Życie pisane pod klucz

Zawsze powtarzam, że człowiek to istota genialna. Jak można twierdzić inaczej? Budujemy mosty, konstruujemy ciężkie samoloty, które wznoszą się w przestworza, bijemy rekordy i przekraczamy kolejne bariery. Są momenty, gdy staje się na Murze Chińskim i zaczyna się mieć świadomość, że to także jest wytwór człowieka. Ogromna praca ludzi. To samo uczucie miałem w niedzielę, oglądając przez Internet relacje na żywo skoku Felixa. Są ludzie, którzy robią rzeczy wielkie.

Nie pisz życia pod klucz

Siedziałem na maturze z języka polskiego. Wystrojony w garniturze przeglądałem arkusz i zastanawiałem się, jak napisać wypracowanie z „Lalki”, aby wpisać się w reguły gry. Bardzo tego nie lubiłem, bo musiałem napisać wypracowanie według zasad ustalonych przez innych. Po paru godzinach oddałem kartki, wyszedłem z sali, a w głowie miałem mętlik. Szedłem ulicą, mijałem innych ludzi, patrzyłem na przejeżdżające samochody i powoli zdawałem sobie sprawę, że nasze życie zaprojektowane jest tak, aby pisać go pod ustalony klucz, który później ktoś ocenia. Ja tak nie chciałem. Nie chciałem pisać swojego życia według cudzego zamysłu. Zdałem sobie sprawę, że chcę pisać swoje życie bez ograniczeń, a nie według ustalonego przez społeczeństwo klucza.

Jesteś geniuszem!

Każdy z nas ma do odegrania jakąś rolę. Rodzimy się w jakimś konkretnym celu. Niektórzy cel ten realizują, inni nie. Jedni wykorzystują swój geniusz, inni o tym zapominają.

Spójrz – jest grupa ludzi, którzy robią rzeczy wielkie. Wiem, to banalne przykłady – Steve Jobs, Bill Gates i reszta po prostu robiła swoje i udało im się to. Ostatnio pisał o tym Bartek Popiel. Felix Baumgartner skacze ze stratosfery i przekracza prędkość dźwięku, a ty uważasz, że nie dasz rady wstać rano o 6.00? Nie możesz nauczyć się na egzamin? Nie jesteś w stanie pobiegać kilkanaście minut? Przecież to jest śmieszne. Codziennie miliony osób potrafi zebrać siły. Ci ludzie zmieniają świat na lepsze, a tobie nawet nie chcę się ruszyć dupy i zrobić małego kroku w kwestii zmiany siebie samego.

Od małego lubiłem sport. Grałem w piłkę, trenowałem pływanie, później przyszedł czas na parkour. Lubiłem to i teraz też widzę, że sport mocno wpłynął na moje życie. Gdzieś kiedyś czytałem, że dzieci, które w dzieciństwie uprawiały jakiś sport, mają w życiu łatwiej, ponieważ nauczyli się walki do końca, wymagania od siebie i systematyczności. Zastanów się, co czuje Justyna Kowalczyk, która po kilku latach treningów zdobywa złoto? Co czuje Adam Małysz, siatkarze walczący do końca czy szczypiorniści mający 15 sekund, by wygrać mecz? Spójrz na poniższy filmik. Zobacz – ci ludzie codziennie wstają i robią wielkie rzeczy! Wiele wyrzeczeń i pracy, aby osiągnąć coś wielkiego!

Zauważ, że Ci, którzy wyłamują się z ustalonych ram, poświęcają się jakiejś idei i zmieniają świat. Są zdeterminowani, aby to zrobić i robią to! A ty uważasz, że nie jesteś w stanie wykonywać błahych rzeczy. I godzisz się na życie według klucza…

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • Ruda93

    Dziękuje. Potrzebowałam takiego ..motywatora. Trzeba walczyć o swoje marzenia i nie poddawać się. Jeśli uda mi się zostać lekarzem to na pewno będziesz miał w tym swój udział :)

    • MichalMaj

      Jeżeli zostaniesz lekarzem to chcę się u Ciebie leczyć i być przyjmowany bez kolejek na stare lata.

