Odkurzacz życiowy #2 – Ogarniamy komputer

W moim przypadku komputer to bardzo ważne narzędzie. Spędzam przy nim naprawdę dużo czasu. Najchętniej przestałbym go w ogóle używać, ale niestety, związana jest z nim moja praca i inne obowiązki, dlatego trzeba tę technologię jakoś okiełznać i trochę posprzątać.


Jestem już po porządkach, a komputer zaczął żyć na nowo. Działa szybciej, sprawniej i daj Boże , żeby tak było jak najdłużej, bo nic mnie tak nie denerwuje jak elektronika, która nie chcę mnie słuchać.

1. Mail

To był grubszy projekt. Generalnie zawsze mam porządek w skrzynce i działam w systemie „zrób i dopiero usuń”. Krótko mówiąc, jeżeli w związku z danym mailem mam do wykonania jakąś czynność, np. wysłanie zdjęć, plików, zapłacenie rachunku za telefon itp., to ten mail czeka na zrobienie tego w skrzynce odbiorczej. Gdy wykonam zadanie, wciskam przycisk „Archiwizuj” i mail mi znika.

Często dostaję maile, które już nie wymagają żadnej aktywności z mojej strony. Wtedy od razu je archiwizuję i w ten sposób utrzymuję porządek w skrzynce cały czas.

Co z mailami, które trzeba zachować w widocznym miejscu? Zrobiłem sobie takie piękne kolorowe zakładki, w których gromadzę ważne informacje.

Dodatkowo, z tymi zakładkami nakombinowałem jeszcze ciekawiej. Zastosowałem coś, co jest po prostu genialne – filtry. Mam np. maile z AEGEE, które przychodzą mi cały czas, a nie bardzo chcę z nich rezygnować. Teraz ustawiłem, że wszystkie maile z AEGEE lądują w osobnym folderze, a ja 2 razy w tygodniu będę robił przegląd wszystkich informacji.

Podobnie jest z Wami – czytającymi ten blog. W ostatnim czasie ilość maili jakie dostaję jest ogromna i zaczęło mnie to przytłaczać. Staram się regularnie odpisywać i złapałem się na tym, że poświęcam na to naprawdę dużo czasu. Czas na zmiany. Ustawiłem sobie filtr. Jeżeli w mailu od kogoś z Was pojawi się słowo „blog” to wędruje on automatycznie do osobnej zakładki, a ja będę tam sobie wchodził raz na 2-3 dni, przeglądał i odpisywał.

To tyle z organizacji maili. Efekt? Tadaam!

mail

2. Dysk twardy i dysk zewnętrzny

Tutaj to był miks wszystkiego. Ruszyłem się i posprzątałem całość w piękny sposób. Fotki z podróży trafiły do jednego folderu na dysku, projekty firmowe zostały zarchiwizowane, a te nad którymi aktualnie pracuję mają swoje miejsce. Moje dokumenty przejrzane i to, co nigdy już się nie przyda, wylądowało w koszu, a z wpisami na blog przeniosłem się całkowicie do serwisu draftin.com. Nigdy w życiu nie widziałem tak dobrego narzędzia do pisania tekstów, a uwierzcie mi, że przerobiłem już tego masę. Polecam wszystkim, którzy sporo biją w klawiaturę. Logujesz się, odpalasz nowy dokument, włączasz tryb pełnoekranowy i piszesz. Nic, kompletnie nic nie odciąga Twojej uwagi.

Programy, które odpalają się przy włączeniu komputera – Mój boże, jak mnie to denerwowało. Za karę usunąłem Spotify, który podnosił mi ciśnienie za każdym razem, gdy komputer się włączał, a on nie ogarniał, co się dzieje. Jak ja mam się tak codziennie degenerować, to już wolę muzyczne uczty organizować sobie na youtubie. Swoja drogą, jak słuchacie muzyki przy komputerze? Podpowiedzcie, co z tym zrobić. Nie mam jakichś wielkich wymagań – ważne, żeby leciało i nie rozpraszało, jak robię coś innego.

Dropboxy i dyski w chmurze. Ciągle wrzucam tam pliki i nawet nie zauważam, jaki robi się bałagan. Posprzątane. Jeszcze tylko muszę gdzieś mądrze zarchiwizować wszystkie moje zdjęcia, żeby w przypadku awarii laptopa / dysku nie poszło wszystko w zapomnienie. Ma to dla mnie zbyt dużą wartość.

