Sprzedawanie się

Dzisiaj temat, który w naszym pięknym kraju jest bardzo często poruszany przy okazji sukcesu kogoś innego.

Wpis chodził mi po głowie już dawno, ale ostatnio przypomniałem sobie o temacie podczas przeglądania fan page Busem Przez Świat, trafiając na komentarze użytkowników. Busem Przez Świat to projekt znany, ale gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi – krótkie wprowadzenie:

Wymyślili sobie oni, że starym busem ogórkiem przejadą Świat. Cały Świat. Włożyli kupę pracy, serca i czasu, wyremontowali busa i zaczęli jeździć. Objechali już kawał Europy, a w poprzednie wakacje wozili się po USA. Ten bus ciągle im się psuje, ale zawzięcie działają i teraz wymyślili, że wybiorą się do Australii.

Cała akcja stała się popularna. Kupa osób obserwujących na Facebooku, wydana książka, zainteresowanie mediów, sponsorzy. Zwykle bywa tak, że czyjś sukces przyciąga fanów, ale także wrogów, którzy tylko czekają, aż noga się powinie.

Sprzedawanie się

Ana – Znajoma Rosjanka z Irkucka w trakcie podróży nad Bajkał : )

Sprzedawanie idei

Projekt taki to ogromne koszta. Nie chcę nawet liczyć, ile musi kosztować przetransportowanie busa, paliwo, jedzenie i inne rzeczy, które są niezbędne. Nie mówiąc już o tym, ile kosztuje przygotowanie busa przed wyjazdem tak, żeby się nie zepsuł w sercu Australii, gdzie nawet kangury się nie zapuszczają. Busem Przez Świat wymyśliło sobie, że jeżeli np. wpłacisz 20 zł, to oni wyślą Ci piwko z Australii, jeżeli 79 zł – bumerang, za 599 zł będzie można pojechać z busiarzami na weekend, a za 999 zł busiarze przyjadą do Ciebie. I tutaj ta kontrowersja, bo jakim prawem?

Dlaczego nie miałby „się sprzedać”? Na tym polega rozwój swojego pomysłu.

Przeleciałem sobie po komentarzach i smutno mi się zrobiło, jak zobaczyłem opinie obserwujących w stylu „To już nie to samo. Kiedyś to było inaczej, był klimat” A i owszem, może był klimat, ale wyjazd na Gibraltar to koszt kilkuset złotych, a Australia to drugi koniec globu!

Powiem Wam, że wkurza mnie to. Ktoś robi coś z czystej przyjemności i ma z tego zabawę. W pewnym momencie zaczyna osiągać sukces i wizja zaczyna się realizować. Dlaczego nie miałby „się sprzedać”? Na tym polega rozwój swojego pomysłu. Niestety, takie to życie jest, że czasem na te nasze marzenia potrzeba pieniędzy. Ci, którzy nigdy nie stanęli przed możliwością zarobienia pieniędzy na tym, co lubią, nie zrozumieją tego. Dlaczego nie korzystać z takich możliwości? Trzeba łapać byka za rogi i korzystać ze swojej szansy, bo to jest ta chwila, a ona może się nie powtórzyć!

Ktoś uważa, że przyjazd Busa do domu to pomysł śmieszny? Niech to zweryfikuje rynek, a nie przeczucia osób, które nigdy czegoś podobnego nie robiły.

A ekipie Busem Przez Świat życzę powodzenia. Marzenia też kosztują, a ich wizja jest genialna. W dodatku połączona jest z osobami, które mają łeb na karku i wiedzą, jak to się robi. Sam dorzucam się do naprawy busa i trzymam kciuki za sukces!

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Cała prawda o Woodstocku