Ulepsz swoje życie w 5 minut (16 sposobów)

Na pierwszy rzut oka 5 minut to mało czasu. Z drugiej strony nasze życie składa się z takich pięciominutówek. Gdyby to połączyć razem, to wychodzą nam dni, miesiące, lata – całe życie. Krótko mówiąc, każda minuta jest ważna i warto ją wykorzystać. Postanowiłem przedstawić krótką listę czynności, które dobrze wprowadzić w swoje życie. Zasada jest prosta – nie może to zajmować dłużej niż 5 minut, a w skali długiego czasu przynosi rezultaty.

W domu

1. Stwórz księgę swoich genialnych pomysłów. Wystarczy kartka papieru, którą przybijesz na tablicy korkowej lub włożysz w zeszyt leżący w szufladzie. Zapisuj swoje wszystkie, nawet najgłupsze i najbardziej abstrakcyjne pomysły. Kto wie – może wszystkie szkice Leonarda da Vinci też powstały na zasadzie „popiszę sobie, porysuję i zobaczymy, co z tego powstanie”. Może kiedyś ktoś znajdzie i Twoje zapiski? : )

2. Stwórz box wspomnień. Pomysł podrzucił jeden z czytelników bloga w jednym wpisie. Na czym polega ten pomysł? W kartonowe pudełko wrzucasz różnego rodzaju sentymentalne przedmioty. Mogą to być jakieś zapiski, pocztówki od znajomych, kamyk z wędrówki po górach itp. Po roku zaparz dobrą herbatę i otwórz pudełko. Powspominaj wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Takie pudełko to istny wehikuł czasu.

3. Zacznij czytać książki. Nie masz czasu? Połóż jedną koło łóżka. Niech to będzie coś ciekawego, co z chęcią poczytasz przed snem. Dużo lepiej zasypia się, męcząc oczy na kartkach papieru. A gdy się położysz i zobaczysz coś do czytania obok łózka, to mimowolnie po to sięgniesz. Poniżej poznasz jeszcze jeden sposób. Stosując te dwie metody, jestem w stanie bez pośpiechu przeczytać w miesiącu około 2 książek, co – jak na polską średnią – jest dobrym wynikiem.

4. Na pewno masz coś, co odwlekasz od jakiegoś czasu, a zajmuje to tylko 5 minut. Może naczynia leżą w zlewie i zarastają muchomorami? Albo worek ze śmieciami czeka na wyrzucenie? Skończ czytać wpis i zrób to teraz – to tylko 5 minut, a będziesz miał „z głowy.” wykorzystaj technikę „skoku na bungee„.

5. Usiądź i zaplanuj jutrzejszy dzień, jeśli jeszcze tego nie robisz. Wypisz wszystkie rzeczy, które chcesz wykonać następnego dnia. Poczuj, jaka to satysfakcja, gdy dnia następnego masz wszystko wykreślone i możesz oddać się pełnej relaksacji z w pełni luźną głową. Więcej informacji we wpisie dotyczącym prostego życia.

6. Wyjmij z półki zakurzony słownik języków obcych, otwórz na przypadkowej stronie, znajdź 5 słówek, których nie znasz i spróbuj się ich nauczyć. Jesteś w stanie to zrobić w 5 minut!

W mieście

7. Drugi sposób na czytanie książek. Wyrób sobie nawyk posiadania książki przy sobie w torebce czy plecaku. Zawsze znajdzie się chwila w autobusie, poczekalni czy kolejce, kiedy możesz poczytać, spędzić przyjemnie czas i się nie nudzić.

8. Idziesz na zakupy? Stwórz ich listę. Po pewnym czasie dostrzeżesz, jaka to oszczędność czasu i pieniędzy. Jeżeli robisz zakupy w tym samym markecie, który już dobrze znasz, to przygotuj spis – po działach. Efekt tego taki, że wpadniesz i w jedną chwile ogarniesz cały market bez zbędnego chodzenia i plątania się pomiędzy półkami.

W relacjach z ludźmi

9. Masz pięć minut wolnego, czekając na coś? Weź telefon komórkowy, przejrzyj książkę telefoniczną i znajdź osobę, z którą dawno się nie kontaktowałeś. Zadzwoń i porozmawiaj przez moment. Tej osobie na pewno zrobi się miło.

