Same Dobre Rzeczy #20

Zamek w Chęcinach

Kwiecień minął mi bardzo szybko. Czas więc na podsumowanie tego, co działo się przez ostatnie 30 dni!

W tym miesiącu byłem trochę mniej aktywny na blogu. Po pierwsze – chciałem mieć trochę więcej czasu dla siebie, a blogiem zajmuje się zazwyczaj po godzinach pracy. Po drugie – dlatego, że miałem trochę obowiązków „okołoblogowych”, których nie widać w postach.

Co więc działo się genialnego?

Numer 5: Szkolenie podczas PR Camp

W kwietniu miałem przyjemność poprowadzić prezentacje na temat blogowania podczas „PR Camp”. Bardzo rzadko prowadzę różnego rodzaju wystąpienia, ponieważ przygotowanie się do nich wymaga bardzo dużo czasu. Tym razem się zgodziłem, bo PR Camp to świetne szkolenia, a bycie prelegentem to dla mnie duże wyróżnienie : ) Pierwszy raz w życiu prezentowałem też tak długo. 2 razy po 3 godziny. 6 godzin łącznie i bawiłem się przy tym naprawdę świetnie.

Numer 4: SmokBlog

W połowie miesiąca odbyła się kolejna edycja SmokBloga – spotkań krakowskich blogerów. Mieliśmy trzech prelegentów – Tomka Lacha, Magdę MirkowiczAndrzeja Tucholskiego. Świetni blogerzy z dużą wiedzą. Z prezentacji każdego z nich, dowiedziałem się czegoś przydatnego, a efekty tego zobaczycie już wkrótce na blogu.

Tomek opowiadał dużo o pozycjonowaniu bloga. Nigdy do tego nie przykładałem dużej uwagi, a dzięki prezentacji zobaczyłem, że w cale nie trzeba zatrudniać „SEO czarodziejów”. Magda opowiadała o designie bloga. Większość rzeczy z prezentacji wiedziałem, bo w końcu jestem grafikiem, ale pomimo to, znalazłem kilka zagadnień, o które muszę zadbać na blogu. Szewc bez butów chodzi.  No i Andrzej Tucholski, który pokazał jak udaje mu się być tak długo w blogosferze, a mimo to ludzie nadal go lubią, czytają i cenią :) Naprawdę dużo inspiracji i pomysłów. W ciągu 1,5 miesiąca planuje zrobić dość duże zmiany na blogu.

Organizowania takiej imprezy to też dodatkowa atrakcja. Ze swojej strony dziękuje naszym sponsorom: TP- Link, Kupon.plPizzaPortal.pl za wspieranie naszych spotkań.

Numer 3: Praca w co-workingu

Koniec z pracą w domu. Jeżeli czytaliście poprzednie podsumowania, to na pewno zauważyliście, że mój nastrój bardzo często zależy od równowagi pomiędzy pracą, a życiem osobistym. Naprawdę, będąc „na swoim” to ogromne wyzwanie, żeby wszystko pogodzić.

W tym miesiącu postanowiłem przerwać pracę w domu i wynająć biurko w przestrzeni co-workingowej. Pracuje mi się świetnie, wzrosła też produktywność i zadowolenie z życia. Wreszcie nie pracuje wieczorami i nie zajmuje się firmowymi sprawami. Do pracy w domu pewnie wkrótce wrócę , bo mimo wszystko ona też ma swoje plusy, ale przerwa i „wyjście do ludzi” dobrze mi robi.

Numer 2: Roadtrip po Świętokrzyskim / Małopolsce

W tym roku, razem z Brysią nie mamy długiej majówki, ze względu na prace. Mając więc zwykły, dwudniowy weekend postanowiliśmy zorganizować wycieczkę samochodową po świętokrzyskim i kawałku Małopolski. Wyjechaliśmy w sobotę z Krakowa do Ostrowca. Po drodze, zatrzymaliśmy się na zamku w Chęcinach. Mijałem go setki razy i zawsze powtarzałem, że kiedyś muszę go zobaczyć. Noc spędziliśmy u mnie w Ostrowcu, a następnego dnia pojechaliśmy zobaczyć Zamek Ujazd, Sandomierz i Zalipie – malowaną wieś. Zrobię z tego chyba osobny temat na blogu, bo to ciekawe miejsca.

Malowana wieś w Polsce;) #zalipie #poland #instatravel #village

A photo posted by Michał Maj (@zyciejestpiekne.eu) on

Numer 1: Wycieczka w Pieniny

Najmilszą rzeczą w kwietniu był wypad w Pieniny. Zwykłe dwa dni w górach przy pięknej pogodzie. Weszliśmy na Sokolicę i Trzy Korony, zjedliśmy lody w Krościenku i wróciliśmy do Krakowa z naładowanymi akumulatorami i nowymi pomysłami w głowie. Naprawdę, nie działo się nic spektakularnego, a jakoś odpocząłem.

Ostatni weekend w Pieninach [ENG] Last weekend in Pieniny mountains. #mountains #instatravel #amazingview #hiking #fromthetop

A photo posted by Michał Maj (@zyciejestpiekne.eu) on

Plany na maj

Kwiecień był świetny, teraz czas na maj. Nie będzie to łatwy miesiąc, bo patrzę na listę zleceń i widzę, że będzie bardzo dużo pracy. Do tego dochodzą dość intensywne weekendy. Jakie mam więc plany?

  1. Wcześniejsze wstawanie i produktywna praca – Wiem, że mam masę zleceń, a nie chcę się nimi zajmować w weekendy. Postanowiłem, że w maju będę wstawał trochę wcześniej. Zazwyczaj budzę się ok. 7-8 godziny, a teraz chcę przesunąć wskazówki budzika na 6-7 rano.W pracy też chcę się skupić na konkretnych zadaniach i wykonywać je bez rozpraszenia. Jeżeli chodzi o pracę w ostatnim czasie, to mam jasno ustalony cel do którego dążę, więc motywacji nie powinno zabraknąć.
  1. Wypady w góry – Aż 2 razy wybiorę się w góry. Na jeden z wyjazdów chcę zaprosić także Was, ale o tym w kolejnym wpisie.
  1. Cracovia Maraton i 42 Do Szczęścia – w maju jest maraton i finał akcji 42 Do Szczęścia. To już będzie mój 8 maraton w życiu. Jak ten czas leci. Jeżeli jeszcze nie wspieraliście 42 Do Szczęścia to wpadnijcie koniecznie na stronę i przelejcie jakąś cegiełkę. Dzięki waszej wpłacie, kolejne osoby dostaną protezę i staną na nogi. A dobry uczynek wróci także Wam w karmie i dobrym nastroju. Gwarantuje!

Tradycyjnie zapraszam też na mój Instagram, bo bieżąco wrzucam tam zdjęcia z różnych moich wyjazdów.

Oj, będzie intensywnie. Lecimy!

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
5 pomysłów na majówkę „na ostatnią chwilę”