3. Przeglądarka

Tutaj muszę przyznać, że obserwując znajomych odkryłem pewnego rodzaju fenomen. Ogromna liczba ludzi trzyma w przeglądarce odpalone 100 000 zakładek. Pytam – po co? Odpowiadają – bo to ważne zakładki.

Faktycznie, to muszą być bardzo ważne zakładki, skoro mogę je wszystkie zamknąć jednym przyciskiem myszy. Nie potrafię tego zjawiska pojąć, bo ani to wygodne, ani bezpieczne i komputer zapycha się niepotrzebnie. A rozwiązanie jest tak proste i nazywa się Pocket. Jest to wtyczka do Firefoxa / Chrome, która pozwala w prosty sposób archiwizować ciekawe / przydatne strony lub te, które nas interesują na zasadzie „a przeczytam później”. Wtyczka robi nam w pasku malutki przycisk. Gdy coś nas zainteresuje, a w danej chwili nie chcemy się tym zajmować, to naciskamy go i już strona wędruje do bazy, gdzie możemy sobie to wszystko gromadzić.

Serwisy rozrywkowe – U mnie to jedynie wykop.pl, który lubię, ale nie znoszę tematów polityczno – muzułmańskich. Po prostu uznaję, że nie chce mi się czytać o rzeczach, na które nie mam wpływu, dlatego i wykop.pl przeszedł porządki. Wystarczyło wrzucenie kilku tagów na czarną listę i już.

pulpit

Ulga

Całość zajęła mi jakieś 3- 4 godziny. To nic, biorąc pod uwagę, że codziennie spędzam przy komputerze powyżej 10. To moje narzędzie pracy, które wymagało posprzątania, ale nigdy nie było na to czasu. Teraz czyściutko, miło, szybciej.

Następny tydzień przed nami i teraz czas na relacje z ludźmi. Głęboki temat, więc będzie ciekawie. Spodziewajcie się w czwartek wpisu z raportem, jak sobie z tym poradziłem.

A jak wasze porządki?

Jeszcze jedna, cholernie ważna sprawa. Kiedyś dyskutowaliśmy o stworzeniu jakiejś grupy na blogu, która będzie działa się na wysokich obrotach. Zwlekałem z tym,  do końca nie chciałem, ale idą wakacje i chyba pora coś zrobić wspólnego. Co o tym myślicie? Moglibyśmy sobie biegać razem, skakać ze spadochronem, jeździć autostopem itp. Myślę, że ten blog to świetna społeczność i warto, żeby poznać się nawzajem. Założyłem roboczą grupę na Facebooku, gdzie możemy zastanowić się co zrobimy ciekawego razem. Zapraszam chętnych! 

[facebook_ilike]

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Magda

    Cieeeenko Maju! ;) mój pulpit to moje marzenie i kosz :D Ja słucham muzyki po prostu z Media Playera – to naprawdę jest wygodne, ma najważniejsze funkcje: losowo, tryb powtarzania, znajduje muzykę z całego kompa, tworzysz playlisty. Od zawsze mam porobione odpowiednie foldery na rzeczy na kompie, a maila mam tak czystego, że standardowo mam około 10 wiadomości w Odebranych. Dropbox to dla mnie nowinka, więc tam mam mały bałagan – jak tylko zacznie mnie denerwować, to posprzątam ;)

    Miłego dnia,
    Magda

    • Hehe ja bardziej tego upchnąc nie mogłem, bo zaczęłoby to być niewygodne :) W tym momencie mam najczęściej używane programy i foldery dostępne od ręki :) Nie ma szans na pozbycie się folderu Firmy czy Projekty, bo to są miejsca gdzie codziennie grzebie po kilka godzin :)

      Co do Playera to dobre rozwiązanie tylko u mnie problem jest taki, że muszę (chcę) w miarę możliwości być legalny ;)

      • Magda

        Windows Media Player jest systemowy, więc legalny ;) Właśnie do wszystkich folderów mam na pasku odnośnik ;)

      • Daniel Bulek

        Zamierzasz sprzedawać te pliki muzyczne? Jeśli nie to masz to na własny użytek, co jest legalne. Nie możesz osiągać z tego korzyści materialnych, a na youtube to i tak wszystko jest. ;) Osobiście słuchałbym z yt, ale co w sytuacji gdy jesteś offline? To samo, gdy ważne pliki trzymasz w chmurze. :)

  • C.