10. Usiądź na moment i zastanów się które, które osoby z twojego otoczenia są ci najbliższe? Z kim chcesz spędzać więcej czasu? Następnie zastanów się, co możesz zrobić, aby te kontakty poprawić. W 5 minut możesz zmienić swoje relacje z najbliższymi.

11. 5 minut to standard czasowy, o który zazwyczaj się spóźniamy. Zastanów się nad swoimi przypadkami – zawsze, gdy jesteśmy spóźnieni, to dzwonimy i mówimy, że „będziemy za 5 minut”. Zmień to i wyjdź wcześniej z domu. Drugiej osobie na pewno będzie miło, jeżeli będziesz na czas.

Komputer

12. Posprzątaj na pulpicie. Ile masz zbędnych plików? Przenieś ważne dokumentny do innych folderów, a to, co nieprzydatne, wyrzuć do śmietnika. Niech pozostaną tylko programy, które używasz każdego dnia. Zobaczysz, jak wzrośnie twoja produktywność. poczytaj więcej o porządkowaniu swojego życia.

13. Stwórz playlistę do porannego wstawania. Listę piosenek, które poprawiają humor i dodają energii. Zobaczysz, że poranki będą wyglądać inaczej, jeżeli podkręcisz się ulubioną muzyką. Playlisty do ćwiczeń, nauki czy pracy też będą przydatne. Później będą się one rozrastać z każdym nowym utworem, który wpadnie Ci w ucho.

14. Zmień tapetę na bardziej inspirującą.

15. Codziennie przy śniadaniu odpal Wikipedię i znajdź przypadkowe hasło. Czytaj je w pełnym skupieniu, próbując zapamiętać jak najwięcej. Zobacz – po roku będziesz znał ponad 300 haseł. Nawet jeżeli część z nich po pewnym czasie zapomnisz, to – kto wie – może coś okaże się przydatne. Zawsze będziesz miał jakąś ciekawostkę, którą będziesz mógł „błysnąć w towarzystwie”. Ponadto czytanie czegoś mądrego o poranku to świetny sposób na pobudzenie mózgu.

16. Korzystasz namiętnie z Facebooka? To bardzo przydatne narzędzie pod warunkiem, że mądrze go używasz. Może warto trochę posprzątać? Wejdź na swoje konto i zobacz, jakie dostajesz informacje od znajomych i ze stron fanowskich. Przez 5 minut zjeżdżaj w dół po tablicy i usuwaj subskrypcje kont, które nie wnoszą za wiele do Twojego życia. Niech pozostaną tylko wartościowe informacje.

Poniżej jeszcze krótka piosenka, która może cię inspirować do innych pięciominutowych akcji. A może wy macie jeszcze swoje małe nawyki i zwyczaje, które zajmują bardzo mało czasu, a mogą wiele wnieść do życia? Podzielcie się z innymi.

I jeszcze tradycyjnie opisy fotek – pierwsza to oczywiście Nowy Jork z góry. Fotka zrobiona z Empire State building. Druga to wyławiacz krabów na Cape Cod.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Kwasq

    Elegancko 

  • Patryk

    co do słówek polecam AnkiDroid. Super program do fiszek, codziennie program losuje nam określoną liczbę kart do przejrzenia. Jeżeli nie wykonamy zadania, góra kart zaczyna rosnąć. Poza tym można łatwo śledzić swoje postępy dzięki statystykom. Dzięki temu programowi wyrobiłem sobie nawyk nauki słówek. I tak, przez ostatnie 30 dni nauczyłem 900 nowych słów, a poświęcam na to 8-10minut dziennie pijąc kawę, albo siedząc w toalecie;p

    • MichalMaj

      Ciekawy program. ja kiedyś używałem Anki i chyba do niego wrócę. Dzięki za przypomnienie. 

