Sport

Aktywne życie

Cracovia Maraton 2014 – Mój kolejny raz!

I kolejny maraton za mną. To już mój szósty bieg na 42 km i 195m. Uwielbiam dzień startu, dla mnie to prawdziwe biegowe święto.

Wprowadzam opłatę za czytanie bloga

Długo się zastanawiałem, jak ugryźć temat, jak Wam to przedstawić, aby z jednej strony zebrać pieniądze, z drugiej – nie być zbyt nachalnym. Rozwiązanie jest proste – wprowadzam opłatę za czytanie bloga!

Biegowy powrót z grubej rury

2,5 miesiąca – tyle nie biegałem. Maraton poznański dał mi tak mocno w kość, że musiałem odpocząć. To była pierwsza tak długa przerwa, odkąd zacząłem biegać. Szczerze? Nie wiem, jak ja dałem radę tak długo żyć bez wybiegów.

CrossFit – nowa zabawka

Po maratonie poznańskim postanowiłem, że muszę odpocząć trochę od biegania. Biegałem w miarę regularnie od 2 lat i przyszła pora na małą przerwę, więc zacząłem szukać alternatywy ruchowej. Znalazłem Crossfit.

Lekcja pokory, którą dostałem

Maraton Poznań - bieg, który zapamiętam na długo, bo dostałem bardzo dobrą lekcję pokory. Czytajcie i uczcie się jak nie przekozaczyć z własnymi możliwościami.

100 km kieratowania

80 km w nogach, czuję straszne zmęczenie, pod oczami mam ogromne wory, a mózg jest już wyłączony. Nie myślę - całkowicie się odłączyłem. Wprowadzam się w trans, przez głowę przelatują różne myśli.

Dzień, który zapamiętamy do końca życia

Są takie dni, że budzisz się, idziesz do łazienki, patrzysz w lustro i wiesz, że to będzie wyjątkowy dzień. Takie przeczucie, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, nawet jeżeli tego dnia biegnie się 42 km

42 Do Szczęścia - Bądź częścią rewolucji!

Na blogu cisza przed burzą. To nie jest tak jak niektórzy myślą, że po swoich urodzinach tydzień balowałem i nic nie pisałem. Przygotowywałem coś większego, coś co zawsze chciałem na tym blogu zrobić i wreszcie nadszedł ten dzień. Dziejemy się i tworzymy własną rewolucję! W dodatku, każdy z Was może być częścią tej rewolucji i może dokleić swoją cegiełkę.

Jak przebiec maraton?

Ostatnio pobiegłem sobie w Biegu Trzech Kopców. Był to mój pierwszy bieg górski i powiem szczerze, że dał mi po dupie. Większość trasy była pod górę, do tego deszcz i błoto, ale było pięknie. Biegnąc, lubię odlecieć myślami gdzieś daleko i rozmyślać o dziwnych rzeczach. Między innymi pomyślałem o tym, żeby zrobić właśnie ten wpis.