    A coś więcej mógłbyś napisać na temat grupy? Jakie mniej więcej są obecne założenia i plany? :) Czy po prostu zapisywać się i czekać co się będzie DZIAŁO? :D

    • Wprowadzamy demokracje kontrolowaną – Grupa ustali co będziemy robić i w jaki sposób będziemy się dziać. A ja będę to kontrolował ;)

      • izzyx

        Żeby już nie smiecic, doczepie się pod tego posta – propsy Maju za ta grupe (:

        • Będziemy prospować jak zacznie ona dobrze działać ;)

  • Asia

    Choć mój laptop jest w miarę czysty to są pewne kwestie które muszę w końcu uporządkować -mail!!Skorzystam z paru Twoich rad :) A stworzenie grupy, to bardzo fajny pomysł. Tylko czy osoby np z drugiego końca Polski też będą mogły z tego skorzystać??

    • Pewnie, że będą mogli :) Jak się zrobi fajna społeczność to może znajdziesz ciekawych ludzi w swojej okolicy ;)

  • Michał

    „Teraz ustawiłem, że wszystkie maile z AEGEE lądują w osobnym folderze, a ja 2 razy w tygodniu będę robił przegląd wszystkich informacji.”

    Nie widzę sensu takiego rozwiązania. Dla mnie mail to mail, wiadomość którą czytam, ewentualnie odpowiadam w ciągu 24h, albo archiwizuje na jakiś czas (np. bilety). Jeżeli dostaję „newsy” i czytam je po tygodniu czy tam dwóch (jeżeli w ogóle pamiętam by przeczytać), natomiast jeżeli piszą konkretne osoby to niekulturalnie trochę odpowiadać im z dużym opóźnieniem, zwłaszcza jak coś jest dla nich ważne.

    Co do maila przyjąłem nieco inną zasadę: to narzędzie do komunikacji. Linki jeżeli ważne lądują w delicious, inne informacje w zależności od sytuacji w google docs (ważne, duże, niekoniecznie ważne teraz), evernote (ważne na najbliższy czas), remember the milk (taski), po czym delete, delete, delete… . Odpowiadam ludziom i też archiwizuje. Pusta skrzynka, zero problemu.

    ” Ogromna liczba ludzi trzyma w przeglądarce odpalone 100 000 zakładek. Pytam – po co? Odpowiadają – bo to ważne zakładki.”
    Krótki na temat: delicious.com . Moje zbawienie przez ostatnie tygodnie.

    Moje rozwiązania:
    – dropbox na pliki w chmurze
    – google docs (google drive) – na dokumenty
    – feedly – rss-y
    – delicious.com – linki
    – spotify – muzyka (ciekawe co piszesz, nie mam z nim żadnych problemów, ubuntu 13.04)
    – remember the milk – taski, zakupy, inne takie
    – evernote – notatki wszelakie, zazwyczaj potem usuwanie albo przenoszone do dokumentów
    – trello – zarządzanie projektami
    – (g)mail ; )

    I spokój :)

    Pozdrawiam :)

    • Odnośnie maili z AEGEE – to są maile z grupy mailingowej – w 99% informacje o nadchodzących projektach itp. z którymi nie muszę być na bieżąco, a na pewno nie muszę na takiego maila odpowiadać, bo nie jest adresowany bezpośrednio do mnie. odpisywanie na maile czytelników łącze od teraz w bloki, bo wolę siąść, skupic się cąłkowicie i odpisać pełnią siebie, a nie byle jak pomiędzy innymi zadaniami.

      – Co do Rssów, to ja już odpuściłem z tym, na rzecz Facebooka.
      – Spotify – no nie wiem, jakoś mnie ten program denerwuje. Próbowałem się przekonać, nawet kilka razy zaplusował u mnie ale ostatecznie wywalam.
      – Do zarządzania projektami ja jednak preferuje Asanę choć i Trello ciekawy ;)

      • Michał Krajewski

        RSS ma tą przewagę nad facebookiem, że leżą sobie spokojnie póki ich nie odchaczę i nie uzależniają mnie informacyjnie od facebooka (nie muszę na nim być, bo coś przeoczę). Spotify dlatego że mam playlisty które leżą sobie w sieci i streaming jest ok.