      900 słówek to dużo,m naprawdę dużo :) 

    • Lolek775

       jest jeszcze EduKoala z którą uczysz się za każdym razem gdy odblokowujesz telefon

  • Magda

    Twoje wpisy działają naprawdę mobilizująco i dają pomysł na zycie, pozdrawiam :)

    • MichalMaj

      No wiadomo :) 

  • Gosia

    5 minutowa gimnastyka poranna,
    5 minutowa przerwa w pracy w czasie, której cos załatwiam nie zwiazanego z parac. Tak np. planuje wszystkie swoje wakacje tylko tu jest pułapka mozna utknac na dłuzej. Najlepiej wtedy ustawić minutnik i po 5 minutach konczymy przerwe.
    Dla pracujacych z domu to moze byc czas na zrobienie czegos dla domu, podlac kwiaty, schowac naszynia itd. Ja generalnie utrzymuje w ten sposób porzadek w domu. W 5 minut mozna spokojnie odkuzyc całe 3 pokojowe mieszkanie.
    inny sposób na przerwe 5 minutowa medytacja lub relaksacja.

    To takie moje 5 minutówki.

  • Krea2141

    Przy 15 punkcie powinno być czerwonymi literami ostrzeżenie, że tylko dla ludzi, którzy mają mało czasu, albo z bardzo silną samokontrolą. Wiadomo jak to jest jak się z rana „na chwilę” odpali kompa… 

    • MichalMaj

      wędrówka linkowa po Wikipedii to dobra rzecz i faktycznie wciąga. 

  • Kasia K.

    Standardowo świetne pomysły :)
    Spróbuję z conajmniej  3 skorzystać od jutra, zawsze to coś :)

    mojkufermarzen.blogspot.com

  • Kama

    Ad.4 od dawna nie mogę się zmusić do przyszycia guzika w płaszczu jesiennym:) Teraz leży na ławie a po przeczytaniu tego posta śmieje mi się szyderczo w twarz:) zaraz wyciągam nici….

    5 minut wolnego – klikam w pajacyka i inne podobne programy dobroczynne. Nie wiem czy to działa, ale jeśli tak to warto kliknąć.

  • M. Leśniewska

    Właśnie skończyłam porządkować najbardziej zabałaganiony folder na dysku tuż przed przeczytaniem tego posta.
    A co można zrobić w 5 minut? Wypić dobrą kawę/herbatę bez robienia żadnej innej czynności. Lub posłuchać muzyki też nie robiąc nic innego. Znaleźć jakieś kuszące ;) wydarzenie kulturalne, które odbywa się w najbliższym czasie w okolicy. Umówić się na profilaktyczne badania do lekarza. Załatwić jakąś małą zaległość- wydrukować dokument, wysłać maila… Napisać komuś miłą wiadomość. Zrobić sobie maseczkę ;). Posprzątać! To takie moje propozycje z ostatniego tygodnia, które sama wykorzystałam. :)

  • Joyboy

    Bardzo dobry wpis. Wiele z tych rzeczy stosuję na co dzień i naprawdę warto z tego korzystać :) Ten gość ze zdjęcia mi kogoś przypomina tylko jeszcze nie wiem kogo :D

  • 1. Od miesiąca korzystam, świetna sprawa. Kupiłem sobie notatnik który mieści się w tylnej kieszeni jeansów i zawsze nosze go ze sobą. Oprócz tego, używam evernote którego mam na macu i iphone.

    3. Kiedyś nie czytałem bo miałem ciągle jakąś wymówkę. Kupiłem kindla, tekst czyta się lepiej niż książki papierowe. W domu leży zawsze przy łóżku. A, z racji, że jest mały mogę go zabrać ze sobą.

    4. W listopadzie skacze se spadochronem :>

    5. Zawsze planuje następny dzień, wieczorem. Oprócz tego, że rano wiem co będę robił to dodatkowo mózg przez noc pracuje nad tym tematem i rano już mam zazwyczaj łatwiejszą drogę w programowaniu ;-)

    14. Pozycja obowiązkowa na każdym sprzęcie ;-)

    15. Fajny pomysł.

    Jak zwykle ciekawy wpis Michale. Dzięki :-)

  • Maciej

    To z tą wikipedią dobre :d Wbiłem więc do swojego porannego rytuału 5 słowek z angielskiego + hasełko wikipedii przy śniadaniu.

  • Mac-rum

    Swoją drogą nie mogę się już zarejestrować u Ciebie na stronei wk omentarzu za pomocą facebooka. Wyskakuje mi jakiś pop up blocker. W ustawieniach przeglądarki ustawiłem tą stronę i fejsa w wyjątkach i kliknąłem zezwalaj na wyskakujące okienka. Niby to miało pomóc ale nic nie daje.