      • Ruda93

        ok.załatwione!
        aż zaczęłam robić zadania z chemii. na szczęście  trzeba ciężko zapracować :)

  • Joyboy

    Dobry tekst. Chciałem jako stały czytelnik pisać coś pod każdym artykułem, ale to co napisałem ostatnio mogłoby być równie dobrze skopiowane tutaj :) Apropo tego klucza, jechałem dzisiaj autobusem do miasta i na jakimś budynku zobaczyłem napis „Pracuj, kupuj, konsumuj, zdychaj”. Jak ten tekst dobrze określa ludzi bez marzeń. Ktoś może sobie pomyśleć „co za durny napis”, ale ja ja na niego patrzyłem to pomyślałem, że być może wiele ludzi pomyśli nad sobą by przestanie żyć wg wyżej wspomnianego przez Michała klucza. Szczerze pisząc dziwi mnie że na tym świecie mógłby istnieć ktokolwiek bez marzeń, ale cóż, każdy z nas ma wolę i wybór :]

    • MichalMaj

      Jak to było w „fight clubie? „Jesteśmy średnimi dziećmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy Wielkiej Wojny, Wielkiej Depresji. „

      • „Chodząc do pracy, której nie cierpimy, kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, usiłując zaimponować ludziom, których nie lubimy udając kogoś kim nie jesteśmy”
        czy jakoś tak :)

  • Nie bardzo kulturalnie prawiąc, pierdole ! Od dziś z każdej wypłaty 200zł na bok, od Marca podobno zaczynają się skoki.. jadę do Warszawy i skaczę z samolotu. Kamieniami milowymi będą te 2 stówy każdego miesiąca :) I spełnię marzenie.

    Ps. Mówię to tu teraz i jawnie, żeby dać sobie większą motywację w marcu na fejsa wstawiam foty ze skoku! UDA SIĘ ! :D

    • MichalMaj

      Czekam na maila  z fotkami w marcu ;) 

    • Nie ma sensu jechać do Warszawy, na pomorzu też masz strefy spadochronowe :P chociażby w Korne koło Kościerzyny…polecam:D

      •  Dzięki, przemyślę! :D Generalnie samo miejsce ma znaczenie minimalne :)

    • A.

      Hej
      Udało Ci się skoczyć?
      Też chciałam skakać w tym roku, ale postanowiłam najpierw spełnić 2 inne marzenia i nie wiem ile zostanie mi kasy, ale ja mi się uda to skaczę na pewno :D Jeśli się jeszcze nie zdecydowałeś to możemy zrobić to razem, ale nie prędzej jak pod koniec sezonu  :D

  • Maciek Kuchnik

    Kolejny raz świetnie motywujesz. Dzięki!

  • nadziejka

    Dzięki Michał, świetnie trafiłeś z tym wpisem, bo akurat mam dzień „na nie” i wszystko jakoś tak nagle straciło sens… A filmikiem uderzyłeś w mój czuły punkt – uwielbiam sport, siatkówka to jedna z trzech miłości mojego życia, a Małysz był idolem dzieciństwa ;) Często w chwilach zniechęcenia uświadamiam sobie, jak ci ludzie ciężko pracują, jak potrafią żyć swoją pasją i wtedy mówię sobie – Ty też dasz radę, bo niby czemu masz nie dać? Pomaga :)

  • Tomek Suski

    Jak dla mnie ten tekst to truizm rozwoju osobistego.
    Ale trzeba się zgodzić, że w ludziach drzemie wielki potencjał i wszystko jest kwestią tego by nie wpaść w utarte w społeczeństwie nonsensowne schematy myślowe. Doskonale ujął to H.Ford : „Jeżeli myślisz, że coś możesz lub cze­goś nie możesz, za każdym ra­zem masz rację.”

  • Alexa Secretisfaith

    Wiesz Michał ? Biorę się za tego bloga, nie ważne gdzie byle by był i żebym mogła poczuć się jak do niedawna. Niepowodzenie jest często wielkim kopniakiem prowadzącym nas do mety, moim niepowodzeniem było stracenie bloga, ale może to początek czegoś nowego ?;-)

    Dziękuję, będę mogła iść spokojnie spać i nie rozmyślać co i jak. Jak stworzę bloga od nowa, wpiszę Cię w moich największych ;motywerów; życiowych :D

    Serdecznie pozdrawiam!
    Alexa Secretisfaith

  • Alexa Secretisfaith

     Jeszcze chciałam dodać, bo wiem też na niejednym przykładzie ze swojego życia że ciężka praca się opłaca. Nie wycofujcie się z marzeń tylko dlatego, że ktoś powiedział Ci, że Cię w tym nie widzi.
    Mam dla Was wszystkich świetny filmik, niektórym już pewnie dobrze znany :
    http://www.youtube.com/watch?v=sb2YOg_dkQM

  •   ” Gdzieś kiedyś czytałem, że dzieci, które w dzieciństwie uprawiały jakiś sport, mają w życiu łatwiej, ponieważ nauczyli się walki do końca, wymagania od siebie i systematyczności.” 

