Na gorąco: Wrażenia z wyjazdu i 5 najlepszych momentów

Wróciłem do Polski i z ogromną przyjemnością zasiadam do dzielenia się z Wami wspomnieniami i przygodami. To był genialny wyjazd.

Doszedłem do wniosku, że podróże powinny być refundowane przez NFZ. Każdy z nas raz w roku powinien być spakować w plecak i wysłany gdzieś na drugi koniec globu. Jak ja odpocząłem i odreagowałem wszystkie stresy życia!

Ten rok był dla mnie dość trudny, a przed samym wyjazdem przeżywałem prawdziwe koszmary w firmie. Jeszcze na lotnisku w Londynie siedziałem podłączony do Wi-Fi i telefonu, próbując uporządkować kilka rzeczy. Stresu i zdenerwowania więc nie brakowało. W takich chwilach człowiek zawsze ma wszystkiego dosyć. Miesiąc w podróży i pisze do Was nowy człowiek. Odpocząłem, odreagowałem i nabrałem dystansu. Wszystko mi się chce! Palę się do pracy, wszystko mnie cieszy – nawet jazda autobusem. Nawet tym zatłoczonym i dusznym.

Jeżeli więc zastanawiacie się, czy wydać kolejne pieniądze na kolejny wyjazd, to pamiętajcie: zdrowie jest najważniejsze : )

W swoim notatniku mam długą listę pomysłów na wpisy, więc w najbliższym czasie dużo będzie się działo. Dzisiaj zaczniemy łagodnie – wstępem i krótką zapowiedzią, a potem polecimy z konkretnymi historiami. Zaczniemy też trochę jakby od końca, bo w następnym wpisie chcę pokazać Wam Singapur, który w praktyce zwiedzałem jako ostatni. Przygotuję coś w formie miniprzewodnika, więc chcę zrobić to, póki pamiętam konkretne miejsca, adresy, ulice itp., bo niestety pamięć bywa zawodna i za miesiąc szczegóły wylecą z głowy.

TOP 5 wyjazdu (kolejność przypadkowa)

A teraz czas na 5 najlepszych przeżyć i doświadczeń z wyjazdu!

Wulkan Bromo

Jeden z lepszych krajobrazów w moim życiu. Przewiniecie w dół, to sami się przekonacie – tylko weźcie poprawkę na to, że aparat nigdy nie oddaje klimatu. Było 100 razy lepiej. Do tego wszystko okraszone pobudką o 3 w nocy, trekkingiem, a potem pysznym śniadaniem w wiosce.

02mini

03mini

Pola herbaty w Cameron Highlands

Miejsce, w którym można nagrać typową reklamę herbaty. Z polami herbaty jest tak, że zawsze chciałem je zobaczyć, ale nigdy nie miałem okazji. Nie zawiodłem się. One naprawdę robią niesamowite wrażenie i ten pierwszy raz chyba dla każdego będzie dużym przeżyciem.

04mini

Mała wioska w Indonezji

Trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem, dzięki nieuczciwemu hotelarzowi, który się na nas obraził i zabrał nam Internet. Długa historia, opowiem za kilka wpisów, bo nasza wioska to punkt konieczny do odwiedzenia, jeżeli kiedykolwiek będziecie w Indonezji.

Spotkaliśmy się tam z niesamowitą gościnnością. Mieszkaliśmy w domu z indonezyjską rodziną, poznaliśmy życie wioski, dowiedzieliśmy się, jak uprawiany jest ryż i jedliśmy kokosy. Magia.

Wulkan Ijen

Razu pewnego pojechaliśmy skuterem na wulkan Ijen, gdzie znajduje się kopalnia siarki. W owej kopalni pracuje duża grupa górników, którzy wydobywają złoża i na swoich plecach przenoszą je na górę krateru, a potem w dół, do drogi. 75 kg w wiklinowych koszykach na plecach. Do tego niesamowity smród siarki, który czuliśmy w płucach jeszcze przez kilka godzin, a ciuchy musieliśmy wyprać, bo nie nadawały się do noszenia.

07mini

Jedzenie

Codzienne, małe rytuały. Śniadania, obiady, kolacje w małych ulicznych garkuchniach. Cuda na talerzu. Podczas żadnej podróży tyle nie jadłem! Przekonałem się do wielu smaków, np. owoców morza. Bardzo ciekawa i, wbrew pozorom, różnorodna kuchnia.

05mini

4 z 5 powyższych wspomnień to Indonezja. Malezja też oczywiście była ciekawa, ale to właśnie Indonezję pokochałem i stała się ona moim ulubionym krajem w Azji. Widziałem tylko jego mały skrawek, ale chciałbym kiedyś tam wrócić i móc zobaczyć więcej. Azja jak zwykle mnie nie zawiodła – i za to ją kocham.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Z niecierpliwością czekam na obszerne relacje. Super, że udało Ci się odreagować wszystkie stresy. :) I zgadzam się – podróże powinny być zalecane każdemu, tak prozdrowotnie.

  • Magda

    cudowne zdjęcia! nie mogę doczekać się kolejnych wpisów :)

  • chyba zmierzaliśmy tą samą trasą i to w bardzo podobnym terminie :) aż dziw, że na siebie nie wpadliśmy!
    Ijen jest zdecydowanie naszym faworytem, Bromo nas trochę zawiódł (ale to pewno dlatego, że się tyle o nim naczytaliśmy, że spodziewaliśmy się cudu natury;p), jedzenie pokochaliśmy o wiele bardziej te malezyjskie, a po Cameron również nam się przyjemnie spacerowało :D

    • Większość osób przemierza ten sam szlak. My jedną parę z Czech spotkaliśmy kilkukrotnie :) Jedzenie też malezyjskie, a najlepsze w Singapurze. W Indonezji to męczyłem głównie nasi goreng albo mie goreng pod różnymi postaciami :)

  • Kacper Zamojski

    Też czekam na nowe wpisy :) I na filmy z podróży – bo pewnie będą? Ciągle pamiętam film „TransAzja – pociągiem do Chin” sprzed kilku lat i chętnie zobaczyłbym coś podobnego :)

    • Będzie dużo filmów, bo zepsuł mi się podczas wyjazdu aparat i dało się tylko nagrywać video :) Ale filmy dopiero gdzieś pod koniec stycznia będą :)

      • Kacper Zamojski

        Super, w takim razie tym bardziej nie mogę się doczekać :)

  • ja właśnie czuję, że powinnam się gdzieś wybrać. Tak dla zdrowia!

  • carrantuohill

    rozbudziłeś mój apetyt ;-) na widoki, na historie ;-)

  • Eshet Chayil

    „Doszedłem do wniosku, że podróże powinny być refundowane przez NFZ” :D Jakby co, podpiszę się pod petycją :) Już wiem, jakie będzie w tym roku postanowienie noworoczne: bardziej zadbać o zdrowie! Świetne zdjęcia, czekam na dalsze relacje. Pozdrawiam!

  • Co tak krótko, kilka razy ruszyłam touch padem i koniec…

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co spakowałem na wyjazd do Malezji i Indonezji?