10 polecanych kierunków podróży na 2016

Robimy chwilową przerwę w snuciu historii z Malezji i Indonezji, bo przyszedł nowy rok, a razem z nim ogromna ochota na kolejne wyjazdy. Dzisiaj moje zestawienie 10 polecanych miejsc na 2016r. Być może zainspiruje Was to podczas planowania tegorocznych wojaży.

Zanim zaczniemy, muszę zaznaczyć, że zestawienie jest mocno subiektywne. W dużej mierze biorę pod uwagę moje osobiste zainteresowania i to, czy dany kraj mnie kręci. Patrzę jednak także na logistykę (np. to, że dany kraj zaczął być bardziej dostępny cenowo) czy inne sytuacje, które sprawiają, że dane miejsce będzie bardzo atrakcyjnym kąskiem akurat w tym roku.

Blogerki modowe robią sobie „whishlisty” przedmiotów, o których marzą. Ja z przedmiotów mam wszystko, co potrzebuję, więc to zestawienie potraktujmy trochę jako taką moją podróżniczą listę życzeń. Niestety, nie jest to lista „to do”, bardziej marzycielskie jeżdżenie palcem po mapie, choć niewykluczone, że niektóre z punktów uda się zrealizować : )

Dalekie wojaże

  1. Australia – Obecnie czytam książkę M. Tomalika „Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia” i jestem mocno nakręcony. A kangury śnią mi się po nocach! Kraj ten zawsze kojarzył mi się z drogimi lotami, jednak okazuje się, że w tym roku niektórzy latali tam za niewiele ponad 2000 zł. Da się więc upolować sensowne loty, a to oznacza, że Australia jest na wyciągnięcie ręki.
  1. Islandia – Podobnie sytuacja wygląda z Islandią. Kiedyś lot tam oznaczał wydatek kilku tysięcy złotych. Dziś, przy odrobinie szczęścia i cierpliwości, można polecieć za 600 zł. Islandia to idealny kierunek na lato. Wtedy możemy spać pod namiotem, grzać dupę w ciepłych źródłach i zjeździć cały kraj bez wydawania dużych pieniędzy np. na noclegi.
  1. Paryż–Dakar autostopem. Kiedyś kumpel powiedział do mnie: Maju, mam fajny pomysł na tripa, ale boję się, że nie uda mi się go zrealizować. Pojechać autostopem z Paryża do Dakaru, tak jak kiedyś biegła trasa słynnego rajdu.Dodatkowo, w Mauretanii znajduje się nie lada atrakcja – jeden z najdłuższych pociągów świata. Jest to co prawda pociąg towarowy, ale to nie przeszkadza miejscowym w podróżowaniu na dachu wagonów. Teraz wyobraź sobie, że zasuwasz na dachu pociągu przez pustynie. Fajne, co? Pomysł na tyle ciekawy, że puszczam go dalej, a nuż ktoś podejmie rękawice. Może Kuba z Plecak Wspomnień?

maroko

  1. Gruzja / Armenia / Iran – Zestawiam te kraje razem, ponieważ wydaje mi się, że najlepszą opcją byłoby zwiedzanie ich za jednym zamachem, np. w miesięcznej podróży.Gruzja w ostatnim czasie staję się bardzo popularna, kraj zaczyna kwitnąć turystycznie, więc to ostatni dzwonek, żeby pojechać tam, zanim turystyczna machina ruszy na 100%. Armenia – przy okazji, w drodze do Iranu. Bo ktokolwiek wraca z tego kraju, po wizycie mówi, że gościnność nabiera zupełnie innego charakteru. Warto pojechać i sprawdzić, czy ten Iran faktycznie taki straszny jak go malują.
  1. Kuba – Region Ameryki Południowej i Środkowej chodzi za mną od dawien dawna. Numerem jeden dla mnie jest Kuba. Warto się pospieszyć ze zwiedzeniem, ponieważ świat się zmienia, polityka się zmienia i być może wkrótce Kuba już nie będzie taka sama. Niestety, w tym przypadku sensowne cenowo loty to rzadkość.

kuba07

Trochę bliżej

  1. Białoruś – A to Ci dopiero! Tego kraju pewnie nikt nie brał pod uwagę, bo… nikt nie traktuje go poważnie. A przecież to błędne podejście. Byłem na Białorusi w gimnazjum i bardzo mi się podobało. Wydaje mi się, że to taka mała egzotyka. Zaraz za naszą granicą, ale nic o tym kraju nie wiemy, a nawet trochę się go boimy. Oprócz wspomnianej już inności, Białoruś może być atrakcyjna z kilku innych powodów. Po pierwsze – kawałek polskiej historii (choćby Mickiewicz). Po drugie – taki wyjazd nie wymaga dużej logistyki i worka dolarów.
  1. Bałkany – Na mojej mapie podróżniczej Bałkany to jak na razie biała plama. Najdalej zapuściłem się do Chorwacji i mam ogromną ochotę na więcej. Słyszałem sporo opowieści o tych krajach, bardzo chciałbym zobaczyć Rumunię, Serbię, Albanię. I Kosowo. Być może to jest pomysł na road trip i test dla starego Volvo.

chorwacja

Nasze, polskie

  1. Roztocze – W zestawieniu nie może zabraknąć miejsc w Polsce, bo przecież to, że blisko, nie znaczy, że nieciekawie. O Roztoczu wspomniałem już podczas wpisu z miejscami, w których w krótkim czasie możemy naładować nasze wewnętrzne akumulatory. Nigdy nie byłem, a w dziwny sposób intuicja podpowiada mi, że to dobre miejsce.
  1. Green Velo – Telewizja umiera i wartość programów prezentowanych w szklanym pudle spada na twarz, ale podczas świąt udało mi się zobaczyć coś wartościowego. Reklamę Green Velo. Jest to Wschodni Szlak Rowerowy. Zaczyna się w Elblągu, biegnie w kierunku Mazur, Suwalszczyzny, potem przez Podlaskie, Lubelskie, Podkarpackie i finalnie leci do Świętokrzyskiego. Rowerowa autostrada ma ponad 2000 km. Ogromne wyzwanie kondycyjne, ale na pewno też podróż pełna pięknych krajobrazów i wielu przygód. Bardzo podoba mi się ta inicjatywa i mam nadzieję, że to nie ostatni tego typu projekt w Polsce.
  1. Śladami Pana Samochodzika – Pan Samochodzik to był gość. W dzieciństwie niesamowicie wpłynęła na mnie ta seria książek. Jakiś czas temu, będąc u rodziców, znalazłem jedną z książek i zacząłem ponownie czytać. Pomyślałem, że fajnie byłoby pochłonąć wszystkie części raz jeszcze i spróbować odnaleźć opisane w nich miejsca.A jeżeli nie czytaliście Pana Samochodzika, to może macie jakiegoś ulubionego autora z dzieciństwa i podróż jego śladami byłaby dla Ciebie ciekawa?

Teraz pomyślałem, że ta lista mogłaby nie mieć końca, bo na dobrą sprawę, to ja wszędzie chciałbym pojechać. Jeżeli szukacie jeszcze jakichś pomysłów, to możecie skorzystać z generatora marzeń, który kiedyś pojawił się na blogu.

A według Was, jakie kierunki są najciekawsze do odkrycia w 2016? Macie już jakieś plany albo chociaż „ciche marzenia”?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Pechowy dzień w Taman Negara