    Maju z tego co pamiętam to było w książce Czarneckiego  („Biznes. Po prostu” :D ) 

    • MichalMaj

      Chyba tak ;) 

  • BadBoy

    Michale! Akapit ”
    Jesteś geniuszem” jest moim zdaniem zjebisty, bardzo przemówił do mnie i zmotywował ;) Pomyślałem, że warto by było mieć ten tekst w jakimś widocznym miejscu i wpadłem na pomysł, że skoro robisz takie świetne ujęcia z różnych krańców świata to może stworzył być cykl tapet z motywującymi cytatami i najlepszymi wypowiedziami ;) Co o tym sądzisz? Pozdrawiam :D

    • MichalMaj

      Była już kiedyś taka seria i na pewno zostanie ona wkrótce powtórzona. Zrobi się : )

  • Gosia

    Michał jak zwykle fajny post ale z jednym sie nie zgodze
     „Rodzimy się w jakimś konkretnym celu. Niektórzy cel ten realizują, inni nie.”

    W ludzkim życiu nie ma celowści, nikt nigdzie nie zapisał co mamy osiągnać w życiu i nikt tez nas nie rozliczy z tego co zrobilismy bądź nie. Jedynym celem zapisanym w naszych genach jest przekazenie ich dlaszym pokoleniom.

    Ja kiedy przestałam szukac swojego niby powołania odzyskałam wolnośc, radosć życia i znalazłam swoje cele.

    A to co my nazywamy powołaniem, celami, talentami to juz wyraz naszego ludzkiego genialnego umysłu. I w tej kwestii zgadzam sie z Tobą w 100%. Wszyscy jestesmy geniuszami tylko nie wszyscy o tym wiedza.

    • Felix_B

      Zgodzę się z Gosią, nie ma czegoś takiego jak sens życia. Rodzimy się i jesteśmy, w żadnym konkretnym celu nikt nas do życia nie powołał. Dostajemy X lat dla siebie i możemy zrobić z tym co chcemy. Im szybciej zdamy sobie sprawę, że nasz czas jest ograniczony i cokolwiek zrobimy nie będzie miało dla nas znaczenia po śmierci, tym szybciej przestaniemy się przejmować opiniami obcych ludzi i zaczniemy realizować swoje marzenia, żyć tu i teraz, cieszyć się tym co mamy. Bo chociaż życie samo w sobie sensu nie ma, to skoro już istniejemy warto obrać jedyny słuszny cel – bycie szczęśliwym. A co nam to szczęście da… To już inna i długa historia, którą sami musimy napisać.

      • MichalMaj

        Macie rację. Źle się wysłowiłem i stąd to nieporozumienie. Chodziło mi raczej, że każdy z nas rodzi się z takim samym potencjałem i może osiągnąć każdy cel. Nie wiadomo jeszcze jaki to cel, bo to dopiero z czasem otoczenie wywiera wpływ i pokazuje co może być tym celem. Sam też nie wierzę w coś takiego jak przeznaczenie

  • M. Leśniewska

    Pod „niepisanie życia pod klucz” mogę się podpisać wszystkimi kończynami. ;) Czasem nie warto przejmować się opiniami otoczenia, jeżeli wiemy, że to co robimy jest słuszne i ma sens.

    • Zgadzam się. Ludzie moga przewidywac nasze przeznaczenie ale tylko my mozemy je ksztaltowac.Tylko od nas samych zalezy jak przeżyjemy wlasne życie .

  • Na takim blogu, patrząc na komenty, widze dopiero jak wielu jest ludzi, którzy wierzą, że mogą w życiu wiele :) Piękne.

