18 pozytywnych filmów, które musisz zobaczyć

Filmy, które trzeba zobaczyć, bo dają kopa, zmieniają myślenie i po których chce się wszystko. Zastanawiasz się, co obejrzeć wieczorem? Zobacz ten spis i wybieraj!

To jedna z ulubionych serii na blogu. Wpisy o pozytywnych filmach, które zmieniają myślenie pojawiły się już trzy razy. Dziś wymyśliłem, że połączymy wszystko w jeden duży wpis, żeby zrobić największą listę takich filmów. Będzie dużo wygodniej, a inna kwestia to to, że często w komentarzach pisaliście o filmach, które były już wspominane w poprzednich rankingach. Od dziś wszystko w jednym miejscu.

Nie wiedzieć dlaczego, ten wpis jest najpopularniejszym artykułem na blogu i każdego miesiąca wchodzi tu kilkanaście tysięcy osób. Napisałem go dość dawno, a nowych filmów ciągle przybywa, postanowiłem więc, że co jakiś czas będę go aktualizował i dodawał nowe, ciekawe pozycje. Spis pozytywnych filmów będzie więc dużo dłuższy niż tytułowe 18 propozycji. Te najnowsze znajdują się na samej górze listy.
 
A jeżeli trafiłeś tutaj z Google’a to polecam Ci polubić Fan Page i zostać tu chwilę dłużej. Myślę, że spodoba Ci się ten blog.

Captain Fantastic – Niestandardowa rodzina żyje na przekór wszystkim zasadom. Mieszkają w drewnianym domku połączonym z tipi w lesie. Dzieci nie chodzą do szkoły, lecz uczą się same. Bohaterowie prowadzą harmonijne, spokojne życie, aż do dnia, gdy dowiadują się o… Nie będę spoilerował, żeby nie zepsuć zabawy. Wsiadają w swój autobus i jadą do cywilizacji. Dzieci, które do tej pory nie miały do czynienia z marketami, fastfoodami czy grami komputerowymi dość ciekawie reagują na nowe doświadczenie. No i zakończenie jest genialne : )

Whiplash – Jeden z lepszych filmów, jakie widziałem. Cały czas trzyma w napięciu – do tego stopnia, że byłem zdziwiony, gdy się skończył. Główny bohater gra na perkusji i trafia na surowego, sadystycznego wręcz nauczyciela. Instruktor, choć stosuje naganne metody nauki, jest naprawdę dobry i potrafi motywować do działania. Obserwujemy więc „walkę” pomiędzy nauczycielem a uczniem. Pełny napięcia film o pracy, wytrwałości. Kto wygra? Czy uczeń przerośnie nauczyciela?

Bogowie – Film opowiada historię Zbigniewa Religi, który przeprowadził pierwszą transplantację serca w Polsce. Główny bohater (w którego wcielił się Tomasz Kot) nie poddaje się, mimo wielu niepowodzeń. Determinacja, poświęcenie, walka z systemem, potknięciami – i samotność geniusza. Jak dla mnie to najlepszy polski film.

W głowie się nie mieści – Tytuł ten poleciła mi jedna z czytelniczek, gdy napisałem o swoim „smutnym dniu”. Obejrzałem od razu i… popłakałem się ze szczęścia. To film animowany o tym, co dzieje się w naszym mózgu. Tłumaczy, jak działają emocje i pokazuje, że każda z nich jest w naszym życiu potrzebna. Czasem jesteśmy szczęśliwi, czasem smutni, a czasem źli. Każde z tych odczuć jest w pewnym sensie potrzebne i ciągłe bycie radosnym nie jest dobre. To idealny film na melancholijny/smutny dzień.

Wilk z Wallstreet – Główny bohater być może nie jest zbyt dobrym gościem, ale jednak jego historia w jakiś sposób mnie zmotywowała. Szybko rozkręca firmę, zarabia miliony na kantach i oszustwach, a później bawi się jak szalony. Wyszedłem z kina nakręcony do pracy i działania na wysokich obrotach, ale z lampką ostrzegawczą, że przeginać też nie wolno. Widzę w komentarzach, że ta pozycja wzbudza wiele kontrowersji. Dlaczego uważam ten film za pozytywny? Bo na końcu okazuje się, że warto działać uczciwie i zgodnie z prawem. Drogi na skróty nie istnieją, a szybkie sukcesy mają swoje konsekwencje. Dlatego właśnie ten film uznaje za pozytywny.

