Uwierz w koniec Świata

Temat poruszany od kilku lat. Nadeszła wielka chwila i wielki dzień – dzień końca świata. O teorii powstało wiele filmów, dokumentów, sklepy maja świetny temat do kampanii promocyjnych, u mnie w Ostrowcu powstała nawet wielka dziura, która jest wejściem do piekieł. Od jakiegoś czasu kilku wariatów przekonuje mnie, że tym razem naprawdę do tego dojdzie.

Pomińmy teorię spiskowe. Zastanawiam się, kto coś takiego zakłada. Ziemia ma 5 miliardów lat, a ktoś frajersko wierzy, że akurat za jego życia dojdzie do wielkiego końca? Gdzie zdrowy rozsądek? Skoro ktoś ufa takim teoriom, to proszę bardzo – niech odda wszystkie pieniądze ubogim w dniu ostatecznym i wyczekuje końca.

Inna rzecz, że koniec świata to jednak ciekawy temat do przemyśleń. Dyskusję rozpoczął już na swoim blogu StayFly.  Co zrobiłbyś, gdybyś wiedział, że został ci ostatni dzień życia? Jak wykorzystałbyś ten czas?

Rozmawiałem z kilkoma osobami. Większość ludzi odpowiadała, że wzięliby szybki kredyt w providencie, wyjechaliby do Paryża / Nowego Jorku / na Majorkę i by imprezowali. Inne osoby chciały kraść samochody, rozbijać je na drzewach i siać zniszczenie.

Mój ostatni dzień nie różniłby się bardzo od standardowego. Na pewno wstałbym dużo wcześniej, na pewno spotkałbym się z kilkoma osobami, aby powiedzieć im kilka, szczerych, dobrych słów. Chciałbym też spotkać z przyjaciółmi i porobić jakieś szalone rzeczy. Tak szalone, że nie wypada pisać o nich na blogu : )

Nasa Floryda

Uwierz w koniec Świata – na jeden dzień

Końca świata nie będzie. Załatwiłem z Majami przedłużenie, i możemy dalej cieszyć się życiem, bo życie jest piękne. Natomiast może warto uwierzyć w jego koniec, tylko na jeden dzień?

Wyobraź sobie, że dziś naprawdę jest ten dzień. To taki banał, ale to działa! Wyobraź sobie, że jutra nie ma, i przeżyj ten jeden dzień życia tak, jakby to była prawda. Co zrobisz w tym dniu?

NASA

Pomysły na koniec Świata

Kilka pomysłów, co fajnego i dobrego można zrobić:

  • Być uprzejmym. W dzisiejszych czasach to totalne szaleństwo, ale może warto jednego dnia być odrobinę miłym? Powiedzieć dzień dobry w sklepie, ustąpić miejsca w autobusie, podziękować pani w kasie w markecie. Zwykła uprzejmość. Jeden dzień.
  • Stworzyć coś. Napisać wiersz, namalować obraz, zrobić zdjęcia. Zostawić coś po sobie na tym padole łez.
  • Spotkać się z kimś, na kim Ci zależy. Po prostu się spotkać.
  • Podziękować osobom, które w jakiś sposób pomogły Ci w życiu. Mały gest, a dużo znaczy. I ty też poczujesz się lepiej.
  • Bać się. Zrobić coś, czego mocno się obawiasz i przełamać swoją strefę komfortu.
  • Szaleć! Całkowicie szaleć. Iść na wielką imprezę i nie przejmować się konwenansami. Tańczyć i śpiewać… Albo wybrać klimat o zupełnie odmiennym charakterze – iść na wysoką górę i patrzeć w księżyc.

To tylko jeden dzień. Wyciągnij z niego jak najwięcej. Po prostu dziej się całym sobą, bo naprawdę warto. Majowie mogli się mylić, ale Maj się nie myli. Jak wykorzystasz ten dzień? 

A co do fotek, to zrobiłem je razu pewnego w bazie NASA na Florydzie.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Maciej Stafiej

    Świetny wpis.

    Nie dajmy się zwariować jak ci którzy myślą, że czytając jakieś pierdoły w necie, są w stanie się ustrzec przed „apokalipsą” ;-)

  • Joyboy

    No, skoro jeden z Majów nam tak mówi to chyba musimy uwierzyć na słowo :)

  • Ania P :)

    „Załatwiłem z Majami przedłużenie”, uśmiałam się :D

    To bardzo ciekawe co przyszło mi pierwsze na myśl gdy pomyślałam o czymś co bym zrobiła…Warto się nad tym zastanowić, bo często takie ‚pierwsze skojarzenia’ nam umykają, a tak naprawdę wydaje mi się, że mają największe znaczenie.
    Może zrobię coś wyjątkowego :)
    A co do samego końca świata… może byłoby lepiej nie martwiłabym się już o Sylwestra :P 

    P.S. Kiedyś ksiądz nam powiedział: „Nie wierzcie w koniec świata i nie róbcie nic głupiego, bo jakbym  uwierzył w ostatni koniec świata… to już nie byłbym księdzem” :P

  • Górecki

    Ma persona czcigodna w koniec świata wiarę pokłada zaiste ogromną, dlatego z Cyprinus carpio, zwanym potocznie naszym wybornym, jednak nie-spożywanym-przez-góreckiego karpiem galicyjskim, bawić się dzisiaj zamierza, oczekując nadejścia wybitnego w formie swej czerwców kalendarza.