  • Maciej Rumiński

    hghg

    • MichalMaj

      Zobaczę co da się z tym zrobić :) 

  • Natalia

    motywacja jako system samoregulacji : ) większość na tych rzeczy wpadłam sama, ale niektóre mnie zaskoczyły, więc skuczę się i wypróbuję, pozdrawiam ; )

  • Poe

    Ja nie mam fb i myślę, że dzięki temu oszczędzam mnóstwo czasu(:

  • hehe znowu prawie się zgadzamy :)
    1. jakis rok temu zalozyłem sobie taki zeszycik gdzie wypisuję słowa klucze o różnych ciekawych rzeczach, które mi właśnie przyszły do głowy lub gdzieś usłyszałem. Pomocne, bo błyskotliwe pomysły lubią szybko uciekać.
    2. Zamiast pudła mam 2 tablice korkowe na ścianie w swoim pokoju, na których przyczepiam bilety z różnych wydarzeń (np koncerty), zdjęcia, pocztówki, i inne rzeczy 
    3. A czytam czytam regularnie
    4. Uf na szczęscie nie mam teraz takich rzeczy, ale zwykle odkladam wszystko nieprzyjemne na ostatnią chwilę :D
    5. To to już mi weszło w krew, od 2 lat tak robię i wręcz czuję się bardzo źle jak nie mam celu do wykonania następnego dnia. Nie rozumiem jak można czerpać przyjemność z nicnierobienia.
    6. Nie lubię takiego podchodzenia do tematu. Wolę czytać rzeczy które mnie interesują, pisać na forach zagranicznych lub oglądać filmy z angielskimi napisami. Dzięki temu obcy język naturalnie wchodzi, takimi mechanicznymi metodami „5, 10, 15 min kazdego dnia” człowiek szybko sie zniechęca.
    7. no wiadomo! zdechłbym z nudów na tych przystankach gdyby nie ksiązki
    8. na szczęscie nie mam z tym problemu
    9. hehe a to dobre :) też tak robię, tylko ma to jedną wadę. Jak się jest mało asertywnym, to po jakimś czasie aż to męczy jak codziennie ktoś Cię wyciąga na piwo :P ale mimo wszystko warto utrzymywać rzeczywiste (a nie fejsbukowe) relacje z ludźmi
    10. uh ja to mam aż za dobre.. aż czasmai muszę się odpędzać od tych ludzi
    11. noo niestety tu mnie masz, punktualność to moja słaba strona ale się staram
    12. zawsze mam porządek na kompie, pod tym wzgledem jestem pedantem. każde zdjęcie, plik musi być w odpowiednim folderze + warto robić backupy na dodatkowy dysk (ale na serio)
    13. z muzyką jestem nierozłączny
    14. a ja nie mam żadnej tapety, bo pulpit widzę tylko przy włączeniu i wyłączeniu koputera:D pozatym szybko mi się nudzą tapety i nie moge na nie patrzeć po dłuższym czasie
    15. a to dobre, chociaz wikipedie czytam raczej o losowych porach, najczęściej w nocy.
    16. ja nie mogłem na to patrzeć. tak mnie ten portal irytował, że usunąłem z niego konto. Nic nie straciłem, bo bezwartościowe znajomości odeszły w niepamięć, a z tymi wartościowymi patrz pkt: 9. i 10. :)

    co do ulepszenia prywatnego życia mogę jeszcze dodać, że warto się zapisywać na jakieś kursy, siłownie, basen. Tak wiem, wielu coachingowych, nlpowych czy innych tam mentorów lubi glosić „15 min świczeń kazego dnia”, „15 min angielskiego” ale to jest bullshit IMO, sami tak z pewnością nie robią. A jak człowiek wyda kase to już nie ma odwrotu. Nie ma co żałować kasy na inwestycje w siebie bo i tak się ją wyda na piwo, czy inne bzdury.
    Pozdrawiam :)

    • MichalMaj

      Ja też nie wierze, że sam się będę uczył np. języka obcego. Tez włożyłem trochę pieniędzy w niektóre rzeczy, bo nic tak nie boli jak wyrzuty sumienia, że nie wykorzystuje się wszystkiego maksymalnie ;) 

  • Tomasz Jański

    W tej liście chyba raczej chodzi o wybór jednej ‚pięciominutowej’ zmiany niż przyjęcie wszystkich ‚ulepszaczy, dopalaczy’ na raz. Jeśli ktoś chciałby nagle zrealizować wszystkie możliwe sposoby ulepszania tu zaproponowane, jego życie zamieniłoby się w sztuczne wymuszanie, tak jak w przypadku uczenia się przypadkowych haseł z Wikipedii. Takie pozbawione kontekstu uczenie się pojęć po prostu nie działa. No chyba że sam wypróbowałeś te wszystkie sposoby i ręczysz głowa że są skuteczne. 