Sezon na Lwy – Film, którego nigdzie nie znajdziecie. Amatorski film podróżniczy nagrany przez Polaków w Ameryce Południowej. Czytałem sobie blog Szymona z Boliwii i trafiłem na ich wygłupy. W filmie chłopaki pokazują ciekawe miejsca w Ameryce Południowej, robią sobie głupie żarty (np. tańcząc krakowiaka na ulicy w La Paz zarabiają pieniądze, wędrują po boliwijskich urzędach chcąc zmienić obywatelstwo i pokazując ichniejszą biurokrację itp.) Do tego masa przygód, autostopu, adrenalinki. Film do zobaczenia na youtube

sezon_na_lwySocial Network – Tak, to ten film o Facebooku. Kocham takie historie biznesów od zera, robionych w jakichś kanciapach, garażach czy akademikach. Pomijam to, czy historia powstania Facebooka przedstawiona w filmie jest prawdziwa czy nie. Pomijam czyny głównego bohatera. Mnie to cholernie zmotywowało do działania i do ruszania z własnym biznesem. To także obraz tego, jak zmienił się świat dzięki Internetowi. Dające kopa i do tego ten Harvard… Aż chciałoby się tam studiować.

Into the Wild – Film, który musi zobaczyć każdy, kto kocha podróże. Historia autentyczna Christophera McCandlessa, który po skończeniu Collegu z wybitnymi oceanami i ogromnymi szansami na przyszłość, postanawia zerwać z dotychczasowym życiem. Niszczy swoje dokumenty, pieniądze przekazuje na cele charytatywne i rusza autostopem w podróż po USA. Ostatecznie trafia na Alaskę, gdzie postanawia pożyć w samotności, w zgodzie z naturą. W swoim dzienniku napisał: „Dwa lata wędruję po świecie. Żadnego telefonu, żadnego basenu, żadnych domowych zwierzaków, żadnych papierosów. Totalna wolność. Esteta, podróżnik, którego domem jest droga. Uciekł z Atlanty. Nie będziesz powracał, pamiętaj sobie, najlepiej jest na zachodzie. Teraz, po dwóch latach wędrówki, nadchodzi najważniejsza i największa przygoda. Ostateczny bój, aby zabić fałszywe istnienie wewnętrzne i zwycięsko zakończyć rewolucję duchową. Dziesięć dni i nocy w pociągach towarowych i autostopem przywiodło go na wielką, białą północ. Nie będzie już zatruwany przez cywilizację, od której ucieka; wchodzi samotnie w krainę, by zagubić się w dziczy. Alexander Supertramp, maj 1992″. Najlepszą reklamą tego filmu będzie to, że po obejrzeniu postanowiłem pojechać na Alaskę.

The Bucket List – Film o marzeniach, sensie życia, rodzinie, przygodzie, walce i chorobie. Dwóch facetów w starszym wieku spotyka się w szpitalnej sali. Jeden – bogaty, lecz samotny, drugi – nie mający zbyt dużo w portfelu, lecz kochający swoją rodzinę. Łączy ich jedno – obaj są chorzy i pozostało im kilka miesięcy życia. W pewnym momencie wpadają na zajebisty pomysł. Tworzą swoją listę marzeń i ruszają w świat. (A skąd my to znamy?: D) Skaczą ze spadochronem, robią tatuaże, ścigają się samochodami, jeżdżą motorami po chińskim murze, zwiedzają Indie, Egipt, jadą do dżungli itp. : ) Ostatecznie, obaj wyciągają trochę inne wnioski z życia i wracają do domów. Oglądając zakończenie na plecach ma się ciarki, a w oczach łzy.

thebucketlistThe Pursuit of Happyness (W pogoni za szczęściem) – Prawdziwa historia Chrisa Gardnera – bogatego przedsiębiorcy i filantropa amerykańskiego. Jeżeli masz mało pieniędzy, ciągle jesteś zadłużony, biznes nie idzie tak jak planowałeś i myślisz, że jesteś w gównianej sytuacji, powinieneś zobaczyć ten film. Główny bohater, dzięki swojej nieustępliwości i pracowitości, osiągnął ogromny sukces zawodowy. Potrafił walczyć nawet będąc bezdomnym, wraz ze swoim małym synem.

