. Od tego wydarzenia minęło już kilka lat i czuje, że ta rozmowa zmieniła moje myślenie o zarabianiu pieniędzy. Fragmenty udało się nagrać, a kilka dni temu odzyskać pliki, które myślałem, że już przepadły. Postanowiłem zmontować video od nowa i podzielić się z wami.

Pan Leszek powoził nas po Manhattanie. Taksometr naliczył całkiem dużą kwotę za przejazd, jednak za taką rozmowę i historie byłem w stanie zapłacić dużo więcej. Gdy dojechaliśmy na miejsce zaczęło się targowanie. My uparliśmy się, że musimy zapłacić, a Pan Leszek, że nie weźmie od nas pieniędzy.

– Dobra, w takim razie dajcie mi symbolicznego jednego dolara.

Wyjąłem z portfela 1 dolarowy banknot i wyszliśmy z taksówki, która za chwilę zginęła w morzu innych, żółtych pojazdów. Teraz gdy ktoś pyta mnie ile kosztuje spełnianie marzeń z mojej listy to odpowiadam – 1 dolar.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Daniel Bogusz

    Łał. W końcu coś naprawdę (dla mnie) motywującego.

    • To pomyśl sobie co ja miałem w głowie po kilkudziesięciu minutach jazdy ;)

      • Daniel Bogusz

        Pierwsze co to o tym pomyślałem. Widziałem jak niemrawo czuliście się „przygnieceni” autorytetem człowieka.

        Jak to się mówi „respect”, bo chyba to czuliście. To mi się podoba.

      • renia

        Prosze o kontakt w sprawie pana Leszka..pls, pls tekst.styl.ja@gmail.com

  • Marta Szatańska

    wow. mistrzostwo.

  • Sceptyczna Jadźka

    Pozytywny, ogarnięty, doświadczony człowiek. Tylko czerpać z jego doświadczeń! ;)

  • Magda Bednarczyk

    Doooobre ;)

  • ghgfhgfj

    Chyba tam pojadę:D

    • Nowy Jork jest naprawdę ciekawy i warto zobaczyć. Na początku myślałem sobie że to w sumie nic ciekawego, wielkie miasto itp. ale teraz, z perspektywy czas tęsknie i pojechałbym 3 raz :)

      • Ewka

        Czemu nie mona by pomyśleć zebrać ekipę i pojechać w kilka osób ale było by mega mnie też się marzy powrót do USA takie 3 miesiące nauczyły mnie pokory, dyscypliny, odwagi coś niesamowitego:)

        • Można, można wszystko tylko 100 000 pomysłów innych jest jeszcze :)

  • Uwielbiam spotykać takich ludzi na swej drodze. Miałeś ogromne szczęście w tak ogromnym mieście! :)

  • mia

    Ale jazda… ;)

    • hub

      Pozytywni ludzie przyciagaja pozytywne sytuacje

  • Gabriel

    Stary, po tym jak znalazłem Twojego bloga, przeczytałem wszystkie wpisy w archiwum po kolei ;) Myślę, że każdy z nich niósł coś dobrego/pozytywnego.
    …więc istnieją takie osoby, „którym chciało się grzebać w archiwum”!

    • „Przeczytałem całego twojego bloga” to chyba najlepszy komplement jaki bloger może dostać :)

    • Klaudia

      Ja się dołączam do kolegi wyżej! Ponadto kilka wpisów dodałam do zakładek i wracam do nich, co jakiś czas (bardzo motywują!)

  • Inspirujące:) Dziękuję.

  • Ilona

    akurat ja grzebałam w archiwum i czytałam ten wpis pozdrawiam:)))

  • inferno

    Michał, wierzysz w talent? wierzysz w to że jedni w chwili urodzenia są lepsi od innych?

    wiem że pytanie odbiega mocno od tematu… ale poniekąd dotyczy biznesu

    • MB

      Talent pomaga szybciej osiągnąć dany cel, jeśli nie jesteś utalentowany w danym kierunku to po prostu musisz włożyć więcej w pracy, żeby wzbić się na ten sam poziom. I nie poddawać się po drodze.

  • Wikszon

    Żółta Taxi w NY to jedna z pozycji na mojej liście celów :)

  • Wikszon

    Żółta Taxi w NY to jedna z pozycji na mojej liście celów :)

    To się nazywa motywacja! :)

  • Bronislav

    „zresztą” ;) blog rewelacyjny, zazdroszczę tych wypraw – szczególnie Stanów;) pozdrawiam Michał! Tak trzymaj!

  • Aleksandra Rogala-Jacek

    Uwielbiam takie rozmowy :)

  • Dea

    Wow!! To naprawdę jestbinspirujace!! Dziękuje Ci za ten film, to był bardzo dobry pomysł, by go tutaj zamieścić :)

  • kaam.

    Obejrzałam filmik i stwierdziłam, że (poniekąd bardzo przyjemny!) pan taksówkarz nie powiedział mi nic nowego. Czy to znaczy, że jestem kandydatka na człowieka sukcesu? ;D

    • Kasia

      Na razie jesteś jednym z wielu. Człowiekiem sukcesu będziesz, jak zaczniesz tę wiedzę wdrażać w życie… Czego szczerzę, życzę! ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
20 powodów, za które uwielbiam Kraków