    • MichalMaj

      Jasne, że nie można wszystkiego na raz. To tylko pomysły, które pokazują, że małe zmiany w codzienności mogą mieć w dłuższej perspektywie duże znaczenie. Przetestowałem wszystko, a większość z tych rzeczy stosuje cały czas. Nie wyobrażam sobie nie robić listy to do, mieć bałagan w komputerze i na biurku, nie potrafię robić zakupów bez listy. właśnie takimi pięciominutowymi blokami załatwiam takie rzeczy.  

  • A ja się uczę Angola w domu, ponieważ nie stać mnie póki co na korepetycje itd, i mimo wszystko odkąd się ucze to dużo nowych słówek znam :) Jak się chce, to można. Tygodniowo poświęcam na ten angielski powiedzmy z 5h, ale 15 dziennie to za mało, chyba, że ma się duuużo czasu na rezultaty ;)

    ps. no, w końcu mogę się logować :D

  • Kajetan

    Czytając ten artykuł przypomniały mi się słowa Ś.P. Steve’a Jobs’a (były CEO Apple Inc.) bodajże na przemówieniu rozdania dyplomów na Stamford w USA.

    „od 33 lat patrzę w lustro i pytam: Jeżeli dziś miałby być ostatni dzień mojego życia to chciałbym robić to, co zamierzam dziś robić? Jeżeli przez zbyt wiele dni z rzędu odpowiedź brzmi „Nie.” to wiem, że muszę coś zmienić.”
    Może trochę nie w temacie, ale jakoś mi się skojarzyło :).

    Pozdrawiam :)

  • Metalfizyka

    dla mnie najważniejsze w ciągu dnia są właśnie takie małe drobne zmiany (tudzież przyjemności). może ta porada jest bardziej kierowana do kobiet, bo nie wiem jak to działa u mężczyzn, ale wydaje mi się, że warto każdego ranka zadbać o swój wygląd. chodzi mi tutaj o makijaż podkreślający kobiece atuty. wiem z autopsji, że czuję się lepiej, kiedy mam pomalowane oczy i to mi dodaje energii i chęć działania na dany dzień. 

    jeżeli na przykład mam gorszy okres, to staram się jakoś wspomóc drobnostkami, które wiem, że mi nie zaszkodzą. na przykład czasami lubię wypić słodką herbatę (chociaż normalnie tego nie robię). 

    wydaje mi się, że kluczowym elementem dobrego dnia jest poranek: pobudka i śniadanie. na  budzik mam ustawioną bardzo pozytywną piosenkę ( http://www.youtube.com/watch?v=kqPWSbKSKqw) i nie ma możliwości, żebym nie obudziła się z uśmiechem na twarzy. jest to dla mnie piosenka, która bardzo mi się kojarzy z wyjazdem do Francji, pożegnalnym piwem z mamą (:D) i całym pobytem w Anglii. śniadanie musi być dla mnie pożywne, smaczne i urozmaicone. płatki  owsiane lub musli to jest  to co najbardziej kocham.

    a przed snem zawsze zapisuję w kalendarzu co mam zaplanowane na kolejny dzień i odznaczam czynności, które mi się udało zrobić danego dnia. prowadzę taki kalendarz już od 5 lat i ciągle jest to sprawdzona metoda na uporządkowanie życia (właśnie wybieram się do miasta, aby zakupić nowy :P). potem następuje wieczorne ogarnięcie miejsca pracy, czyli schowanie wszystkich kartek do segregatorów, a te do specjalnego pudełka. kiedy wszystkie rzeczy są na miejscu, wietrzę pokój, siadam w łóżku z laptopem (co przydałoby się zamienić na książkę, chociaż z książką siadam potem) i tak mijają mi wieczory :) 

    pozwolę sobie tutaj rozreklamować bloga i mam nadzieję, że nie będzie to źle odebrane.
    pozdrawiam, ewa
    (www.metalfizyka.blogspot.com) 