        Nie korzystałem z Asany, ale wszytko zależy jaki masz styl zarządzania. Do Scrumu czy Kanban wybrałbym właśnie trello albo pivotala, do innych form – basecamp, albo szukał w rozwiązaniach typu asana :)

        • Co prawda to prawda, ale z drugiej strony przestałem mieć ciśnienie, że muszę być z czymś na bieżąco.

          Co do asany to już chyba bardziej z przyzwyczajenia. Nie chce mi się migrować na coś nowego, uczyć się tego itp. Jestem bardzo zadowolony i nie chcę mi się szukać nowego;)

  • Kuba

    Spotify nie będzie się włączało po uruchomieniu komputera, gdy zaznaczy się odpowiednią opcję we właściwościach, tak btw :) ja swoje porządki robię raz na tydzień, mam taki coweekendowy najazd zdjęć, że po miesiącu nie jestem w stanie tego ogarnąć.

    • Wiem, ale i tak mnie wkurzało. Dostał swoją szansę – nie wykorzystał. Jak będzie trzeba to wrócę na wersje premium deezera :)

  • De M

    Dobra, zmotywowałeś mnie (no i chyba w końcu o to chodzi) – też zrobię porządek! Ale coś podejrzewam, że mi to zajmie więcej niż te 4 godziny, taki syf…
    A spotify… szkoda, że usunąłeś. Z chęcią bym zajrzała, co tam słucha Maju. Ja korzystam ciągle – wręcz się uzależniłam! :)

    • Nie mam tam jakiś mega rozkmin muzycznych i mój gust muzyczny nie jest bardzo wyczulony. Muzyka zawsze u mnie była tłem do czegoś innego. Tak jak inni mają, że słuchają z zachwytem, odkrywają nowe albumy itp. to u mnie tego nie ma, bo mnie to trochę nudzi :) Muzyka zawsze była tłem do czegoś innego, co akurat robiłem ;)

  • dzika panda

    rzadko mi się zdarza żeby mnie zatkało i żebym nie umiał skomentować jakiegoś wpisu. oczywiście na plus ;) niby taki mały, nie wnosi niczego milowego, a dzięki niemu własnie zabrałem się za swój mały mount everest -> sprzątanie pokoju i w zakładkach :) dzięki i lecę sprzątać xD

    PS. pomysł z grupą też jest genialny, szczególnie że jestem z Krk ^^

  • AnnEmi

    Hm, biurko posprztane… komputer też… najgorzej z szafą z ciuchami :P jest tam istny sajgon :P
    Ta szafa zazwyczaj służy szybkiemu sprzątaniu przed przyjściem niezapowiedzianych wcześniej gości. Patrz wszystko z pokoju… do szafy :P

  • Ewa Starzomska

    Akurat co do komputera, stosuję poprzednio przytoczone przez Ciebie powiedzenie – nie lubię bałagnu, więc go nie tworzę. :) Chyba jedyne miejsce, gdzie trzymam się tej zasady. :D

    Co do muzyki – iTunes. Legalne i wystarczy się tylko przyzwyczaić. :)

    Dzięki znienawidzonemu przez Ciebie Apple, oprócz jednego programu udaje mi się pozostać full legal. ;)

    • Nie to, że znienawidzony Apple :) Apple cenie i lubię – nie lubię wielkiego podniecenia wokół Apple’a.

      Co do ITunes to też nie jestem przekonany. Mam ipoda i muszę się użerać wgrywając przez niego muzykę. do tego w erze Deezerów i Spotify, mam wrażenie że apple przespało rewolucje muzyczną, którą samo zapoczątkowało

      • Ewa Starzomska

        Dziękuję, chociaż raz. :)

        Histeryzujesz z iTunes. :) Jak miałam Windowsa, również nienawidziłam tego programu. Teraz, kiedy wszystko mi się samo synchronizuje – BAJUNIA. :) Winamp na lapatoku lubego do szału chwilami doprowadza, bo nie mogę nic znależć.

