10 ciekawostek na temat Szwajcarii, o których nie miałeś pojęcia

Z podróży po Indonezji został mi do napisania ostatni tekst – na temat Bali – ale jakoś nie mogę się do niego zebrać. Postanowiłem więc dłużej nie czekać i ruszyć Szwajcarię, którą odwiedziłem w styczniu i w marcu – i która siedzi teraz w mojej głowie.

Jak wspominałem w poprzednich tekstach, ze Szwajcarią wynikła bardzo ciekawa sytuacja. Pojechałem tam pod koniec stycznia, dosłownie na kilka dni. Na początku lutego wróciłem do Polski, zajęty innymi sprawami nie miałem czasu przejrzeć zebranego materiału, a w połowie miesiąca dostałem propozycję kolejnego wyjazdu do tego kraju. Kompletnie nie mając tego w planach, odwiedziłem więc Szwajcarię dwa razy w małym odstępie czasu : )

Oczywiście nie zwiedziłem jej całej. W zasadzie liznąłem kilka miejsc i zrobiłem „Szwajcarię w pigułce”. Poniżej mapka moich destynacji, o których będzie mowa we wpisach:

szwajcaria_mapa

Nietypowy kraj w Europie

Przed pierwszym wyjazdem zrobiłem na Facebooku „zgadywankę”, gdzie tym razem się wybieram. Jako podpowiedź, podałem informację, że to nietypowy kraj w Europie. Jedna osoba zapytała w komentarzu, co takiego niezwykłego jest w Szwajcarii, skoro to normalny kraj w Europie. Postanowiłem więc podjąć wyzwanie i udowodnić, że Szwajcaria to kraj mocno wyróżniający się na tle innych. Poniżej przedstawiam kilka ciekawostek geograficzno – ekonomicznych, a także moich spostrzeżeń. Te ostatnie nie są poparte naukowo, więc traktujcie je z lekkim dystansem : )

1. Kraj bez stolicy – Zacznijmy od tego, że, aby nie dyskryminować żadnego z kantonów, oficjalnie Szwajcaria nie ma stolicy. Siedziba rządu znajduje się w Bernie i często to właśnie ono uznawane jest za miasto stołeczne, ale oficjalnie Szwajcaria stolicy nie ma.

2. Języki – Gdy robiłem zakupy na stacji benzynowej, sprzedawczyni zapytała mnie: French, Deutch, English? Wybrałem angielski i w tym języku się porozumiewaliśmy. Pytanie to przestaje dziwić, gdy uświadomimy sobie, że w Szwajcarii są aż 4 języki urzędowe (niemiecki, francuski, włoski, retoromański) w każdym regionie dominuje któryś z nich. Nie ma więc jako takiej jedności językowej. Ale plusem jest, że praktycznie wszyscy mówią po angielsku, więc z dogadaniem się tam nie miałem żadnego problemu.

szwajcaria

3. Ceny – Nietypowość Szwajcarii widać też w cenach. Jest to chyba najdroższy kraj, w którym byłem (chyba nawet bije na głowę Norwegię). Przejazd tramwajem po mieście – ok. 16 zł. Kebab w budzie – 40 zł. O cenach noclegów nie wspominam, bo szczęśliwie miałem jeszcze do wykorzystania kupony z Airbnb. Ponoć nawet sami Szwajcarzy potrafią jechać po większe zakupy np. do Niemiec.

4. Naród kochający prywatność – To nie jest fakt naukowy czy społeczny, ale osąd wynikający z mojej obserwacji, więc nie traktujcie tego jako prawdę objawioną. Sklepy pootwierane są maksymalnie do godziny 20. W niedzielę nieczynne, więc jak się zagapisz w sobotę wieczorem z pustą lodówką, to umierasz z głodu.Po godzinie 20 ulice są puste. Wracałem do domu przez Zurych, zabłądziłem i nawet nie miałem kogo zapytać o drogę. To jest akurat rzecz, która mi się nie podoba, bo uważam, że życie społeczne jest bardzo ważne, a mam wrażenie, że w Szwajcarii wszyscy pracują, po czym wracają do domu i siedzą w swoich sprawach. Przekłada się to też na prywatność. W wielu miejscach stoją znaki „teren prywatny” i jest to przez Szwajcarów mocno przestrzegane. Gdy razu pewnego łaziłem po mieście z aparatem i wszedłem (niechcący) na czyjś teren, zaraz otworzyły się drzwi i miły Pan poinformował mnie, że tutaj nie ma przejścia. Prywatność, pilnowanie swoich spraw – może stąd takie zaufanie do szwajcarskich banków.

