Poradnik fotograficzny Maja – Jak robię zdjęcia?

Dużo osób pyta mnie o moje zdjęcia. Chyba się podobają, bo czasem ktoś prosi o podesłanie w większej rozdzielczości i pyta jak robię fotki i jakim sprzętem. W końcu wymyśliłem, że zrobię wpis o moim podejściu do fotografii.

Ostrzeżenie

Uwaga, uwaga! Bardzo ważna informacja. To nie jest poradnik o tym jak robić zdjęcia. To jest wpis o tym jak ja robię zdjęcia. Nie jestem specjalistą w branży, a pasjonatem, który nauczył się wszystkiego sam. Oznacza to, że pewne rzeczy o których tu napiszę mogą być niezgodne z ogólno-przyjętymi zasadami. I dobrze, bo fotografia cieszy wtedy, gdy nie podążasz za schematem.

Nie będzie tu także informacji o tym jak ustawić czas naświetlania i przysłonę. Takie informacje znajdziesz w pierwszej lepszej książce „ABC Fotografowania”„Zostań mistrzem fotografii w jeden weekend”.

Wszystkiego nauczyłem się sam metodą prób i błędów. Świadomie robię zdjęcia od 7 lat i nigdy nie przeczytałem żadnej książki na ten temat. Wyszedłem z założenia, że jak się uczyć w praktyce. Jak miałem 5 lat i chciałem grać w piłkę to po prostu ją wziąłem i zacząłem kopać, zamiast czytać 100 000 poradników. Tak samo jest z fotografią – wywal książki – po prostu zacznij fotografować.

poradnikfoto_04

Jakim sprzętem robisz zdjęcia?

Od roku pracuje Canonem 500D z obiektywem 17-85 f4 4.0 i jestem z tego zestawu cholernie zadowolony. Idealny na wyjazdy, z możliwością nagrywania filmów. Wcześniej miałem Canona 400D, ale umarł na polu walki. Szkoda, bo służył mi przez 5 lat. Łykał ze mną piaski Saharyślizgał po lodowcach Alaski. O kilkunastu studniówkach i ślubach nie wspominam.

Jakim aparatem robić zdjęcia? Każdym. W dzisiejszych czasach dobre foto można zrobić telefonem komórkowym. Jeżeli nie masz wypasionej lustrzanki nic się nie dzieje. Twoje oko jest ważniejsze od aparatu. Po prostu zacznij!

poradnikfoto_01

Jak robić zdjęcia ludziom z ulicy?

Od początku moim ulubionym tematem fotograficznym była ulica. Lubiłem robić zdjęcia w mieście, najlepiej ludziom, którzy w nim żyją. Początki były ciężkie, bo „jak zrobić zdjęcie obcej osobie? Przecież na mnie nakrzyczy”. Okazuje się, że nakrzyczenie zdarza się bardzo rzadko. Przez lata opanowałem sobie sztukę robienia zdjęć nieznajomym. Oto moje patenty:

1. Zaprzyjaźnij się. Nie ma nic łatwiejszego. Kiedyś pojechałem złożyć papiery na studia do Krakowa i oczywiście wziąłem aparat. Na Plantach spotkałem bezdomnych i wymyśliłem, że zrobię reportaż o ich życiu. Skradałem się skradałem i kombinowałem. W końcu przełamałem lęk i zagadałem. Siedzieliśmy kilka godzin na ławce i rozmawialiśmy. Opowiadali mi o życiu, proponowali nalewkę, a przy okazji zrobiłem zdjęcia. Wystarczy odrobina chęci i z każdym można się zaprzyjaźnić na potrzeby zdjęć. Tak powstaje 40% moich zdjęć z wyjazdów.

2. Druga metoda to robienie zdjęć za zgodą głównego bohatera. Jak to wygląda? Podchodzisz grzecznie z aparatem, pewnym krokiem. Zatrzymujesz się, wyjmujesz aparat i powoli mierzysz w kierunku obiektu fotografowanego. Obiekt to zauważa i teraz mogą zdarzyć się dwie rzeczy – albo obiekt fotografowany odwróci się i pokaże, że nie wolno i wtedy opuszczasz aparat i kiwnięciem głowy potwierdzasz, że rozumiesz, albo obiekt fotografowany nie ma nic przeciwko temu i patrzy prosto w obiektyw. Ty robisz pstryk, opuszczasz aparat i się uśmiechasz do obiektu fotografowanego. Tak powstaje 30% moich zdjęć. Takie to proste!

