Moje miejsce pracy

Są ludzie, którzy potrafią pracować w łóżku. Podziwiam i gratuluję – ja tak nie potrafię. Biurko to miejsce, gdzie spędzam kupę czasu, więc wszystko sobie ładnie zorganizowałem, żeby praca była miła i przyjemna.

Powyżej widzicie moją świątynię. No dobra, z tą szklanką soku przesadziłem – zazwyczaj są tam dwa kubki po kawie i herbacie, ale zawsze trzymam porządek. W momencie gdy na biurku mam chaos, to mam go też w swojej głowie.

majowe_biurko

Co znajduje się w moim miejscu pracy?

1. Lista obecnych zleceń – zapisuję tam wszystkie projekty, jakimi obecnie się zajmuję. Są to zarówno zlecenia firmowe, jak i zobowiązania dla znajomych lub inne, mniejsze sprawy. Odkąd przesadziłem z ilością pracy i płakałem, że jest mi źle, postanowiłem pilnować, żeby lista ta nie była zbyt długa. Staram się robić wszystko, aby jak najszybciej CAŁKOWICIE wykreślić jakąś pozycję, żeby nie siedziała mi w głowie. Od jakiegoś czasu pilnuję też, żeby nie przybywało tam zbyt dużo pozycji. Obecnie ustaliłem sobie, że nie dopiszę nic nowego tym roku. Chcę uporządkować wszystkie sprawy, a nowe zlecenia idą na nowy rok.

2. Księga pomysłów – miejsce, gdzie zapisano już lekarstwo na raka, rozwiązanie kryzysu gospodarczego i sposób na zbudowanie autostrad w Polsce. A tak poważnie – zapisuję tam różne pomysły, które przyjdą mi do głowy. Od wpisu na blog, po jakiś nowy biznes. Taki inkubator pomysłów. Z perspektywy czasu widzę, że większość jest beznadziejna, ale co tam – może kiedyś wpadnę na coś wielkiego.

3. Obecny projekt – jakieś szkice, które dotyczą projektu, nad którym obecnie pracuję. Taka mała przypominajka.

4. Pieniądze Świata – gdy wróciłem z USA, znalazłem w portfelu jednego dolara. Nie wiedziałem co z nim zrobić, więc wymyśliłem, że przybiję go na tablicy korkowej. Potem wróciłem z MongoliiChin i zrobiłem to samo. Jakiś czas później przyjechała do mnie kumpela z Moskwy, popatrzyła, po czym wyjęła 50 rubli i przybiła do tablicy korkowej. Innym razem wpadł do mnie Górecki, popatrzył, popatrzył, po czym pobiegł do kurtki i nie wiadomo skąd wyjął pieniądz koreański. I tak powstała mała kolekcja…

 To nie tak – ja też codziennie rano wstaję, pracuję, denerwuję się, irytuję i przeklinam.

5. Co do pieniędzy… na biurku mam jeszcze 55 tysięcy złotych w gotówce. Niestety, zmielone. Taki prezent od znajomego, który ma działać na wyobraźnię.

6. Święta, święta… Stroik, który dostałem od mamy : )

7. Myszka do komputera – wynalazek, który w świecie laptopów został zapomniany. Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie nie mieć myszki do komputera. Uważam, że pracując z myszką zaoszczędzam rocznie kilka dni. Wszystko robi się szybciej i wygodniej i nie rozumiem ludzi, którzy myszek nie mają. Co ciekawe, zazwyczaj te same osoby nie posiadają biurka…

8. Kalendarz – do zapisywania dziennej listy „to do” i umówionych spotkań. Żeby o niczym nie zapomnieć.

Na biurku jest jeszcze zawracacz dupy zwany telefonem. W ostatnim czasie staram się trochę od niego odciąć i jak robię coś naprawdę ważnego, wyciszam, chowam i ewentualnie oddzwaniam później.

Opcjonalnie, od czasu do czasu na biurko wskakuje 21 calowy monitor, który obecnie jest na użytku współlokatora. Akurat teraz go nie potrzebuję, ale czasem lubię popracować na czymś dużym.

Tyle. Prosta, wygodna organizacja. Postanowiłem, że na blogu zaczną pojawiać się wpisy o mojej pracy, bo dużo osób myśli, że leżę sobie do góry brzuchem, wkręcam wszystkim, że życie jest piękne, a od czasu do czasu spełniam marzenia z listy. To nie tak – ja też codziennie rano wstaję, pracuję, denerwuję się, irytuję i przeklinam. Tylko znalazłem w tym głębszy sens i misje : )

A jak wyglądają wasze biurka? Zapodajcie fotki ; )

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
CrossFit – nowa zabawka