Przepis na eliksir szczęścia

Nie tak dawno opublikowałem wpis odnośnie zachwycania się drobnymi rzeczami, który cieszył się sporą popularnością. Zachwycanie się prostymi rzeczami to według mnie jeden z podstawowych pierwiastków szczęścia. Gdyby jednak można było stworzyć eliksir szczęścia to jakie składniki w nim znalazłyby się? Tylko teraz masz możliwość stworzenia takiego napoju i otrzymasz za chwile gotowy przepis.

1. Docenianie tego, co posiadasz

Piszę o tym dla formalności, bo sporo miejsca poświęciłem na ten temat we wpisie poprzednim. Warto tam zajrzeć, bo myślę, że docenianie tego co już posiadasz jest bardzo ważne. Nie chodzi tylko o rzeczy materialne, lecz także o takie, za które zapłacić się pieniędzmi nie da.

2. Branie odpowiedzialności za swoje życie

Kolejny wg mnie składnik szczęśliwego życia. Kiedyś, gdy coś mi nie wyszło, zawsze była to wina otoczenia. Zawsze to ktoś był winny- kolega, rodzina, nauczyciel a nawet pogoda, autobus czy tramwaj. Ludzie lubią usprawiedliwiać swoje błędy i porażki światem zewnętrznym. Zauważ co mówi zazwyczaj osoba, która spóźnia się na spotkanie: „To przez te korki”. Czemu tylko nie spojrzymy na to w ten sposób, że korki zdarzają się prawie zawsze i powinniśmy wyjechać 15 minut wcześniej?
Oczywiście to działa w drugą stronę. Gdy uda nam się osiągnąć jakiś sukces to od razu przypisujemy go samym sobie. Nigdy nie mówimy, że mieliśmy szczęście, że to efekt pracy innych ludzi tylko po prostu efekt naszej zajebistości. Jakie przykładowe tłumaczenia często nieświadomie wypowiadamy?

  • Jestem z biednej rodziny. Gdzieś kiedyś czytałem, że biedni zostają biedni, ponieważ nie potrafią wziąć życia w pełną kontrolę i tłumaczą się przeszłością i gorszymi warunkami na początku. Ok, ma to wpływa na twoje życie bo startujesz z innej pozycji, ale to wcale nie oznacza, że nie masz mocy zmiany tego. Jest wiele przykładów ludzi, którzy osiągnęli ogromny sukces zaczynając od zera.
  • Nie jestem w stanie poderwać tej dziewczyny/ tego chłopaka bo jestem nieśmiały. Hej! Nieśmiałość to taki plecak, który nosimy ze sobą. W każdej chwili możemy go zrzucić, trzeba tylko odważyć się na to i pokonać pewne bariery strachu. Śmiałość do ludzi trenuje się, tak jak mięśnie na siłowni. Co zrobiłeś w ostatnich tygodniach ty, aby taki mięsień rozwijał się?
  • Biznes mi nie idzie, bo konkurencja ma śmiesznie niskie ceny. To konkuruj jakością/ szybkością usług. Sprzedaż to nie tylko produkt, to całe otoczenie z nim związane. Dlaczego Apple potrafi sprzedawać laptopy za 4.000zł skoro, podobny można kupić o połowę taniej? Ponieważ sprzedają coś więcej- styl życia, jakość, komfort.

To tylko przykłady, ale pewnie ty sam znajdziesz coś w swoim życiu. Wróć pamięcią do przeszłości i znajdź wydarzenia, w których zwaliłeś winę na otoczenie. Przeanalizuj to i zastanów się czy nie wynikało to z twojego lenistwa/ czy braku zorganizowania. Musisz sobie uświadomić, że to ty jesteś Panem swojego losu i to ty decydujesz o tym co się w nim dzieję. Mając świadomość, jak dużo zależy od ciebie, możesz bardzo dużo zmienić i zyskać szczęśliwsze życie.

3. Brak narzekania

Bardzo trudna sprawa. Kiedyś byłem ogromnym marudą. Narzekałem na każdą rzecz- ze za zimno, że za ciepło, że niewygodnie. Wyłączyłem narzekanie z chwilą, gdy zacząłem więcej podróżować. Kulminacyjnym momentem był wyjazd na Alaskę, gdzie musiałem pracować na odludziu po 16 godzin na dobę i narzekanie po prostu nic nie pomogłoby mi. Narzekanie wyłączyłem do tego stopnia, że kładąc się w hałaśliwym pociągu jestem w stanie szybko usnąć i nie przejmować się tym co dzieje się obok.
Oczywiście są momenty, gdy wybucham, ale to chyba pokazuje, że jestem tylko człowiekiem. Ogromną sztuką jest nie narzekać w ogóle, ale trzeba trenować, bo nic nie przychodzi łatwo.  Często niepotrzebnie marudzimy, zamiast skupić się na tym co ważne, na tym co piękne. Po co tracić energię, po co psuć zabawę sobie i innym? Gdyby było lekko i przyjemnie to „to”, co robimy nie dawałoby nam takiej satysfakcji.
Jeżeli coś powoduje u Ciebie narzekanie, spróbuj tego się pozbyć. Jeżeli się nie da- pozbądź się narzekania.