3. Metoda trzecia to po prostu robienie z zaskoczenia i już. Nigdy nie dostałem za to po mordzie, ale liczę się z takimi konsekwencjami. Niestety, ale czasem tak trzeba. Przykładem takiego zdjęcia jest portret jegomościa na dworcu gdzieś na Syberii. Od razu wpadł mi w fotograficzne oko i musiałem mieć go na zdjęciu. Ustawiłem się więc i nacisnąłem spust migawki. Jegomość to usłyszał i odwrócił się w moją stronę krzywo patrząc. Wtedy nacisnąłem spust migawki po raz drugi i to jest właśnie to zdjęcie.

poradnikfoto_02

4. Metoda na krajobraz. Widzisz, że np. z naprzeciwka nadchodzi jakaś ciekawa postać. Ustawiasz się z aparatem wcześniej i udajesz, że robisz zdjęcie. Czekasz aż się zbliży. Gdy jest we właściwym miejscu robisz fotkę. I teraz najważniejsze! Nie przerywasz robienia zdjęć. Nie opuszczasz aparatu. Robisz dalej, aż  postać przejdzie święcie przekonana, że to kościół za nią jest głównym tematem zdjęcia. A w razie gdyby się postać denerwowała, że robisz mu zdjęcia to możesz nakrzyczeć, że wchodzi Ci w kadr.

Oczywiście wszystko w dobrym stylu. Nie można przeginać. Trzeba też uważać, bo w pewnych kręgach kulturowych można naprawdę narobić sobie problemów. Trzeba myśleć i mieć ludzkie podejście. To wszystko! Jak to mój kumpel kiedyś powiedział: „Tu nie ma czasu, tu liczy się chwila. To jest street bejbe, zabawa dla prawdziwych mężczyzn„.

poradnikfoto_03

10 sposobów na naukę fotografii

1. Oglądaj dużo dobrych zdjęć. W sieci jest masa serwisów fotograficznych, gdzie ludzie wrzucają swoje dzieła, a inni specjaliści oceniają. Oglądaj dobre zdjęcia i próbuj robić podobne.

2. Rób dużo zdjęć. Gdy zacząłem bawić się fotografią to aparat miałem zawsze przy sobie. Brałem go do szkoły zamiast książek, na spotkanie ze znajomymi, na zakupy. To było przegięcie, ale usłyszałem gdzieś, że najlepsi tak robią to i ja robiłem. Liczyłem na to, że w końcu zrobię zdjęcie życia.

3. Jak nie masz przy sobie aparatu to rób „zdjęcia oczami”. Wyłapuj na każdym kroku jakieś ładne kadry i wyobrażaj sobie jak wyglądałoby na zdjęciu.

4. Nie bój się robić zdjęć ludziom. Zacznij na znajomych, rodzinie itp.

5. Szukaj dobrych tematów. Pokaż coś ciekawego, a nie kolejny zachód słońca.

6. Piękno czai się wszędzie. Spójrz na standardowe rzeczy inaczej. Czasem inna perspektywa, inne światło sprawia, że zwykły widelec może wyjść bardzo ciekawie.

7. Wejdź w kręgi fotograficzne. Poznaj innych ludzi i czerp od nich wiedzę i doświadczenie. Mi to bardzo pomogło, a wspólne plenery o 5 rano wspominam z uśmiechem na twarzy.

8. Pokazuj swoje zdjęcia innym. Jeżeli będziesz całe życie chował ja na swoim komputerze, to gówno z tego wyjdzie. Pokaż je w sieci na forach, grupach czy serwisach fotograficznych. Niech inni ocenią i Cię skrytykują.

9.Nie przejmuj się zasadami. Ja uważam, że w fotografii nie ma zasad. Staraj się zachować jak najlepsza kompozycję, ale wg własnego uznania. Ucz się na błędach.

10. Olej wszystkie poradniki, które w 10 punktach przedstawiają całą filozofię fotografii. Po prostu rób zdjęcia i baw się tym.

Tyle z teorii, czas na praktykę. Po prostu rób zdjęcia!

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • evemarie

    przydadzą się te wiadomości, oj przydadzą :D

  • Ewa Starzomska

    ja chyba już na wieki wieków nie przełamię się do fotografowania ludzi… ;)

    za to z ostatniego wypadu do Eden Project mam 3GB kwiatków xD i robaczków xD

    Italia czeka!

    • Trzeba było więcej chodzić ze mną na streety zamiast na Łąki Romanowskie to nauczyłabyś się :)

  • Mi wciąż często brakuje odwagi by pstrykać obcym ludziom zdjęcia, ale walczę z tym ;-) A zachód słońca też może być ciekawym tematem- wszystko zależy od naszego spojrzenia. Co do poradników fotografowania to nigdy z żadnych nie korzystałam, ale oszczędziłam mnóstwo czasu oglądając tutoriale do programu, w którym obrabiam zdjęcia- sama dochodziłabym do tego wieki, a prędzej poddałabym się znużona niepowodzeniami i nigdy nie uzyskałabym oczekiwanych efektów. Dlatego uważam, że w przypadku gdy coś nam wyjątkowo nie idzie (każdy uczy się i odkrywa różne kwestie w różnym tempie), lepiej skorzystać z porad mądrzejszych od nas niż wybić sobie bark wyważając dawno otwarte już drzwi ;-) Co do „ogólnych zasad” to są tylko ogólnymi zasadami, a zasady po co są to wszyscy wiemy ;-)

  • Zgadzam się przede wszystkim z tym, że niezłe zdjęcia można zrobić nawet telefonem! Nie raz już byłam na wyjeździe, z którego zdjęcia z wypasionych lustrzanek okazały się być dużo gorsze niż te ze zwykłych kompaktów.

