Urban exploring – Opuszczone gospodarstwo w Bieszczadach

Spacerując po Bieszczadach, czasem można natknąć się na ślady dawnych miejscowości. Czasem jest to cerkiew stojąca samotnie w środku lasu, innym razem zapuszczony cmentarz, a jeszcze innym zarośnięte krzakami fundamenty przypominające, że kiedyś tętniło tu życie.

Stary Łupków. Planowaliśmy przejść się do tunelu kolejowego, który znajduje się na granicy polsko-słowackiej. Po drodze natrafiamy jednak na opuszczone gospodarstwo. Z zewnątrz wygląda ciekawie, a że wszyscy zajmujemy się fotografią i filmami, to oczywiście nie możemy odpuścić takiego miejsca.

Stary Łupków był kiedyś dość liczną wsią. W dwudziestoleciu międzywojennym mieszkało w nim ponad 600 osób zajmujących ponad 100 domów. We wsi znajdowały się także: cerkiew, stacja kolejowa, szkoła, schronisko i kuźnia. Krótko mówiąc – duża miejscowość, która po pewnym czasie zniknęła z mapy Polski. Najpierw dwie wojny, później walki z UPA, a ostatecznie Akcja „Wisła”, podczas której mieszkańcy musieli na dobre opuścić swoje domostwa.

Po dawnej wsi pozostał budynek kolei oraz stary cmentarz. W niektórych miejscach można się jeszcze natknąć na fundamenty dawnych budynków. No i nasz opuszczony dom. Z tego co jednak wypytałem, dom ten powstał już po akcji „Wisła”. Podobno do środka można wejść tylko zimą. Latem jestm tam dużo żmij i szerszeni. Przyjechaliśmy więc o dobrej porze roku. Zapraszam Was na bieszczadzki urban exploring.

W Starym Łupkowie znajdują się obecnie dwa, warte uwagi miejsca, które można odwiedzić. Pierwsze z nich, to Grzegorzówka, gdzie mieszka Ala (poznaliście ją w filmie reportażowym, który zrobiłem w lutym).  To moje ulubione miejsce w Bieszczadach. Drugie to  „Chata na Końcu Świata”, które prowadzi Karolina. Jak sama nazwa wskazuje – jest na końcu świata. Nie ma tam bieżącej wody. Nie ma tam prądu. Nie ma tam nic. Jest za to dobry klimat.

Źródło: http://www.lupkow.info/teksty/wioska/histwsi.html

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Tak działem się w lutym i marcu – podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy