Gdzie ruszamy w kolejną podróż?

O tym, że poczyniliśmy już plany podróżnicze na przyszły rok, wspominałem wielokrotnie. Nie ujawniałem jednak, dokąd tym razem się wybieramy. Dziś czas pochwalić się, gdzie ruszamy na początku 2017!

Jakiś czas temu zrobiłem mały konkurs na Facebooku, w którym większość z Was stawiała na Azję Południowo-Wschodnią – i słusznie, bo uwielbiam ten kierunek. Na drugim miejscu uplasowała się Ameryka Południowa. Pozostałe typy miały zdecydowanie mniejszą liczbę głosów.

Szanowni Państwo, lecimy do… Meksyku! Na prawie 3 miesiące! Wylatujemy w lutym, wracamy w maju. Bilety kupiliśmy już jakiś czas temu, korzystając z „promocji życia”, ale nie chciałem od razu chwalić się kierunkiem podróży. Musiałem uporządkować kilka spraw zawodowych i przygotować świat na swoją nieobecność. Krótko mówiąc: od lutego na blogu będzie słońce, plaża i tequila!

chorwacja-27-of-32Wyjątkowy wyjazd

Ten wyjazd będzie pod wieloma względami wyjątkowy:

  • Po pierwsze, jeszcze nigdy nie byliśmy z Brysią w tak długiej podróży z plecakiem. Kiedyś spędziłem w USA prawie 4 miesiące, ale większość czasu przesiedziałem w Bostonie, gdzie pracowałem. Teraz przez większość czasu będziemy się przemieszczać – z całym dobytkiem zamkniętym w plecaku.
  • Pierwszy raz biorę ze sobą laptopa. Z jednej strony będzie więc okazja do regularnego pisania na blogu (ale bez presji i oczekiwań). Z drugiej – będzie to swego rodzaju wyzwanie, żeby nie popaść w pracoholizm i nie wpaść w wir załatwiania spraw przyziemnych w Polsce.
  • W pierwszej kolejności muszę poważnie odpocząć. Jestem zmęczony jak nigdy, więc przez pierwsze tygodnie będę się lenił. A gdy już mi się to znudzi, będę chciał popracować zdalnie.
  • Jeszcze nigdy nie kupiłem tak lotów w tak okazyjnej cenie. Za loty w dwie strony z Amsterdamu do Cancun zapłaciliśmy 970 zł od osoby. Cudowna cena!
  • Jadę w zupełnie inne miejsce. Azję mam już trochę ogarniętą i wiem, czego mogę się tam spodziewać. Meksykańskie rejony są mi zupełnie obce : )
  • Przetrwam zimę. Ostatnie miesiące są dla mnie zmorą, czuję ogromny spadek energii i potrzebuję słońca. Jak wrócimy do Polski, to już będzie ciepło. Zresztą, ostatnio uknułem teorię odpoczynku od naszego kraju:lubię Polskę, jest piękna, ale od Polski trzeba czasem odpocząć.

chorwacja-5-of-32Jakie mamy plany na wyjazd?

Szczerze powiedziawszy, na chwilę obecną nie mamy w ogóle planów. Mam tyle rzeczy na głowie i jestem tak zmęczony 2016 rokiem, że nie mam siły planować. Marzy mi się, żeby załatwić wszystkie sprawy przedwyjazdowe, wsiąść do samolotu i po prostu polecieć. Gdy będę na miejscu i poczuję promienie słońca, wtedy będę myślał, co dalej : )

Z takich wstępnych koncepcji na wyjazd to: 

  • Chcielibyśmy podróżować, nie spiesząc się. Mamy 3 miesiące, więc nie musimy gonić, nie musimy się stresować, nie wszystko musimy mieć zaplanowane. Chcemy chłonąć otoczenie i cieszyć się każdą chwilą.
  • Chciałbym posurfować. Surfingu próbowałem kiedyś na Wyspach Kanaryjskich i spodobało mi się. Fajnie byłoby zatrzymać się w jakimś miejscu na kilka dni, wypożyczyć deskę i zacząć łapać własne fale (jak to prosto brzmi!).
  • Chciałbym używać hiszpańskiego. Uczę się tego języka od października. Mój poziom oczywiście nadal jest marny, ale liczę, że koślawym hiszpańskim zamówię sobie piwo w barze, zrobię zakupy na śniadanie, złapię stopa „po hiszpańsku” Będzie okazja, żeby lepiej nauczyć się tego pięknego języka.
  • Myślimy, żeby przy okazji zahaczyć o Gwatemalę i Kubę – kusi nas zwłaszcza ten drugi kraj, bo jest po prostu wyjątkowy. Zobaczymy, co z tego
  • Chcemy zatrzymać się gdzieś na chwilę, popracować w jakimś hostelu albo pożyć u jakiejś rodziny, pomagając im w codziennym życiu. Ale to też na razie bez żadnych konkretów.