szwajcaria08

Jeszcze jeden dowód na potwierdzenie tej tezy: chyba nigdy nie spotkałem w podróży żadnego Szwajcara. Spotyka się Amerykanów, Skandynawów, Francuzów, ba, nawet z małej Słowenii spotkałem na wyjazdach masę ludzi, a ze Szwajcarii nigdy. Skarbce pełne złotych monet, a oni nie podróżują? : )

5. Broń i wojsko – Z wchodzeniem na teren prywatny trzeba być naprawdę ostrożnym, bo praktycznie w każdym domu jest broń. Szwajcaria ma jeden z najwyższych współczynników dotyczących posiadania broni. Niemalże nie ma tam żołnierzy zawodowych, ale w przypadku ataku, jest w stanie w 72 godziny przeprowadzić pełną mobilizację. Armia opiera się na systemie „milicyjnym” i każdy mężczyzna powoływany jest do służby. Po odbytym szkoleniu żołnierz ma prawo zachować broń. Dodatkowo, każdego roku musi zgłaszać się na obowiązkowy kurs oraz strzelanie na strzelnicy. Na ulicach można więc spotkać ludzi, którzy niosą ze sobą broń, bo akurat wybierają się na kurs strzelecki. O swoją neutralność trzeba dbać.

6. Bunkry – 300 tysięcy schronów rozrzuconych po całym kraju jest w stanie przyjąć 9 milionów ludzi, czyli o 1,5 miliona więcej niż jest obywateli Szwajcarii. Bunkry budowano od 1971 r. na wypadek kolejnego konfliktu zbrojnego. Do 1999 r. na budowanie schronu we własnym domu można było otrzymać dofinansowanie. Duże bloki mieszkalne nadal powinny być wyposażone w schron.Mieszkańcy mogą je wykorzystywać do codziennego użytku, ale w przypadku alarmu w ciągu 24 godzin mają być przygotowane zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Jeden z 1,5-kilometrowych tuneli drogowych pod Lucerną to tak naprawdę część największego schronu atomowego na świecie. Jeżeli więc wybuchnie wojna i zechcecie ratować swój tyłek, to już wiecie, gdzie jechać.

7. Kultura na drodze – W żadnym innym kraju nie spotkałem się z takim szacunkiem dla pieszych. Nie wiem, może miałem szczęście i trafiałem na dobrych kierowców? Wystarczy podejść do krawędzi jezdni na pasach i już pierwszy samochód zatrzymuje się, żeby nas przepuścić. Momentami było mi głupio, bo ja jeszcze daleko od pasów, a samochód już zwalnia.

szwajcaria01

8. Szwajcarska jakość – Żaden inny kraj nie ma chyba tak dobrego PR-u. Zobaczcie, nawet w naszych polskich powiedzeniach znalazły się: „chodzić jak w szwajcarskim zegarku” albo „pewne jak w szwajcarskim banku”. Nie wiem, jak oni to zrobili, że tak dobrze się o nich mówi : ) Do tego zwróćcie uwagę, że na większości dobrej jakości produktów, które pochodzą ze Szwajcarii, dumnie prezentowany jest herb tego kraju. Przykład – choćby słynne scyzoryki Victorinoxa.

9. Kwadratowa flaga – Jak już ruszyliśmy temat symboliki narodowej, to czas na flagę. Oficjalna flaga Szwajcarii, jako jedna z dwóch na świecie, jest kwadratowa. Zgadniecie, który kraj jest tym drugim?

10. Demokracja bezpośrednia – Na sam koniec polityka. Szwajcaria kocha demokrację bezpośrednią – obywatele bezpośrednio decydują o wielu sprawach. Szacuje się, że w Szwajcarii odbywa się więcej referendów niż we wszystkich innych państwach na świecie… razem wziętych.

I jak? Przekonałem Was, że Szwajcaria jest krajem nietypowym? A może znacie jeszcze jakieś ciekawostki na jej temat?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
10 patentów na kreatywność [+INFOGRAFIKA]