50 rzeczy, które przestaję robić (Fuck It List)

Chyba wszyscy uwielbiamy listy marzeń. I bardzo dobrze, warto być świadomym swoich pragnień. Sam jestem propagatorem spisywania ich – kto zagląda tu od dawna, ten wie, że nawet powstanie bloga było ściśle związane z taką listą. Ostatnio jednak trafiłem na ciekawe video, które zmieniło nieco moją perspektywę i rzuciło nowe światło na temat wspomnianych list.

Mowa o wykładzie Scotta Jonesa, który można obejrzeć na kanale TEDx Talks. Mężczyzna ten był bliski śmierci. Gdy stanął na nogi, doszedł do wniosku że nie potrzebuje długiej listy marzeń, lecz… jej przeciwieństwa. W efekcie stworzył prywatną FUCK IT LIST, w której zawarł wszystkie te rzeczy, których nie chce już robić.

Naprawdę polecam Wam obejrzeć to krótkie video. Trwa tylko 11 minut, a może rozbawić, dać do myślenia i zmusić do refleksji. Nasze życie wypełnione jest tak wieloma zupełnie nieistotnymi rzeczami, które nic dobrego nie wnoszą albo których po prostu nie lubimy… Może najwyższy czas się ich pozbyć?

Zanim przejdziemy dalej, kilka moich spostrzeżeń:

  • Oczywiście życie nie składa się z samych przyjemności. Często, np. w pracy, musimy zajmować się sprawami, które nie tylko nie dodają nam energii, ale nawet nas jej pozbawiają. Nie zinterpretujcie więc tego tematu źle, nie chodzi o skrajne podejście typu „Od dziś robię tylko to, na co mam ochotę”. Ja swoją Fuck It List traktuję bardziej jako spis nawyków, które mi szkodzą.
  • Mam świadomość, że samo przygotowanie listy nie rozwiązuje problemu. Zawarte w niej kwestie nie znikną z mojego życia tylko dlatego, że je nazwałem. Z pewnością wciąż będę popełniał te same błędy, bo większość z nich jest tak zakodowana w mojej głowie, że trudno z dnia na dzień się ich pozbyć. To naprawdę przerażające, ile procesów zachodzi w nas zupełnie nieświadomie… Właśnie dlatego spisałem rzeczy, których robić już nie chcę – to tak, jakbym poświecił na nie latarką i dokładnie się im przyjrzał, dzięki czemu łatwiej będzie mi je dostrzec, kiedy kolejny raz zawitają do mojego życia.
  • Jeżeli obejrzeliście powyższy wykład, zapewne poczuliście chęć stworzenia własnej Fuck It List. Poniżej prezentuję moją, która może być dla Was pewną inspiracją.

Fuck It List – 50 rzeczy, których nie chcę już robić

EDIT: Dodaje małą adnotację, bo wybrane punkty spowodowały wiele dyskusji. Nie traktujcie proszę tego dosłownie, nie interpretujcie ich na zasadzie świętych zasad, których teraz będę przestrzegał. To jest po prostu niemożliwe, a chodzi raczej o uświadomienie sobie co nam szkodzi. Miejcie proszę do tego dystans :) 

