Historie na zdjęciach
Kilka dni temu napisała do mnie Weronika - jedna z czytelniczek dopytując o zdjęcia robione aparatem na kliszę. Przypomniałem sobie, że obiecałem kiedyś wrzucić galerię zdjęć z aparatu analogowego z wyjazdu do Gruzji. Jestem facetem i jak obiecuje, że coś zrobię to nie trzeba mi co pół roku przypominać :) Wreszcie jest!
Mieszkam w Krakowie i nienawidzę gołębi. Myślę, że podobne odczucia towarzyszą każdemu, kto przebywał tu dłużej. Mam za sobą dwie wojny ludzko-gołębie. Konflikty toczyły się o mój balkon i oba zwyciężyłem, ale jak każdy bój, tak i te kosztowały mnie dużo nerwów i pieniędzy. Gdy trafiłem na Festiwal małp w Tajlandii, w miasteczku Lop Buri, które jest zamieszkane przez małpy, zrozumiałem jednak, że inni mają gorzej – jak dobrze, że w Krakowie są tylko gołębie, a nie makaki!
Początek tygodnia nie zapowiadał niczego spektakularnego. Był poniedziałek, a ja odpisywałem na maile i rozmawiałem z programistą na temat poprawek w jednym z projektów. Chwilę później zawibrował leżący obok laptopa telefon. Odebrałem, a po drugiej stronie była… przygoda :)
Zgodnie już z małą tradycją, przygotowałem dla Was galerię zdjęć z Maroka. Można powiedzieć, że to jest galeria zdjęć cudownie odzyskanych, bo zdarzyła mi się przygoda ze zgubieniem aparatu, który zostawiłem w Ryanairze.
Mam taką tradycję blogową, że z każdego wyjazdu robię jeden wpis zdjęciowy. Z Peru nie może być inaczej, bo jeżeli chodzi o krajobrazy, to jest to bardzo fotogeniczny kraj.
Zazwyczaj serię wpisów z danej podróży kończę galerią najlepszych zdjęć z wyjazdu. Tym razem nie będzie inaczej, bo Dolna Saksonia okazała się fotogenicznym miejscem, a mi wrócił wilczy apetyt na robienie zdjęć. Po długiej przerwie, znów pokochałem robienie zdjęć i szukanie ciekawych tematów.
Ile ja miałem obaw przed wyjazdem. Ile ja się naczytałem o tym kraju. Ile razy słyszałem: „Nie jedź tam, jest niebezpiecznie!” – oczywiście od „ekspertów”, którzy w Meksyku nigdy nie byli. Ba! zazwyczaj nie byli nigdzie, a świat oglądają z perspektywy fotela przed telewizorem.
Kolorowe dywany ułożone z kwiatów, głośne i tłoczne procesje. Do tego stragany z jedzeniem, balony i "odpustowy" charakter Świąt. Zobacz, jak spędzają Wielkanoc w Gwatemali!
Zapraszam Was na fotograficzną podróż po Alasce. Duża galeria zdjęć, którą tworzyłem z ogromnym sentymentem i nawet małą łezką w oku.