6 spostrzeżeń na temat Singapuru

Wśród lądów dzikiej, hałaśliwej i nieuporządkowanej Azji znajduje się mały jej skrawek, który jest inny. Jeżeli jesteście ciekawi, jak wygląda Azja bez tego swojego typowego zgiełku, powinniście koniecznie wybrać się do Singapuru.

Singapurskie ciekawostki i spostrzeżenia

Żeby zarysować różnice pomiędzy Singapurem a resztą świata na dzień dobry kilka ciekawostek z serii „czy wiesz, że…?”, które dadzą obraz sprawy:

1. Singapur ma bardzo surowe prawo. Za wyrzucenie papierka na ziemię – mandacik 500 singapurskich dolarów (ok. 1400 zł). Za palenie np. w metrze – 1000 S$ (ok. 2800 zł). Tak wysokie kary sprawiają , że Singapur jest czystym i zadbanym państwem.

2. Obowiązuje tam kara śmierci i nie istnieje ona tylko dla czystej formalności, ale naprawdę jest stosowana. Można być na nią skazanym między innymi za posiadanie narkotyków, morderstwo, piractwo i – uwaga, uwaga – korupcję na wysokich stanowiskach państwowych. Dobre, nie? : )

3. W Singapurze jest przymus wyborczy. Obywatele mają obowiązek udziału w wyborach. Też dobre : )

singapur_kamieniczki

4. Obowiązuje tam zakaz żucia gumy – gumy do żucia są po prostu nielegalne. Przepis ten wprowadzono w latach 90, podobno dlatego, że guma była przyklejana w różnych miejscach publicznych. Zakaz ten wywołał mały skandal pomiędzy Singapurem a USA, bo zaprzeczał on umowie o wolnym handlu. Singapur się nie ugiął i teraz pożujesz tam jedynie gumę rozpuszczalną.

5. Singapur jest miastem niezwykle nowoczesnym, co dobrze widać np. w metrze. Jeździ się nim bardzo wygodnie, i co ciekawe, jakieś 85% podróżujących wpatrzonych jest w ekrany telefonów i tabletów. Jak ktoś w trakcie jazdy nie sprawdza Facebooka lub nie ogląda jakiegoś filmu na swoim urządzeniu, to jest dziwak i już.

6. Wydaje mi się, że Singapurczycy są trochę zamknięci w sobie. Mniej uśmiechów, rozmów i interakcji z przyjezdnymi. Spaliśmy w pokoju wynajętym przez Airbnb, nasz gospodarz był miły, ale mocno zestresowany i powściągliwy. Podobne spostrzeżenia miał Przemek Skokowski, więc coś musi być na rzeczy.

Wyobrażenia

Na początku Singapur nie do końca mi podszedł. Lubię tę Azję pełną chaosu i potrzebowałem chwilę, żeby przyzwyczaić się do niej w tym innym wydaniu. Do tego narobiłem sobie trochę niepotrzebnych oczekiwań. Czytając relacje, wyobrażałem sobie, że jest tam tak czysto, że nie zobaczę ani jednego papierka. A jednak one tam są. Jest czysto, ale jakoś inaczej to sobie wyobrażałem…

singapur10mini

Budynek wyglądający jak iluzja optyczna : )

 

Spojrzałem na to miasto-państwo inaczej, gdy zdałem sobie sprawę, że mieszka w nim 5 milionów ludzi, a ja w ogóle tego nie odczułem! Jest zielono, nowocześnie i czysto. Singapur spodoba się każdemu, kto w jakiś sposób interesuje się urbanistyką, architekturą i organizacją miasta.

W kolejnym wpisie potraktujemy Singapur bardziej przewodnikowo. Przedstawię Wam atrakcje, które warto odwiedzić oraz podam trochę informacji praktycznych, które pomogą w zwiedzaniu.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Na gorąco: Wrażenia z wyjazdu i 5 najlepszych momentów