Bieszczady #1 – Z dnia na dzień spakowała plecak i przeprowadziła się w Bieszczady

Czy myślałeś kiedyś, żeby rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Ale nie na weekend, nie na tydzień tylko na trochę dłużej? Są osoby, które właśnie tak zrobiły. W pierwszym z trzech, bieszczadzkich wywiadów rozmawiam z Alą, która postanowiła zamieszkać w Bieszczadach.

Alę poznałem kilka lat temu podczas jednego z wypadów w Bieszczady. Gdy pierwszy raz przyjechałem na Grzegorzówkę to nie mogłem się nacieszyć tym, co zobaczyłem. Z resztą, swój zachwyt opisywałem już kiedyś na blogu. Żartowałem, że przeniosłem się do tapety z „Windows XP”. Od tamtej pory, zawsze gdy jestem w Bieszczadach to odwiedzam Alę i Grześka. Najlepiej przyjechać do nich latem. Rozłożyć namiot pod starą gruszą i pospacerować bez celu po okolicy. Wieczorem posiedzieć przy ognisku, a rano umyć się w zimnym potoku. Grzegorzówka to po prostu miejsce magiczne.

Alicja żartuje, że Bieszczady wyciągnęła z mlekiem matki i w genach po tacie. Pierwszy raz przyjechała w góry…gdy miała trzy tygodnie. Później były kolejne, już świadome wyjazdy. Z Bieszczadami na poważnie zaczęło, gdy poznała Grześka – swojego męża. Gdy podejmowała decyzję o przeprowadzce w Bieszczady to nie wiedziała na co się piszę i musiała dać sobie radę w zastanej sytuacji. Początkowo myślała, że po prostu wybudują dom, który będzie miał wodę, prąd i łazienkę. Początkowo nie było jednak łatwo, bo przez pierwsze kilka miesięcy zamieszkali w…indiańskim tipi.

Więcej o Alicji dowiecie się z filmu, więc zapraszam do oglądania. I jak będziecie w Bieszczadach to koniecznie zajedźcie na Grzegorzówkę. A jeżeli jesteście ciekawi, jak wygląda codzienność w górach to zachęcam do obserwowania Fan Page’a Ali – Bieszczadzkie życie

Seria filmów powstała dzięki wsparciu marki Jeep. To projekt, który zrealizowałem razem z Damianem Pszonakiem – magikiem od video. I zostawiam Wam jeszcze kilka bieszczadzkich zdjęć.

Grzegorzówka w Bieszczadach Grzegorzówka w Bieszczadach Życie w Bieszczadach Bieszczady Bieszczady Bieszczady Życie w Bieszczadach Bieszczady

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zimowy wyjazd w Bieszczady – co tam robiłem?