Chcesz pocztówkę z Meksyku?

postcards

W związku z tym, że w 2017 r. nie angażuję się w 42 Do Szczęścia, pomyślałem, że chcę zrobić coś dobrego na koniec tego roku. Będę miał dla Was pocztówki z Meksyku!

Krystian to chłopak z autyzmem, który marzy o tym, żeby wydać własną książkę. Napisał ją już jakiś czas temu, sam zrobił rysunki i chciałby pokazać innym stworzony przez siebie świat „Doktor Klika”. Potrzebujemy 5000 zł, żeby spełnić marzenia Krystiana, wydać jego książkę, a resztę zebranych pieniądzy przeznaczyć na Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie.

Co to ma wspólnego z Meksykiem i pocztówkami? Niedawno ruszyła zbiórka pieniędzy na Polak Potrafi. Jeżeli wpłacisz na akcję 50 zł lub więcej, to oprócz bonusów, które otrzymujesz standardowo, dostaniesz jeszcze pocztówkę z Meksyku. Po wpłaceniu pieniędzy odezwij się do mnie na maila, zweryfikujemy wpłatę, podasz adres i otrzymasz ode mnie piękną kartkę z drugiego końca świata. Nie tylko zrobisz przedświąteczny dobry uczynek, ale dodatkowo pewnego razu w skrzynce na listy znajdziesz małą niespodziankę, która poprawi Ci dzień.

Jaram się jak cholera, ale z drugiej strony pojawia się lekki strach, bo jeszcze nigdy nie wyjeżdżałem na tak długo. Mam dni, gdy skaczę z radości, a mam takie, gdy panikuje, jak pogodzę wyjazd z działającą w Polsce firmą, blogiem itp. Myślę, że takie decyzje zawsze wywołują podobne emocje, bo to całkowicie nowe doświadczenie. Ale trzeba stawiać się w takich sytuacjach, żeby na starość nie zgnuśnieć : )

No i pytania do Was! Co polecacie zobaczyć w Meksyku? Gdzie się zatrzymać? Co koniecznie trzeba zrobić? A może ktoś z Was mieszka w tym kraju lub będzie tam w tym samym czasie i można by się umówić na meksykańskie bailando?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Ej! Ale super! No i dobrze obstawiłam na fejsbukach, wygrywam coś ? :-D
    A tak serio – to koniecznie czekam na relacje, podsumowanie. Ciekawi mnie właśnie co i jak z tymi laptopami i pracą zdalną. Mnie zawsze zastanawiało jak nie trząść się nad sprzętem w podróży, ale jednocześnie mieć go jakoś ze sobą.
    3 miechy to aż ćwierć roku, ale z drugiej strony to tylko ćwiartka ;-))

    • Dobrze typowałaś. Nagrodą jest duma i chwała :)

      No właśnie moim zmartwieniem jest to posiadanie sprzętu ze sobą – laptop + aparat itp. Ale liczę na to, że będzie dobrze.

  • medeis

    kto wie, może do zobaczenia na Kubie ;)

    • Może po kilku tych samych kierunkach, wreszcie gdzieś trafimy na siebie ;)

  • Ha! Też dobrze obstawiałam na FB :D Fajnie Wam! Tam mnie jeszcze nie było, także nie pomogę. Powiem tylko tyle – nie spieszcie się, nie gońcie za niczym, cieszcie się chwilą i jak spodoba Wam się dane miejsce to zostańcie tam 2, 3, 5 dni dłużej. Zrobiliśmy ten błąd w Azji płd-wsch na początku i dopiero z czasem nauczyliśmy się zwolnić, nie gonić za „planem”. Polecam workaway – „praca” w Malezji na jachcie była największym wypoczynkiem w czasie całego półrocznego tripa. Mimo, że naprawdę pracowaliśmy 6-7 godzin jako kelnerzy/barmani na łódce to wreszcie po 5 miesiącach szaleństwa mieliśmy w miarę regularny tryb życia i byliśmy w jednym miejscu 2 tygodnie. Pisałam o tym szerzej na blogu ;) Super sprawa! Czekam na relację z Meksyku, bo być może sama tam wyląduję za niecały rok…

    • Właśnie na początku roku myśleliśmy sobie, że fajnie byłoby pojechać podobnie jak Ty – na trochę dłużej. Stąd właśnie wyjazd na 3 miesiące. Całkowicie nowe doświadczenie, mam nadzieję, że znajdziemy „właściwe tempo” ;)