1. Nadmierne analizowanie – nigdy nie pomaga mi w podjęciu dobrej decyzji.
2. Wchodzenie w projekty, względem których nie czuję 100-procentowego „tak”.
3. Mówienie o swoich sukcesach z niepotrzebną skromnością.
4. Pozwalanie na to, bym czuł się gorszy niż osoba, z którą rozmawiam/przebywam.
5. Nieproszenie innych o pomoc, gdy jej potrzebuję.
6. Bezsensowne scrollowanie Facebooka i Instagrama.
7. Porównywanie się z innymi.
8. Nadmierne konsumowanie treści rozrywkowych (Wykop, JoeMonster, memy).
9. Jedzenie oliwek. Nie przepadam, ale ciagle spotykam na drodze jakiegoś oliwkowego fana, który mówi mi, że po prostu nie jadłem dobrych. I ta daje im się nabierać od kilkunastu lat :)
10. Wchodzenie w rolę ofiary.
11. Zbyt emocjonalne wdawanie się w dyskusje polityczne i światopoglądowe.
12. Zbyt emocjonalne podejście do polityki.
13. Bycie perfekcyjnym, obwinianie się, gdy coś pójdzie nie tak.
14. Nieczytanie książek.
15. Banie się zadawania pytań (np. podczas konferencji/spotkań).
16. Branie na siebie zbyt dużo i nieznajdowanie przestrzeni tylko dla siebie.
17. Naparzanie ogromnej ilości seriali (wszystko z umiarem).
18. Wykonywanie w kółko tych samych zadań, które można zautomatyzować.
19. Zastanawianie się, co by było gdyby…
20. Myślenie, że nie jestem na coś gotowy.
21. Umniejszanie swoich zasług czy umiejętności.
22. Spanie do późna.
23. Robienie sobie przerw od sportu i aktywności fizycznej.
24. Ocenianie innych po pozorach.
25. Oczekiwanie, że ludzie będą zachowywać się tak, jak sobie tego życzę.
26. Życie „od pierwszego do pierwszego”.
27. Ignorowanie problemów, które mogę rozwiązać, zanim staną się większe…
28. … i ich wyolbrzymianie – jestem w tym mistrzem.
29. Bycie nerwowym.
30. Analizowanie przeszłości.
31. Nadmierne planowanie przyszłości.
32. Poczucie winy, gdy kupuję coś, o czym od dawna marzyłem, co jest mi potrzebne i na co długo czekałem (np. zegarek).
33. Czekanie, aż ktoś dostrzeże moje umiejętności/talent.
34. Robienie wszystkiego samemu, w myśl zasady, że przecież zrobię to najlepiej.
35. Zgadzanie się na coś, tylko po to, żeby uniknąć dyskusji na ten temat.
36. Cierpienie z powodu kaca w sobotni poranek.
37. Natychmiastowe odpowiadanie na wiadomości, bez względu na to, co robię.
38. Spędzanie czasu z ludźmi, których nie lubię.
39. Bycie nieskupionym podczas rozmów.
40. Sprawdzanie telefonu/komputera przed snem.
41. Sprawdzanie telefonu w czasie jazdy.
42. Sprawdzanie internetu zaraz po przebudzeniu.
43. Pracowanie, gdy jestem przeziębiony/chory i ewidentnie powinienem zrobić sobie dzień przerwy.
44. Narzekanie na zły los: spóźniający się autobus, kolejkę w sklepie itp.
45. Niesłuchanie swojego wewnętrznego głosu, który mówi mi, czego potrzebuję.
46. Czytanie i oglądanie rzeczy, na które nie mam ochoty.
47. Zamykanie się na poznawanie nowych ludzi.
48. Milczenie i niereagowanie na złe zachowania innych ludzi, ignorancje, nietolerancje, rasizm.
49. Czytanie portali newsowych.
50. Uważanie, że spacer to strata czasu.

Części z tych rzeczy pobyłem się już ze swojego życia, ale zapisuję je tu, abym nigdy nie zapomniał, że nie są w nim mile widziane. Wiele kwestii jednak nadal się pojawia. Jedne są błahe i mało znaczące, ale niektóre istotnie wpływają na to, co robię.

Oczami wyobraźni widzę, jak świetnie byłoby pozbyć się tych wszystkich nawyków… Jak bardzo uwolniłoby to energię do robienia świetnych rzeczy w życiu!

A Wy, czego od dzisiaj nie chcecie już robić? :)

https://zyciejestpiekne.eu/wp-content/uploads/michal-maj.png

Dzięki za przeczytanie wpisu. Będę wdzięczny, jeżeli udostępnisz do innym w social media lub napiszesz poniżej w komentarzach, co o tym myślisz. Twoje zaagnażowanie naprawdę dużo dla mnie znaczy.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak było na Orlej Perci? Relacja z mojej mikroprzygody [DUŻO ZDJĘĆ!]