    • Górecki, co ty piszesz, co ty piszesz…:D 

  • Według kalendarza Grudniów, koniec świata będzie w Maju.

    ~Zjarany Zbyszek

  • Rayan

    Ziemia ma około 5 mld lat a nie jak napisałeś 0,5 mld lat! Warto by to poprawić:)

    • Faktycznie, mój błąd. Dzięki za spostrzegawczość, już poprawiamy ;) 

  • Mania

    Oj ta. Koniec świata, koniec świata. :)

    Ot, niektórzy ludzie żyją troszkę tak jakby na poczekaniu, na zapas.
    W błogim zakłamaniu, że zaczną żyć kiedyś tam indziej.
    Jak zarobią dużo kasy, po studiach, po ślubie, po awansie i w koło macieju.
    Nie, nie zaczniesz żyć kiedy indziej.
    Przykra prawda – życie toczy się teraz, już.
    Nie ma czasu na czekanie.

    Koleżanki (z wsumie już eks pracy) wiecznie mi wypominały, że jeżdżę, zwiedzam.
    Jak nie za granicę na weekend, to w góry, to nad morze.
    Zameczek, pałacyk, muzeum, las, park. Kino.
    Bo ona nie może. Ma dziecko. Albo go nie ma. I tylko dwa dni w tygodniu wolnego.
    Poza tym, nie ma co zwiedzać w tej brzydkiej Wielkiej Brytanii.
    A bilety samolotowe to jakiś istny kosmos.
    Szlag mnie trafia jak słucham takich bredni.

    Żyj tak, jakby miał to być ostatni dzień, żeby niczego nie żałować.
    Nie może być niewypowiedzianych „kocham” czy „przepraszam”.
    Nie ma miejsca na urazy i żal.
    Możesz wszystko i wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Cały świat.
    A kiedy zaczynasz żyć od deski do deski, czując szczęście w sercu, koniec świata Ci nie straszny.
    Co nie, Majówko?

    W okolicach 3/4/5 stycznia jestem w naszym rodowitym, cudownym, zapadniętym mieście.
    Plener? ;)

  • Gosia

    Ta, ja wyciagłam z dzisiejszego dnia chyba najwiekszeo maksa jakiego moglam na dzien przed wakacjami. jeszce prare spraw do zalatwienia i spac a potem …… WAKACJE!! :)) No i konca swiata nie przewiduje bo nie widzialam jeszcze jednego miasta z mojej Europejskiej Piatki. I je wlasnie jade zobaczyc. Tak wiec Maju do zobaczenia w nowym roku

    • Miłych wakacji i udanego sylwestra :) 

  • Aga Pudlowska

    Fajne :) Dzięki Maju za to przedłużenie, bo już się martwiłam, że nie zdążę zobaczyć całego świata ;) Ty to masz znajomości ;) Pozdro

  • Monika

    a ja bym chciała zeby koniec swiata był codziennie. Nie macie pojęcia ile razy zatrzymywałam się zaczarowana swiatem z myślą –  patrz! bo moze to ostatni raz, całuj bo moze to ostani raz, bądź miła bo moze to ostatni raz. I tak minął cudownie dzień … i oby następne tez tak mijały

  • KK

    Dzięki, jak zwykle świetny wpis. Sprowokowałeś mnie to głębszego przemyślenia mojego życia. Nie robiłem tego od dawna. Jeszcze raz dzięki. :)

  • „Życie choć piękne, tak kruche jest…” mówi piosenka zespołu Golden Life i tyle w tym prawdy. Jedyne takie konkretne postanowienie to żyć tak aby nawet przed stu procentową datą końca świata nie zmieniać swojego życia na siłę, aby zrobić coś szalonego, żyć tak aby nasze życie było szalone, pełne doświadczeń i ciągłego rozwoju. Hehe „Załatwiłem z Majami przedłużenie”. Dobre :D
    Odkąd powstała ta dziwna plota o końcu świata, chciałam się dowiedzieć prawdy od PRAWDZIWEGO MAJA i jest ! Wystarczyło wejść na zyciejestpiekne.eu nie dość, że załatwił przedłużenie to dał wiele do przemyślenia. Zainspirowałeś mnie Michał do napisania wpisu na blogu, konkretnie odpowiedzi na twoje pytania. Myślę, że będzie to dobry powód do napisania nowego wpisu i rozpoczęcia nowego roku. Jak ktoś mówił o końcu świata odpowiadałam tak jak Ty aby oddał wszystko co ma potrzebującym. Tak szybko i w skrócie odpowiadając na twoje pytania to po pierwsze spotkała się z dawno niewidzianymi znajomymi, i to co chcę zrobić to skok na bungee. I jak by się dało… zwiedziła bym wszystkie miejsca na ziemi :D

Przeczytaj poprzedni wpis:
Najlepsze są Twoje wspomnienia 2.0