        I jedyny (jak na razie – nie zapeszajmy) działa od trzech lat tak samo płynnie i nieirytująco. A nowy system mam za 20 funtów, a nie 400. :)

  • Kama

    Zawsze możesz spróbować słuchać radia internetowego:)

    • Odpalam kolejne i mam już wrażenie, że słyszałem wszystko :D Z tą muzyka za cholerę nic mi się nie może dopasować :)

      • Kama

        Nie wiem czy masz podobne wrażenie, ale mi się wydaje, że w ogólnie dostępnych mediach mają kilka płyt, które puszczają do znudzenia siebie i słuchacza. Może i tam przydały by się porządki. Jest tyle dobrej muzyki o której nikt już nie pamięta:)

        • Ja mam tak identycznie. Kiedy pracowałem poza domem i leciało coś z radia w samochodzie, myślałem, ale fajna piosenka. Teraz w domu trochę pracuje i po tygodniu wyłączyłem radio. Masakra… 4 piosenki na krzyż

      • http://radioluz.pwr.wroc.pl/
        http://www.radioram.pl/

        Obie stacje są z Wrocka ale nie grają typowo „radiowej” muzyki :)

  • Maciek

    Witaj! :) Jeśli chodzi o nierozpraszający edytor, to polecam Focus Writer. Muzyka z dysku przez AIMP3, a z netu przez Scramer Radio. Natomiast zdjęcia na Flickr jako prywatne albumy, bo udostępnili ostatnio aż 1 Tb dla użytkownika :D

    • Dzięki :) Sprawdzę ten Scramer Radio :)

    • Szymek

      Screamer Radio* :)

  • Marta

    Oooo super pomysł z tą grupą :D

  • Pawel

    Gdybyś miał biec ultra maraton (lista marzeń) to na jaki dystans?

    Sam biegam i wiem ile jest w tym walki… walki z samym sobą.

    • Prawdopodobnie biegnę we wrześniu na Festiwalu Biegowym w Krynicy 100 km.

      Mam pierwsza setkę za sobą, ale pieszą na orientacje (Kierat).

      • Pawel

        Kierat – dobra robota

        100 km… jak zamierzasz się przygotować do tego? Jeśli chodzi o „psychikę” dysocjacja to na pewno główny środek do osiągnięcia celu. Jednak jak przygotować organizm na tak potężny wysiłek?

        duże wyzwanie

        • Na bieg wybieramy się całą naszą ekipą biegową – część osób na krótkie dystanse, kilka osób na setkę. Jak pojedziemy ekipą 15-20 osób to będzie wielka grupowa motywacja :) O psychikę się akurat nie boje, bo na to już mam sprawdzone sposoby.

          Co do fizycznych możliwości to zaplanowałem sobie, że te wakacje będą moimi najbardziej aktywnymi w życiu. Nie wyjeżdżam w żadną dużą podróż (dopiero w listopadzie) więc chcę aktywnie działać w Polsce. Regularne bieganie w okolicach Kopca w Krakowie (górki), raz w miesiącu będziemy wybierać się w Tatry, Góry Świętokrzyskie itp.

          Generalnie więcej treningu, w tym głównie w górach ;)

  • Alina Moskwa

    Kurczę Michał, ale się wkręciłam!

    Wysprzątałam już 3 tysiące mejli na gmailu (nowych wiadomości: zero!) i dodatkową skrzynkę prywatną. Zostało mi do uporządkowania jeszcze konto blogowe.

    Normalnie internety zaczynają aż lśnić z czystości dookoła mnie! ;)

    • Hehe posprzątamy cały Internet w końcu jak się blogerzy za to wezmą :D

  • Krzysiek

    Muzyka do pracy/zabawy/czegoTamJeszcze: http://www.stereomood.com

    Na stronie głównej wpisuje się nastrój w jakim się jest i gotowe – startuje nam playlista.
    Plus strony – mało znane kawałki.

    Gratuluję zmian na lepsze! :)
    Pozdrawiam!

    • http://www.stereomood znam i lubię. Muzyka mało znana i mało inwazyjna idealna do pracy, która wymaga większego skupienia. Jeszcze szukam jakiegoś sposobu na bardziej pobudzającą muzykę – taką idealną do grafikowania ;)

      • Monika

        sprobuj accuradio , ja slucham w pracy , maja duzo kanalow , i mozesz sobie zrobic wlasna playliste . watre sprawdzenia . jedyny minus to reklamy od czasu do czasu.