    • MichalMaj

      Dzięki za obszerny komentarz i fajne porady. Fajna muzyka na budzik. Z tym też trzeba uważać, bo zazwyczaj fajna piosenka na budziku staje się znienawidzoną po jakimś czasie. 
      Niestety, usunąłem link do twojego bloga, bo wprowadziłem zasadę, że można linkować tylko w nazwie swojego konta. ( w sensie twoja nazwa kieruje do strony, a nie w treści wpisu). Przepraszam, ale musimy tu utrzymać porządek :) 

      • Metalfizyka

        okej, nie ma sprawy. w sumie to jestem nowa i nie wiedziałam o takiej zasadzie, ale dzięki za informację. co do budzika, to zawsze miałam tę  świadomość i zazwyczaj często zmieniałam alarmy, bo mnie za bardzo denerwowały. z tym jednak jest inaczej, więc… może to działa odpowiednio na pobudkę? :D

        • MichalMaj

          Bo to zasada niepisana :) Ja sobie zrobiłem kiedyś mix i losowo budził mnie inny, fajny dźwięk :) 

  • Fkluckaa

    Czas start ;)

  • Asz

    ostatnio gigantyczną innowacją dla takiego lenia jak ja są poranne wygibasy do jednego z 8 minutowych zestawów ćwiczeń (do znalezienia np. na youtube). to dla mnie strzał w dychę, bo nawet gdy bardzo mi się nie chce ruszać, to wygrywa argument „to przecież tylko 8 minut” i też za bardzo nie mogę się obijać i odwalać fuszerki – nie nadążyłabym za panem instruktorem z filmiku ;> nie dość, że dzięki na pozór durnym 8 minutom mam więcej energii w ciągu dnia, to jeszcze wzrasta apetyt na większą dawkę ruchu popołudniu ;) 

    • MichalMaj

      Świetny pomysł. Mogłabyś podesłać przykłady takich filmików?

      • Asz

        ulala. tutaj masz przykładowo zestaw na brzusio (nie przeraź się, te nagrania są wiekowe) – http://www.youtube.com/watch?v=dDbw16rxteE i rozciąganie http://www.youtube.com/watch?v=79sXwpZUeBw , są jeszcze arms, legs, buns (dwa ostatnie ja uskuteczniam co rano, jeszcze mi się nie znudziły a i nogi ładniejsze po paru tygodniach :)). 

        • MichalMaj

          Super ;) Potestuje, dzięki 

  • Tomasz Bukowski

    Piec minut to idealny czas na małą pogawędkę z nieznajomy/mą w tramwaju , na przystanku . Uczymy się w ten sposób otwartości a można czasem kogoś naprawdę fajnego poznać . Obecnie staram się wprowadzić ten pomysł w swoje zycie :)

    Bardzo dobry post Michał : ) Pozdrawiam 

  • Isabel

    7 min – tyle wystarczyło, żeby skończyć małe zadanie odwlekane od dwóch dni.

  • mania

    Co do nauki słówek:) Jestem jeszcze z tego prehistorycznego pokolenia, które uczy się przez pisanie.

    Dlatego mam taki nawyk, że wpisuje na samoprzylepną karteczkę pięć przypadkowych słów ze słownika. I tak codziennie. Nie ważne czy mam czas wkuć czy nie. Piszę, przyklejam a następnego dnia zdejmuje, odkładam do pudełeczek z fiszkami i naklejam nową. Później sama się orientuje, że gdzieś to słówko słyszałam albo kojarzę co znaczy itp. Po za tym zawsze zabieram ze sobą trzy takie karteczki z poprzednich dni:) Noszę je w portfelu, albo zeszycie :) często zgniecione w kieszeni, ale zawsze są pod ręką i co najważniejsze zawsze są dostępne i nie trzeba ich ładować jak telefon :) naprawdę polecam. To stara metoda, ale skuteczna :) Trochę jak pisanie ściąg. A przecież najbardziej pamięta się informacje, które zapisywaliśmy na ściągach :)

  • krol zycia

    Qrde. Nawet nie wiedzialem ze juz prowadze piekne zycie.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Życie pisane pod klucz