Tapeta na marzec

Idzie wiosna, a razem z nią szał porządków. Jeszcze nie mam na tyle energii, żeby sprzątać całe mieszkanie, ale zacząłem od komputera. Bo to „miejsce”, w którym spędzam dużo czasu.

O porządek na komputerze dbam w miarę regularnie. Kiedyś zasłyszałem historię o drwalu. Znacie ją? : ) Chodzi oto, że ponoć każdy drwal, po skończonej pracy, czyści swoje narzędzia pracy, żeby się nie psuły i żeby lepiej służyły. Nie wiem czy to prawda, ale ma to sens.  Nawet jeżeli nie ścinam drzew w dżungli amazońskiej tylko projektuje strony internetowe w Krakowie, to o sprzęt oraz miejsce pracy powinienem dbać i sprzątać go regularnie.

Jak sprzątać w komputerze”

Już kiedyś o tym wspominałem (Odkurzacz życiowy – ogarniamy komputer), więc nie będę rozwijał tematu bardzo szczegółowo. W kilku punktach, co ostatnio zrobiłem na komputerze:

  • Usunąłem programy, których nie używam od dłuższego czasu. Posegregowałem wszystkie pliki, a część przeniosłem na dysk zewnętrzny.
  • Uporządkowałem mail. Potworzyłem nowe filtry, które porządkują mi pocztę. Usunąłem się z kilkunastu newsletterów. Jest do tego przydatne narzędzie, które sprawdza gdzie jesteśmy zapisani i ułatwia rozprawienie się z newsletterami.
  • Zainstalowałem nowe programy, które ułatwiają mi pracę, a ich instalacje / aktualizacje ciągle odkładam. Według zasady upraszczania życia.
  • Zrobiłem przegląd stron, które lubię na Facebooku. Zostały te, które faktycznie mnie interesują.
  • Zrobiłem porządek w zakładkach w przeglądarce. Boże, co tam było. Wyrabiam nawyk gromadzenia takich rzeczy w Pockecie.
  • Uroczyście zmieniłem tapetę. Mój standardowy rytuał. Zawsze po takich dużych porządkach zmieniam tapetę na komputerze.

tapeta_marzec

Tapetka na marzec

No i tutaj przechodzimy do kolejnej części wpisu. Postanowiłem ustawić sobie tapetę z jakimś swoim zdjęciem. Do tego przyszła wena i zaprojektowałem sobie w rogu mały kalendarz. Tapeta cieszy mnie od początku marca i wpadłem na pomysł, żeby się z wami nią podzielić.

Kilka słów o samym zdjęciu – zrobiłem je 2011r. w Varanasi, w Indiach. Ganges jest świętą rzeką dla wyznawców hinduizmu i buddyzmu. Varanasi jest więc miejscem licznych pielgrzymek. Wybraliśmy się więc i my, żeby zobaczyć to wyjątkowe miasto, które teraz jest ponoć esencją Indii. Całe życie toczy się przy ghatach – schodach do rzeki. Od wczesnych godzin przybywają tutaj hindusi, którzy chcą wykapać się w świętej rzece lub pomedytować. Kąpiel oczyszcza ze złej karmy. W rzece pierze się także ubrania.

Ganges jest także specyficznym „cmentarzyskiem”. Codziennie, na ghatach pali się zwłoki, a popiół rozsypuje w świętej rzece. Proces palenia zwłok nie należy do tanich, bo na jedno ciało potrzeba ok. 500 kilo drewna. To dużo, a ubogich hindusów na to nie stać. Często więc organizują pochówek na własną rękę, podczas którego zwłoki nie palą się dokładnie. Ciała te lądują więc w rzece i często wypływają z dna. Obraz może być więc dla niektórych szokujący.

Być może ktoś z was będzie chciał ustawić sobie też taką ładną tapetę, więc poniżej zamieszczam linki do pobrania. Jeżeli pomysł się spodoba to takie obrazki na pulpit mogę przygotowywać na każdy miesiąc.

Wersja z kalendarzem:

Wersja bez kalendarza:

Bierzcie i ustawiajcie : )

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • A zdjęcie robione o wschodzie słońca? Zrobiliśmy podobne wczesnym świtem, w kierunku na wyspy na Gangesie (a za nami są ghaty). Mam wrażenie, że nawet w tym samym miejscu, tylko z innymi bohaterami. Niezapomniane miejsce, zresztą esencjonalne jak cale Indie.

    • Tak, o wschodzie słońca z łódki. Jak byłem w Indiach to trochę mnie denerwowały itp. ale teraz bardzo chciałbym tam wrócić ;)

      • Wiem o czym mówisz, jak wróciliśmy z Indii do Polski, to wszem i wobec głosiliśmy: nigdy więcej! A potem był drugi, trzeci a niedługo, jak wszystko się pomyślnie poskłada, będzie czwarty raz w Indiach. To się chyba nazywa uzależnienie :)

  • insomnia

    Mam pytanie: dlaczego zdecydowales sie na Mac’a? (szczerze mowiac nie lubie apple i ich produktow)

    • Bo działa :)

      Kiedyś kupiłem iphone’a i pokochałem za to , że jest stabilny, prosty w obsłudze. Po prostu działa. Obiecałem sobie, że w 2015r. mniej będę się denerwował, a tak się składało, że często denerwowałem się na komputer. Kupiłem więc macbooka :)

  • A ja mam pytanie co to za narzędzie ogarnia newslettery? :)
    Porządek na kompie dobra rzecz, nie tylko dla tych którzy pracują przy nim zawodowe, obecnie chyba każdy z komputera sporo korzysta także dla rozrywki (więc choćby zgrywa zdjęcia), także ważne dla każdego. Swoją drogą też powinienem znów jakiś zrobić ;)

  • Tak na marginesie, Maju, to w stopce masz 2011-2013 :P

    • Eh, faktycznie ;) Zmienimy mam nadzieję wkrótce razem z całym designem.

  • Ignacy

    A ja mam takie pytanko, czy kalendarz rysowałeś sam, czy korzystałeś z jakiegoś skryptu, narzędzia?

    • Sam :)

      • Ignacy

        A nie obrazisz się, jak spytam w czym to robisz? :) Lub czego używasz :>

  • I patrz do czego doszło. Planujesz czas na to, by posprzątać w czymś, co z samego założenia ma konsumować Twój czas – fanpejdże na fejsbuku. Chyba znak czasów. I żeby nie było – to moja pretensja do samego siebie. Sam też tak robię :-)

Następny Wpis
Same Dobre Rzeczy #8