        • Po tygodniu testów muszę podziękować – to jest to czego szukałem :) Dzięki!

  • Justyna Lenc

    Ja używam springpada zamiast pocketa, bo częśto znajduje w internecie rózne rzeczy potrzebne mi potem a to do szkoły, a to do pracy, a to na bloga. W springpadzie mam porobione notatniki i świetnie to się sprawdza. Ale pozostała część porządków jeszcze przede mną :D

  • Happier at Life

    Raz do roku jest pora na generalne porządki na komputerze. Znalezienie kompletnej listy przydatnych aplikacji i sposobu przechowywania dokumentów. Później najważniejsze to trzymać się tego „jak zbawiennej poręczy” i wystarczy.

    Po przeczytaniu komentarzy dodaję do listy nowe aplikacje, mam nadzieję, że się sprawdzą.
    Pozdrawiam!

    • U mnie raz do roku to zdecydowanie za mało :) Oby ten porządek był jak najdłużej. Powodzenia ;)

  • alkuzad

    Muzyka – radio Groovesharka. Nie ma potężeniejszego zbioru utworów :P

    • Groovesharkiem też się bawiłem :) Całkiem fajne, ale jednak brak niektórych utworów.

      • alkuzad

        Brak ? To upload :) Robilismy kiedys porownanie. Zadna usluga streamingowa nie ma tylu utworow co GS, zwlaszcza bardziej niszowych. Polskich jest mniej ew.

  • Kuba

    Szczerze powiedziawszy, trochę inaczej sobie wyobrażam swoje sprzątanie komputera. Myślałem w sumie, że też poniekąd pójdziesz w tę stronę, ale widocznie nie masz takiego syfu jak ja. :D

    Co do muzyki, odtwarzacz będzie najwygodniejszy, bo nie musisz co chwilę przeskakiwać na YT i np. wyłączać reklamy. To chyba najbardziej uniwersalny sposób.

    A Pocket to jest to, czego potrzebowałem! Strasznie dużo rzeczy typu zakładki odkładam na później (co mnie doprowadzi w tym tygodniu do chyba spędzenia całego jednego dnia na przeczytaniu ich i posegregowaniu odpowiednio).

    Grupa to świetny pomysł! Dołączyłem! :)

  • Kuska ;)

    Tak niezwiązane bezpośrednio z tematem ;) Nie wiedziałam że jest tylu fanatyków twojego bloga z lubelskiego. Pozdrowienia dla was wszystkich :) I inspirując się twoim odkurzaczem sprzątnęłam swoją pocztę.

    • Hehe wreszcie ludzie się poznają i może zaczną robić coś fajnego razem. Zobaczymy jak sie to rozwinie :)

  • Właśnie usunęłam ze swojego Outlooka 1206 niepotrzebnych wiadomości… Co za ulga! Dzięki za motywację :)

  • Piotrek

    Co do muzyki, to osobiście wchodzę na http://www.mosaic-on.com, wybieram sobie kategorię „muzyka” i wyszukuję darmowych albumów, których jest tam kilka, niektóre nawet niezłe. Poznałem dzięki temu wiele nowej muzyki i odszedłem trochę od noisowo-metalowo-industrialnych rytmów, bo się okazało, że poza madonnami i innymi timberlake’ami (i tego co lubię) jest coś, czego warto posłuchać :)

    Do utrzymywania porządku na pulpicie – ja stosuję taki patent, że powiększyłem sobie wszystkie ikony do kolosalnych rozmiarów, i jak zapiszę 10 plików to już muszę ogarniać ten nieporządek. Chociaż osobiście trzymam tam tylko kosz i 2 foldery, a resztę mam podpiętą pod „start” no i photoshopy i pozostałe narzędzia pracy do paska na dole ;) – przez co podczas marnowania czasu na necie gdy mam coś do roboty zawsze mi przypominają, że najpierw obowiązku