  • Kinga Kus

    Wzruszający film ;)

    • MichalMaj

      Taki miał być :) 

  • Natalia

    Czytając to, co powyżej napisałeś, miałam wrażenie, że piszesz własnie o mnie! : ) Każdego dnia zarzynam się, udowadniam sobie, że mogę jeszcze więcej, bardziej i mocniej. Ostatnio sypiam po 4-5 godzin, i marzę o wyspaniu się – niestety tej sfery życia nie da się oszukać. Mimo, że marzę o sobocie i pospaniu do max 9.00, to już chcę poniedziałku, bo wiem, że po raz kolejny będę udowadniać, iż wszystkie „chcę bądź nie chcę” są w mojej głowie. Trochę demotywuje otoczenie, ludzie z którymi studiuję są…właśnie nie wiem czy są, mam wrażenie, że lewitują i wypełniają to co narzucił im jakiś chory stereotyp. Fakt, trochę czuję się jak alien, ale kiedy oni ledwo dają sobie radę z swoim lenistwem, i raz na jakiś czas, szczególnie kiedy mają ochotę wysiąść z takiego metaforycznego przedziału, patrzą na mnie z podziwem, to chyba rekompensuje mi to moje zabieganie, zalatanie, niewyspanie, wyalienowanie. Wiem też, że bardzo ich boli moja energia, zapał, ciekawość i umiejętne godzenie masy rzeczy, które spoczywają na moich barkach. Cóż trzeba mieć gruba skórę i postawić sobie niewidzialną ścianę pt.” wcale tego nie widzę”, aby móc dalej robić to co sobie założyłam. Czasami jest ciężko, ale po chwili wpada myśl: „Ja sobie nie dam rady? Ja? No to Wam ku**a pokażę!” ;D

  • Dobre porównanie do tych ludzi, którzy ruszają cztery litery i zmieniają siebie oraz świat. Taka perspektywa oraz przypominanie sobie jej może dużo zdziałać :). Dzięki!

  • Mel

    Dziękuję za ten artykuł, dał mi dużo do myślenia. A najciekawsze jest to, że teraz muszę powrócić do wszystkich twoich artykułów i przeczytać je ponownie. Bo widzisz, spełniłam wiele swoich marzeń, teraz naprawdę jestem szczęśliwa, ale znowu czegoś mi brakuje. Bo czuje, że stanęłam w miejscu i przestałam się rozwijać. Dlatego muszę ponownie się ogarnąć i zacząć robić nowe ciekawe rzeczy i wychodzić poza swoją strefę komfortu. Dziękuję ci ^^

    • MichalMaj

      Ja tez miałem ostatnio ten sam problem, że mam wrażenie jakbym zatrzymał się w miejscu, ale przeanalizowałem wszystko i wyszło mi, że po prostu skupiłem się na celach długoterminowych i korzyści z tego będą dużo większe, ale w przyszłości ;) 

  • Paulina ;)

    Może nie robię rzeczy wielkich ale dla siebie samej jak na razie stoję o pół kroku przed szeregiem :) Przeglądałam ostatnio twoją listę marzeń i tak patrze byłeś na drugim krańcu świata a nasze Bieszczady czekają ;D  

    • MichalMaj

      W Bieszczadach byłem zimą kilka razy, ale jeszcze lato i życie na dziko. Kiedyś przyjdzie i na to czas ;) Dużo jest takich „,małych marzeń”, które można zrealizować w jeden weekend, lub kilka dni w Polsce, ale one czekają na swój czas. 

  • Patrycja Kowalska

    Motywacja według Maja… zawsze dobra.;) Chyba sobie nad łóżkiem powieszę… „Codziennie miliony osób potrafi zebrać siły. Ci ludzie zmieniają świat na lepsze, a tobie nawet nie chcę się ruszyć dupy i zrobić małego kroku w kwestii zmiany siebie samego…” Może wydaje się to dołujące ale mnie motywuję. ;D

    • MichalMaj

      Widzę, że tekst się przyjął i wielu spodobał ;) Mnie też motywuje

      •  Mnie też zajebiscie. Już nawet mówię go innym :D Ktoś mi mówi, ze mu się nie chce wstać, to zawsze napomknę o jakimś Felixie, czy sportowcu , który urodził się bez nóg, a jest jakimś światowym biegaczem xD

  • Iskra01

    Tak cholernie się cieszę, że trafiłam na tego bloga i tą notkę. Własnie takiego potwierdzenia własnych myśli potrzebowałam. Tego, że nie musimy żyć według tego klucza… Teraz wiem, że dobrze myślałam, że mam rację, że nie muszę nikogo zadowalać. Że mogę sama tworzyć swoje życie. Pozdrawiam!

  • Wojtek Obłoza

    Ide pobiegać…

Przeczytaj poprzedni wpis:
Rozmywanie rzeczywistości