Ulepszanie siebie

Rozwój osobisty

Proszę, wróć do mnie!

Koniec wakacji, więc najwyższy czas się ruszyć i trochę wziąć się za siebie. Powiem Wam szczerze, że w wakacje trochę wyluzowałem i zaczęło mi brakować moich małych nawyków. Mojej zdrowej rutyny.

Stwierdzam wolne

Każdy, każdy – nawet bloger czasem musi odpocząć, dlatego stwierdzam urlop.

Wszystko w porządku – Ogarniamy otoczenie

Jakiś czas temu pisałem Wam o porządkowaniu swoich finansów. Wprowadziłem wtedy kilka nawyków i mechanizmów, które pomogły mi zaprowadzić pewien porządek w portfelu. Dziś czas na kolejne ogarnianie – tym razem najbliższego otoczenia.

„Lepiej mieć 5 kg sukcesu niż 100 kg porażki” – ks. Jacek Stryczek

Długo czekałem na to spotkanie. Wreszcie nadszedł dzień, w którym wszedłem do budynku stowarzyszenia i wąskimi schodami wdrapałem się na pierwsze piętro. Byłem chwilę przed czasem, więc czekając w małej kuchni, miałem okazję poznać kilku pracowników, którzy co jakiś czas się w niej pojawiali.

Wielkie ogarnianie finansów

Od pewnego czasu trwa mój wielki bój z finansami. Staram się wszystko uporządkować, zautomatyzować i wyregulować, żeby w portfelu zapanował porządek, a w głowie spokój.

Gdzie widzisz siebie za pięć lat?

Stałem przy barierce i patrzyłem w dół na Bangkok. 22 piętro. Dookoła widziałem miasto, które tętniło życiem. Bangkok na pełnych obrotach.

7 rzeczy, które musisz zrobić na studiach

Studia to niesamowity okres. Czas świetnej zabawy, często pierwszych obowiązków i samodzielności. Większość osób wykorzystuje ten czas, żeby sobie przebimbać pięć lat, a później narzekać na rynek pracy, politykę i cały świat.

Wczesne wstawanie - regulujemy organizm

Dawno, dawno temu napisałem wpis na temat nawyków. Z tymi nawykami jest tak, że gdzieś tam czasem się poluzuje śrubkę i po pewnym czasie zanikają. Tak było też u mnie – w grudniu mocno odpuściłem z wieloma sprawami i rozregulowałem się całkowicie.

Jesteśmy leszczami

Żyjemy w czasach leszczy i jesteśmy na równi pochyłej, bo od wygód i komfortu w dupach nam się już poprzewracało. Kiedyś, żeby napić się wody, trzeba było wziąć wiadro i dymać do ogrodu, żeby wyciągnąć ją ze studni. Dziś kupujemy je na zgrzewki. Kiedyś, żeby mieć co jeść, trzeba było zasuwać w polu po kilkanaście godzin dziennie. Dziś idziemy do Biedronki i kupujemy żarcia na tydzień - bez żadnej refleksji i zastanowienia.