  • Dominika Polok

    Jestem komputerową pedantką – dookoła mogę mieć bajzel, ale na komputerze zawsze porządek! Nie rozumiem jak funkcjonują ludzie mający milion ikonek na pulpicie, ja mam około 10 i to jest to z czego korzystam na co dzień i co muszę mieć pod ręką. Posty na bloga i pomysły na nie mam w szkicach na blogspocie, więc mam spokój – dostęp z każdego miejsca, które jest online i od razu na miejscu. Defragmentacje i czyszczenie kompa ze śmieci robię tak często, że zazwyczaj okazuje się, że nie było trzeba :P W plikach na dysku też mam pedantyczny porządek, chociaż… może znalazłyby się ze dwa foldery, w których trzeba trochę ogarnąć… Ale przyda się przegląd zainstalowanych aplikacji (czasem w poszukiwaniu idealnego narzędzia zainstaluję 3 inne i zapominam, że to zrobiłam :/) i mały porządek w mailach, co zaraz zamierzam zrobić ;) I ewidentnie muszę zrobić małe czystki na facebooku ;)

  • Juras

    Maju napisz może coś o wakacjach, gdzie można spędzić, oczywiście tanim kosztem ; )

    • Zbyt szeroki temat ;) Co to znaczy tanio po pierwsze, a po drugie tanio nie jest też głównym celem. U mnie głównym celem jest ciekawie i tak jak sobie wymarzę ;)

      • Juras

        Jak zbyt szeroki temat to wypisz chociaż : ), a kilka możesz opisać. Ja polecam spływ kajakowy ; ).

        • Dużo wariantów :) Ja na to patrze teraz inaczej, bo wiem, że wypaśne wakacje nawet w kilkugwiadkowym hotelu można mieć za darmo / tanio. Można wszystko, trzeba mieć tylko pomysł, kontakty i chęci na realizację.

  • Bartek

    Mam do dyspozycji 2 latpoty – jeden taki domowy, a drugi, mniejszy osobisty na wypady po za cztery kąty. Na pierwszym rezultat wspaniały – skadś wzięło mi się 200GB wolnego miejsca :) Stare filmy, duble plików z internetu do kosza :) I jakoś wszystkim teraz szybciej chodzi.

    Drugi to już wyzwanie. Wkurza mnie swoją powolną praca więc do niego przynajmniej 12 godzin musze mieć;) Obiecuje jednak wrócić do niego.

    Na koniec: fajnie patrzeć jak sie wychylasz i dajesz się poznać światu. Oby tak dalej. Blog idzie do moich zakładek, już po wyczyszczeniu:)

    Pozdrawiam
    Bartek

  • M.

    świetną masz tapetę, masz gdzieś link do niej? :)

  • „3074 e-mails deleted” poinformowal mnie moj gmail. Dziekuje za inspiracje! :)

  • Celestyn85

    Cześć
    Co do pulpitu to warto jak dla mnie warto żeby znajdował się tam tylko kosz :) Ja osobiście wszystko trzymam w „menu start” (jedno kliknięcie myszy więcej, a pulpit jest czysty). Co do muzyki to polecam stacje internetowe typu open.fm, sky.fm, di.fm. Fajnym rozwiązaniem jest na pulpicie umieścić sobie „wartości życiowe”, lub najbliższe cele.
    Pomyśl też nad zainstalowaniem sobie jakiegoś programu do odbierania poczty. Programy takie mają sporo przydatnych opcji.

    Po za „Odkurzacz życiowy” to bardzo fajny cykl wpisów, które motywują mnie to podobnego działania – uporządkowania swojego życia, dlatego wielkie dzięki za to co robisz.

  • Ignacy

    Mam nadzieję, że nie dostanę za ten wpis antynagrody złotej lub srebrnej łopaty.
    Bardzo urzekł mnie Twój blog i powoli zgłębiam wszystkie zawarte tu wpisy.
    Co do archiwizacji zdjęć – tutaj nie ma chyba jednak lepszej metody niż zgranie wszystkiego na stare poczciwe płyty DVD. Szczególnie tych, do których na komputerze już wcale nie zaglądasz. Wypalasz, ładnie podpisujesz i w razie czego zawsze możesz wszystko znaleźć, a spokojnie leżące płytki nie niszczeją.
    Pozdrawiam ;)

  • Pingback: #3 Interesting week: links and inspirations - marilabo.pl()

Przeczytaj poprzedni wpis:
100 km kieratowania