4. Robienie wszystkiego z pasją

Według mnie bardzo istotna rzecz, ponieważ pasja jest jak paliwo dla naszego ciała. Nawet jeżeli mam zrobić coś, co sprawia mi ból psychiczny i strasznie mi się tego nie chcę to staram się zawsze przekonać do tego i robić to z pasją. Spróbuj tak zrobić przy najbliżej okazji, gdy będziesz wykonywał czynność, za którą nie przepadasz. Uświadom sobie, że i tak musisz daną rzecz wykonać i masz dwa wyjścia- albo potraktować to luźno i zaangażować się w to, albo męczyć się za każdym razem.
Wiem, że nie jest lekko przekonać się do czynności, której nie lubimy. Ja mam tak z koszeniem trawy, że każdy kolejny raz to duży „ból psychiczny”, ale wymyśliłem sobie zabawę w bicie rekordów tzn. jak szybko uda mi się to zrobić. Dzięki temu nakręcam się i wciągam w to, a przy okazji wykonuje prace szybciej : )
Staraj się, żeby wszystko co robisz przynosiło satysfakcję, bo to pobudza do dalszego działania. Nawet jeżeli nie osiągniesz sukcesu, ale będziesz miał dużo satysfakcji z tego co zrobiłeś, to na przyszłość będziesz miał dużo łatwiej.

5. Pozbycie się przekonań

Całe życie tworzymy w naszej głowie różnego rodzaju przekonania i w efekcie zamykamy się w takim pudle, gdzie ściany zrobione są nie z kartonu, tylko właśnie z naszych myśli. Siedząc w tym pudle nie zdajemy sobie sprawy, z tego co jest poza nim. Trzeba naprawdę dużej siły, aby przebić się przez taką ścianę i dopiero wtedy zauważamy ile naprawdę możemy osiągnąć.
Przekonania mogą być przeróżne. Mogą dotyczyć nas samych, innych osób czy po prostu otoczenia. Sam długi czas tkwiłem w sieci różnego rodzaju myśli „ustawionych”. Wydawało mi się, że to jest jedna logiczna racja i jedyna prawda- koniec!
Często budowałem sobie opinie na temat czegoś/ kogoś w momencie pierwszego kontaktu. Myślę, że to jest bardzo złe podejście, bo już na starcie sami tworzymy blokadę do poznania danej rzeczy/ osoby. Sam wiele razy zbudowałem sobie przekonanie o innej, nowopoznanej osobie, a dopiero później, po pewnym czasie zauważyłem jak bardzo się myliłem. Przypomnij sobie ile razy tak ty miałeś?  A przekonania wobec siebie samego? Ile razy sam oceniałeś swój wygląd, zachowanie itp.?
Jak walczyć z przekonaniami? Ja, staram się do nich nie dopuszczać. Gdy stykam się z czymś nowym dla mnie, czymś obcym staram się tego nie komentować w swoim umyślę i nie prowadzić dialogu z umysłem na ten temat. Zawsze staram dać sobie trochę więcej czasu, zanim wydam werdykt. Właśnie werdykt! Kim ty jesteś, aby oceniać daną osobę? Czy jesteś osobę nieomylną? Raczej nie. Nie masz racji nawet w 50% przypadków. Trzeba sobie uzmysłowić, że mylimy się i to bardzo często. Uważaj więc z osądami, bo możesz narobić dużo krzywdy, sobie i innym.
Znajdź w swoim życiu przekonanie, które po jakimś czasie zmieniłeś. Może to być przekonanie odnośnie jakiejś osoby, samego siebie lub jakiejś czynności. Jeżeli poszukasz, na pewno coś takiego znajdziesz, jeżeli nie, to musisz coś zmienić. Następnie wypisz rzeczy, które zmieniły się razem ze zmianą tego przekonania. Co zyskałeś? Z czasem zaczniesz poszerzać strefę swoich myśli i będziesz dzięki temu dużo zyskiwał. Gdy znajdziesz się w obliczu czegoś nowego to przypomnij sobie ile razy już zmieniłeś dane przekonanie. Świat nie jest do końca taki, jaki nam się wydaje.
Staraj się poznawać jak najwięcej osób, robić jak najwięcej nowych rzeczy i obserwować swoje zachowanie myślowe. Stawiaj się w nowych sytuacjach, obserwuj otoczenie, ale nie buduj sobie muru gdzie zamiast cegieł są twoje przekonania. Dodatkowo owijasz całość drutem kolczastym. Im więcej tego jest, tym trudniej będzie ci ten mur przeskoczyć. Ale nie tylko tobie. Im bardziej się zamykasz- tym bardziej jesteś niedostępny dla innych.

 

Czy jesteś dobrym alchemikiem?

Mając takie składniki możesz przyrządzić eliksir szczęścia. Zakładaj więc biały fartuch, okulary na oczy i pracuj nad swoim wywarem. Musisz wiedzieć też o kilku przyprawach, które powinieneś dodać. Szczypta dobrego humoru, odrobina uśmiechu i szklanka zaangażowania na pewno ubarwi twój eliksir.

Pamiętaj, że eliksir nie działa od razu, po pierwszym spożyciu. Zazwyczaj musi on trochę odleżeć, uwarzyć się i dopiero później możemy go wypić. Jeden łyk nie wystarczy, więc nie myj swojego kociołka do eliksirów. Będziesz musiał go przyrządzać często, bo życie będzie cię ciągle zaskakiwać. Z czasem, gdy twoje umiejętności alchemiczne będą wzrastać zaczniesz eksperymentować. Będziesz dodawał nowe składniki, inne ujmował i ustalał nowe proporcję. Nie raz życie czymś cię zaskoczy, a eliksir buchnie ogniem podpalając Ci końcówki włosów i smoląc twarz. Możesz jednak dzięki temu dużo zyskać i nauczyć się czegoś nowego. Na przyszłość będziesz po prostu wiedział czego do eliksiru szczęścia nie dodawać. Baw się więc w swoim laboratorium.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
6 prowokujących pytań do Ciebie