  • Ania

    Cel podróży piękny! To może ja coś polecę :) Na surfing to Pacyfik: Puerto Escondido, polecam również niedaleką wioskę Zipolite- fajna luźna atmosfera (tylko uwaga: znajduje tam się również największa plaża nudystów w kraju, więc czasem może być bardzo „luźno”;). Oaxaca- miasto i cały stan (o wiele lokalniej niż na turystycznym Jukatanie), San Cristobal de las Casas i ruiny Palenque i pobliski kanion Sumidero (w ogóle stan Chiapas jest przepiękny i wart aby zatrzymać się tam na dłużej). Jukatan oferuje piękne plaże (Tulum!), ruiny i cenotes (bardzo polecam!). Miasto Meksyk- gigantyczna metropolia z mnóstwem ciekawych miejscówek i muzeów. Wybierzcie się na Lucha Libre czyli Meksykański wrestling ;) niezapomniane doświadczenie! a mnie osobiście urzekła Plaza Garibaldi czyli mekka meksykańskich Mariachi. Z Meksyku (a dokładniej z Jukatanu) możecie popłynąć promem na Caye Caulker w Belize (baaaardzo relaksacyjne miejsce plus gratka dla nurków: Blue Hole czyli głęboka podwoda studnia i oczywiście piękna rafa). W Belize polecam również miejscowość San Ignacio (zaraz przy granicy z Gwatemalą), znajdują się tam jaskinie ATM w których odnaleziono szczątki Majów. To jaskini trzeba przepłynąć wpław podziemną rzeką! A z San Ignacio to już rzut beretem do ruin Tikal. Na Kubę też leciałam z Meksyku, ze stolicy, ale są też loty z Cancun…. Ach jak Ci zazdroszczę tej podróży! Ameryka Środkowa jest niesamowita :)

    • Baaardzo dziękuje za garść informacji. Przyda się na pewno. O Puerto Escondido już gdzieś słyszałem, pozostałe rzeczy sprawdzę na pewno. Czasu będzie dużo, więc pewnie z wielu propozycji skorzystamy.

    • Dzisiaj już na spokojnie przejrzałem wszystkie polecane miejsca :) Świetne są, myślę, że bardzo z tego skorzystamy. Pamiętasz może jaki jest koszt takiej nurkowej wyprawy do Blue hole? I pamiętasz może jak cenowo wygląda lot na Kubę? Polecasz jakąś tanią linie? ;)

  • Ewelina Gontarz

    o kurczę! Ja też będę w Meksyku w tym czasie! Planuję swój wyjazd od początku Marca do początku Kwietnia. I też mam zamiar z chłopakiem odwiedzić również Gwatemalę. Z miłą chęcią spotkam się z Tobą i twoją dziewczyną na miejscu:)

    • O widzisz! W takim razie może nasze szlaki się gdzieś przetną. Odezwij się w trakcie wyjazdu, może uda nam się spotkać ;)

      • Ewelina Gontarz

        Jasne! na pewno się odezwę:) Wy trochę wolniej będziecie podróżować, więc może was dogonimy:)

  • Czytałam z zapartym tchem. Naprawdę – gdy sama dziś zrozumiałam, że już wkrótce czeka mnie kilkuletnia włóczęga po świecie (bo tak to wlasnie będzie już niebawem) to chłonę każdą z dobrych wieści o podróżach innych. Także trzymam kciuki i spełniajcie marzenia! Bo warto, ok warto!

  • Emilia Maciejewska

    Meksyk zawsze kojarzył mi się z dobrym jedzeniem. Tak po cichu to sobie myślę, że jeżeli było poprzednie życie to tam właśnie żyłam, bo uwielbiam te smaki. Trochę zazdroszczę, ale u mnie też będą podróże. Planuję „sprawdzić się” z koleżanką czy realne jest wyjechanie za 2-3 lata wspólnie w dłuższą podróż. Pewnie wyskoczymy gdzieś na dwa tygodnie. Urabiam ją żeby to było stopem i może za granicę ;) Zobaczymy co z tego wyjdzie – co do miejsca na test burzować będziemy się w styczniu.

    Szerokiej drogi!
    Mam już kartkę z Chin, rozważę meksykańską ;)

    • Rozważ, bo przy okazji zrobisz coś dobrego. A kartka będzie naprawdę piękna, obiecuje ;)

      I powodzenia z planami podróżniczymi na 2017 :)

  • a zastanawiałam się, co z Twoją podróżą do Ameryki Południowej – prezent gwiazdkowy od rodziców wykorzystany? :D

    • Niestety, przepadło :) Prezent miał określony termin ważności – do końca 2015r. Niestety, wtedy nie dysponowałem taką ilością czasu i pieniędzy, by móc wyskoczyć do Ameryki Południowej ;)

      • oj, szkoda :( zastanawiałam się właśnie czy coś z tego wyszło, bo mi się wydawało że termin ważności już minął :D

  • Fajnie jest móc uciec od zimy ;)

  • No to szykuje się super trip! Po 3 miesiącach w Meksyku to nie będziecie chcieli wracać ;)

  • Meksyk… super! Też chcę! Też właśnie bardzo chciałbym zobaczyć zabytki Majów itp. :) Ale ja pewnie pojadę z Rainbow Tours albo coś takiego :P
    Koniecznie obadaj internet! Bo jak pojadę to też chciałbym mieć jakiś mobilny…

  • Ale wam dobrze, chciałbym rzucić wszystko i kiedyś sobie tak pojechać ehh

  • Super kierunek! 3 miesiące w podróży z plecakiem- ahhh mam nadzieję, że mi też kiedyś uda się wybrać w taką podróż :)

Następny Wpis
Sprawy, które trzeba zamknąć