Poczucie spełnienia

Moje ostatnie dni były szalone. Zaangażowałem się w kilka ciekawych akcji i po prostu czuję, że żyję! Dzisiaj pokrótce o tych projektach i o wnioskach, jakie udało mi się z nich wyciągnąć.

Zastanawiałem się, czy o tym pisać. Są to rzeczy ważne dla mnie, bo przeżywam je wewnątrz siebie, ale czytelników mniej one interesują. Zdecydowałem się jednak zrobić taką krótką relację, ponieważ wnioski, do jakich udało mi się dojść, na pewno będą dla Was wartościowe.

Zjazd ekipy 42 Do Szczęścia

Jak wiecie od jakiegoś czasu przygotowujemy kolejną edycję. 1 marca ruszamy ze stroną WWW, ze zbiórkami, z licytacjami. Będzie tego naprawdę dużo. Już w listopadzie zaczęliśmy pracę całym zespołem, żeby to wszystko wyszło. 7 lutego mieliśmy zjazd ekipy i znów zrozumiałem, że to wszystko ma sens. Obawiałem się tej imprezy, bo wiedziałem, że od niej dużo zależy. Wyszło kosmicznie. Ekipa mocno się zintegrowała, naprawdę czuję, że jesteśmy jedną drużyną : ) Co prawda na razie trenowaliśmy tylko mentalnie, ale wierzę, że każdy mocno będzie się przygotowywał do maratonu. 19 kwietnia podczas Cracovia Maraton pokażemy, co potrafimy!

ekipa42

SmokBlog

Po zjeździe 42 Do Szczęścia byłem padnięty. Spałem 11 godzin, ale w końcu trzeba było się ruszyć. I pracować nad kolejną imprezą – SmokBlogiem. Od jakiegoś czasu w Krakowie nie działo się nic blogerskiego. Nie było żadnej imprezy, spotkania, no po prostu nic. Wymyśliliśmy, że trzeba ten stan rzeczy zmienić. Teoretycznie wszystko mieliśmy już przygotowane, ale jak to zwykle bywa, zawsze zostanie na koniec coś do poprawienia / skończenia. To też był piękny event.

Pauza in Garden była wypełniona po brzegi, Tp-Link rozdawał swoje power banki, prelegenci opowiadali o swoich blogach. Ekipa organizatorska w składzie: Ja, Janek, Andrzej, Wojtek, PszonPaulina robiła dobrą robotę. PizzaPortal.pl nakarmił wszystkich uczestników pysznymi pizzami. Już zacieram ręce na kolejną edycję Smoka, bo chyba się podobało. Dziękuje wszystkim, którzy przybyli, prelegentom za prezentacje, no i oczywiście sponsorom, bo bez nich nie moglibyśmy zrobić SmokBloga na takim poziomie.

W piątek po SmokBlogu nie zrobiłem przez cały dzień kompletnie nic. Siedziałem na Facebooku, przeglądałem, co ludzie pisali o evencie, planowałem kolejne działania. Nie zrobiłem nic, bo odpoczywałem po dobrze zrobionej robocie.

Z czego jesteś dumny?

Warto mieć coś, czym żyjesz. Coś, co Cię nakręca, co daje Ci poczucie spełnienia. Najgorszy z możliwych stanów to ten, w którym w Twoim życiu nie dzieje się nic, co daje Ci radość i sprawia, że jesteś dumny. Nie muszą to być wielkie rzeczy, ale trzeba żyć tak, żeby codziennie móc znaleźć w swoim dniu rzeczy, z których jesteś dumny i zadowolony.

W ostatnim czasie miałem masę rzeczy, które dawały mi poczucie spełnienia:

  • Informacja, że na SmokBloga zapisał nam się komplet ludzi (150 osób) w 27 minut.
  • Widok sali pełnej ludzi, którzy czekają na prelekcję.
  • Uruchomienie nowej strony dla naszego klienta – InfoLizbona.pl
  • Widok ludzi na domówce u Kuby podczas zjazdu 42 Do Szczęścia. No po prostu rozczulił mnie pokój pełen ludzi, którzy dopiero co się poznali, a już ze sobą rozmawiają, uśmiechają się. Po prostu czuć było dobrą energię.
  • Uruchomienie pierwszego podcastu. Nauka wszystkiego od zera trochę mi zajęła, ale udało się, dając poczucie spełnienia : )
  • Przeczytanie ciekawej książki o jednostce GROM (napiszę o niej w podsumowaniu miesiąca)
  • Zakup biletów lotniczych na marcowego tripa : )
  • Dogranie ciekawego projektu dla mojego klienta ze Szwajcarii.
  • Burgery, które ostatnio zrobiłem. No były po prostu zajebiste!
  • Zmęczenie po treningu (czy to po bieganiu, czy po crossficie, czy po piłce). Nie ma lepszego źródła poczucia spełnienia.
  • Słuchanie podcastów po angielsku. I nagle po kilku odcinkach odkrywasz, że zaczynasz nieświadomie rozumieć większość treści. Łapiesz się na tym, że przestajesz tłumaczyć to sobie na polski, tylko od razu chłoniesz po angielsku.

42-do-szczescia

3 rzeczy

Codziennie wieczorem, gdy zasypiam, staram się znaleźć trzy rzeczy, z których jestem dumny. Jasne, czasem zdarzają się jakieś parszywe dni, gdy nic się nie klei, ale jeżeli masz świadomość, że generalnie robisz dużo dobrego, to wiesz, że taki dzień jest zwykłym odpoczynkiem.

Jeżeli każdego dnia jesteś z siebie zadowolony, to otoczenie to czuje i wtedy dzieje się magia. Jeżeli jesteś dumny z każdego dnia, to problemy, hejt, opinie innych – nic się Ciebie nie ima, a apetyt rośnie i możesz góry przenosić.

Po zjeździe 42 Do Szczęścia Andrzej napisał mi taką wiadomość:

Man, jeśli kiedyś mi napiszesz, że budujemy rakietę na Księżyc, to zapytam Ciebie, czy Kubala w tym jest. Jeśli tak, to budujemy, bo wtedy na pewno odpali.

Dawać śruby, blachy, klucze i śrubokręty! Mogę wszystko

Fotki z 42 Do Szczęścia, które tutaj widzicie wykonali Kamil Janos i Beata Panek. Wyjątkowo nie ja : ) 

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak uprościć swoje życie?