Same Dobre Rzeczy #23 – Podsumowanie miesiąca

Nie pamiętam kiedy miałem okazję publikować podsumowanie tak świetnego miesiąca. Działo się tyle, że nie nadążałem z pisaniem bloga. Możecie więc potraktować niniejszy tekst jako zapowiedź tego, o czym będę opowiadał Wam w sierpniu.

Dawno nie poczułem tak mocno lata i wakacji. Spędzałem dużo czasu na powietrzu i poza domem. Ponad połowa miesiąca upłynęła mi na różnych wyjazdach. Po drodze działo się tyle epickich rzeczy, że pierwszy raz w historii podsumowań zrezygnuję z numeracji poszczególnych akcji, bo po prostu nie jestem w stanie stwierdzić, co było najlepsze!

Dworki w Świętokrzyskiem

Początek lipca oznaczał dla mnie pracę nad wpisem o dworkach w województwie świętokrzyskim. Żeby stworzyć ten materiał musiałem objechać spory kawałek tego rejonu i mocno zgłębić temat. To chyba najbardziej czasochłonny wpis w historii mojego bloga.

Z takimi treściami mam pewien „problem”. Tak duże artykuły są naprawdę wymagające, przygotowanie ich zajmuje mi bardzo dużo czasu, a są „mniej klikalne”. Niestety, internety wolą mniej ambitne treści, które szybko się czyta. Jednak z racji tego, że bardzo zależy mi na tym, aby blog niósł za sobą większą wartość, postanowiłem, że co jakiś czas będę publikował bardziej rozbudowane wpisy, zgłębiające szczegółowo dany temat.

Materiał z dworkami jest już na blogu. Do piątku trwa też konkurs, w którym wystarczy podać swoje pomysły ciekawych miejsc na wypoczynek w Polsce. Dla autorów 10 najciekawszych propozycji mamy zestawy upominków do niespiesznego odpoczywania. W zestawie ponoć znajduje się świetny hamak, więc tym bardziej zapraszam Was do wpisu konkursowego.

Skok ze spadochronem

W lipcu spełniłem jedno z marzeń ze mojej listy – skoczyłem ze spadochronem. Nie będę rozpisywać się na ten temat, bo poświęcę temu osobny wpis. Mieliście rację – skok ze spadochronem to świetne przeżycie. Skakałbym raz jeszcze : )

Oczywiście, że skakać ? selfiak na 4000m ? #ibelieveicanfly #adventure #adrenaline #parachutejump #parachute #przasnysz

A photo posted by Michał Maj (@zyciejestpiekne.eu) on

Woodstock

Już po raz czwarty w życiu wybrałem się na Woodstock. W tym roku pogoda trochę nie dopisała, mimo to, jak zwykle, bawiłem się świetnie. Kilka dni koncertowania i odpoczynku dobrze mi zrobiło. Woodstock zawsze napawa mnie jakąś radością i energią. Wracam i chce mi się brać z życia więcej.

Lwów

W lipcu wybraliśmy się też z Brysią na tygodniowy wyjazd „lwowsko-bieszczadzki”. Lwów kiedyś już odwiedziłem, ale było to bardzo dawno temu. Miasto niesamowicie się zmieniło. O tym również będzie osobny wpis, bo mam wrażenie, że Polacy ciągle nie zdają sobie sprawy, jak genialne miejsce mają tuż za granicą. Do tego Ukraina jest teraz bardzo tania i taki wyjazd kosztuje naprawdę niewiele.

Bieszczady

No i ukochane Bieszczady. Wracając ze Lwowa, zaraz po przekroczeniu granicy, uderzyliśmy na południe – w Bieszczady. Jeżdżę tam przynajmniej raz w roku, żeby naładować akumulatory. Odwiedziliśmy moje ulubione miejsca, ale też odkryliśmy kilka nowych. Bieszczady są bardzo bliskie mojemu sercu. Będąc tam, nie sprawdzałem internetów, chodziłem na boso po zielonej trawie, kąpałem się w potoku, spacerowałem i patrzyłem w słońce. Najlepszy odpoczynek na świecie. Będzie z tego ładna galeryjka zdjęć.

Kajaki

Wstyd się przyznać, ale w tym miesiącu pierwszy raz w życiu siedziałem w kajaku. Jakoś do tej pory nie było okazji. Spłynęliśmy krótki odcinek rzeki Nidy, ale to wystarczyło, żebym polubił tę formę spędzania czasu. Bardzo przyjemna aktywność. Płyniesz spokojnie, rozmawiasz z drugą osobą, podziwiasz widoki… No po prostu błogość : )  

Plany na sierpień

Wróciłem już do Krakowa z ogromną energią do działania. Mam Wam sporo do opowiedzenia, więc sierpień będzie wyjątkowo aktywnym miesiącem na blogu.

  1. Ciekawe, wartościowe treści – chcę podzielić się z Wami wszystkimi wspomnianymi wyżej doświadczeniami. Będzie więc tekst o skoku, parę słów o Lwowie, Bieszczadach i kajakach. Chcę, żeby to były naprawdę ładne i ciekawe wpisy.
  1. Nowy wygląd bloga – wspominałem o tym w poprzednim podsumowaniu. Pracuję nad zmianami w designie bloga. Każdy, kto tworzy w sieci, potrzebuje czasem drobnej odmiany, żeby poczuć świeżość. Nowy design jest już kodowany, więc jakoś pod koniec sierpnia powinniście zobaczyć rezultaty. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.
  2. Insta Challange – w ostatnim czasie trochę zaniedbałem mój Instagram. Rzucam więc sam sobie takie małe wyzwanie: codziennie, przez cały miesiąc, jedna fotka na Instagram.

W podsumowaniu czerwca wspomniałem, że lipiec będzie miesiącem rakietą – i nie myliłem się. Teraz działam tak, żeby sierpień był równie dobry!

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Racz się niespiesznie – Miejsca na weekend w Świętokrzyskiem