    • M

      Racja, bo fotografia tak na prawdę „dzieje” się w głowie, a aparat to jedynie narzędzie do uchwycenie tego co się chce i w sposób jaki się chce

  • Gosia

    Hej Michal, jak na samouka bezksiazkowego i bezkursowego to masz niezly talent fotograficzny.

    Gratuluje.

    Mala uwaga do robienia zdjec ludziom. otoz nie kazdym aparatem da sie zrobic streetowke. Sama tego doswiadczylam na mojej co dopiero zakonczonej wprawie do Japonii. Akurat postawilam na kumulacje doswiadczen a nie na zdjecia i wzielam ze soba tylko malego pstrykacza. No i zonk zdjec niepozowanych tubylcom nie zrobisz bo nie ten zoom nie ta ekspozycja, za wolny ect. Moj blad ze nieprzetestowalam go wczesniej. Jednak do streetowki najlepsza jest lustrzanka.

    Ale jak zawsze mozna ludzi poprosic o pozowanie i nawet niesmiali Japonczycy pozwalaja sobie robic zdjecia. I nie ma wykretu ze sie nie zna jezyka. usmiech i jezyk migowy kazdy zna.

    A co do sposobow na nauke robienia zdjec to ja stosuje dwa.

    1. robie zdjecia a potem je dokladnie rozbieram na czesci pierwsze co zrobilam zle, co mi poszlo dobrze ect. – idealna technika do streetowki.

    2. Ustlam sobie ze w danym miejscu mam tylko mozliwosc zrobienia jednego zdjecia. (to tak jakby sie mialo 36 klatek na 2 tygodniowy wyjazd) wtedy czlowiek zaczyna myslec i szukac tej najlepszej kompozycji i ustawien. Idealne do cwiczenia zaleznosci w fotografi miedzy swiatlem a kompozycja. Polecam wszystkim ktorzy wracaja z wypraw z kilkoma tysiacami zdjec tego samego obiektu.

    • Na pewnym etapie warto w ogóle przerzucić się na analog. Ja długi czas robiłem tylko analogiem. Większy szacunek do zdjęć ma się później, ostrożniej podchodzi ;)

  • Będą chętni na konkurs :P

    • Draka

      oj będą! :D

  • Tomek

    Maju, podałbyś jakieś linki odnośnie pkt.1? :-) Chodzi mi o zbiory naprawdę dobre, takie które powinny być inspiracją. Próbowałem na flickrze coś znaleźć ale nie umiem wyszukać samych interesujących, a szkoda moim zdaniem czasu na oglądanie nieudanych zdjęć (ten wolę poświęcić na analizę własnych :-))

  • Asia

    A ja tak z innej beczki- co z naszywkami „życie jest piękne” o ile dobrze kojarzę to miały być w tym miesiącu do wygrania. I ja cały czas zaglądam tu i zaglądam… ;)A chcę mieć taką przypiętą do mojej torby. Może podczas proponowanego konkursu fotograficznego rozdasz parę?? pozdro. :)

    • Partia poszła wśród moich znajomych, ale zamówię nowa partię. Teraz na blogu bardzo dużo się będzie działo, ale spróbuje jeszcze gdzieś wrzucić naszywki ;)

      • Asia

        O ale szkoda ;( ale trzymam za słowo, że jeszcze się pojawią :)

  • Pomocne porady przy przełąmywaniu nieśmiałości! Ja dodałabym jeszcze, że warto zacząć:
    1. od miejsc, w których ludzie są przygotowani na bycie fotografowanymi (festiwale, parady, pokazy)
    2. od ludzi, którzy mają czas (czekają na autobus, piją niespiesznie kawę…)

    • A ja nie będę fotografował ludzi bo „nie umiem”. I koniec!
      No dobra, raz mi może „wyszło” (chyba)

      Przecież musi też być ktoś od „krawędzi” i „symetrycznej nudy”, nie? Uzupełniam równowagę w przyrodzie

      • Ale nie umiesz czy nie chcesz? :-))) Bo zawsze jest milej w strefie komfortu :-)

  • Ay

    Chodzi o konkurs fotograficzny?

  • Staszek

    Maju, pamiętasz, że miałeś zrobić wpis o tym, jak podróżować jak Ty do Turcji? :)

    • Pamiętam i będzie za kilka dni ;) Po prostu wiedzę konsultuje z kilkoma osobami, które były na niezliczonej ilości takich wyjazdów.

  • Marta

    Byliby chętni :)

  • Przełamanie tego wstydu i lęku przed robieniem zdjęć ludziom na ulicy jest baaardzo trudne. Lubię pstrykać fotki, mam Canona 600D od roku i też chodzę z nim wszędzie, robię sporo zdjęć. Chciałabym jednak poznać więcej technicznych szczegółów odnośnie fotografii.

  • Mariusz Pohl

    Wreszcie jakiś poradnik napisany ,,po polsku”. Dzięki.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak to autostopem do Chorwacji się wybrałem!