Truman Show – bardzo mi trudno opisać fabułę filmu, ponieważ opowiadanie jej bez jednego szczegółu nie zachęci Cię do obejrzenia, a zdradzenie tej drobnostki zepsuje oglądanie. Po prostu obejrzyj ten film bez czytania opinii i oglądania trailera. W skrócie: Świetnie pokazany obraz skomercjalizowanego świata i blokad, jakie narzuca na nas społeczeństwo. Myślę, że obraz pokazany w Truman Show to nie żadna utopia i kiedyś dojdzie do takiego eksperymentu.

trumanŻycie jest piękne – To jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu widziałem. Pozycja obowiązkowa i jeżeli zastanawiasz się, co zobaczyć najpierw z tej listy – zacznij od tej pozycji, choćby ze względu na tytuł : ) Film, na którym płakałem dwa razy – najpierw ze śmiechu, a potem ze wzruszenia. Nie będę streszczał fabuły, bo nawet nie potrafiłbym tego opowiedzieć. Zobaczcie fragment, w którym główny bohater przekonuje swojego syna, że pobyt w obozie koncentracyjnym to tak naprawdę gra.

Co nas kręci, co nas podnieca – Film całkiem inny od tych wymienionych wyżej, ale również godny polecenia. Swojego czasu miałem fazę na oglądanie filmów Allena. Nie chodziło o same filmy, lecz o naukę angielskiego, bo wszystko oglądałem bez napisów. Na tym byłem w kinie i zrobił na mnie duże wrażenie. Pokazuje, jak można zmieniać swoje najtwardsze przekonania. Główni bohaterowie odchodzą od swoich głównych wartości, za które kiedyś daliby się pociąć. Zaczynają żyć całkiem inaczej, po swojemu, a o to chyba chodzi. Co więcej w filmie pokazano, jak niesamowita jest teoria przypadku i że tak naprawdę nic nie dzieje się przypadkowo.

Buntownik z wyboru – W poprzedniej części film ten polecił mi Jakub. Główny bohater to niesamowicie uzdolniony chłopak, który nie wykorzystuje swojego potencjału. Brak większych ambicji i chęci sprawia, że wykonuje on proste prace, a w wolnym czasie włóczy się po barach i klubach. Jego zdolności matematyczne zostają jednak przypadkowo odkryte i w efekcie pojawiają się osoby, które chcą mu pomóc, jednak on stawia silny opór.

Fight Club – Film, który poleciła na blogu Majka. Przyznam szczerze, że po obejrzeniu miałem mieszane uczucia. Film bardzo dziwny, dodatkowo w nocy miałem przez niego koszmary i, nie wiedzieć czemu, rano obudziłem się z otwartymi drzwiami na balkon, a był grudzień. Czyżbym miał jakąś drugą naturę, której nie kontroluję? Od obejrzenia tego filmu minęło już trochę czasu, a ja nadal o nim rozmyślam. Czy z każdego człowieka można zrobić robota? Czy komercjalizacja i pogoń za suksesem może tak na nas wpłynąć? Cytując z filmu: „Jesteśmy całą generacją pompujących benzynę – kelnerów – niewolników kapitalistów. Reklamy każą nam kupować samochody i ciuchy, wykonywać , której nie cierpimy, żeby kupić gówno, którego nie potrzebujemy.”

fightJestem na tak – Lekka i przyjemna komedia z Jimem Carreyem w roli głównej. Grany przez niego Carl prowadzi zwykłe i nudne życie. Pewnego dnia spotyka dawnego kumpla, który namawia go do udziału w pewnym szkoleniu motywacyjnym, które zmienia jego życie. Od tej pory zaczyna mówić życiu „tak” i na wszystkie szanse i propozycje odpowiada twierdząco. Zaczyna przeżywać niesamowite przygody, awansuje w pracy, poznaje wymarzoną kobietę itp. Według mnie film świetnie pokazuje to, że powinno się jak najlepiej korzystać z nadarzających się okazji. Warto być na tak w życiu.

Za wszelką cenę – Film Clinta Eastwooda o dziewczynie, która marzy o karierze bokserki. Poświęca masę pracy i energii, aby móc spełnić swój cel. Film świetnie motywuje do osiągania swoich celów, do pracy i rozwoju. Pokazuje, że, gdy człowiek czegoś pragnie i poświęci się temu, może osiągnąć naprawdę wiele.

Skazani na Shawshank – To chyba mój numer jeden, jeżeli chodzi o filmy. Sam nie wiem, dlaczego dopiero niedawno obejrzałem ten film. Tytuł zawsze przeskakiwał mi przed oczami, ale nigdy mnie nie ciągnęło, by po niego sięgnąć. Fabuła bardzo ciekawa – młody koleś niesłusznie (a może jednak słusznie?) trafia do więzienia. Gdy pojawia się wśród skazanych, skupia wokół siebie innych skazańców i zachęca ich do zmian na lepsze. Więźniowie organizują bibliotekę, zaczynają czytać książki, a nawet zdawać matury! Ostatecznie główny bohater… aaa… nie będę kończył, aby nie psuć oglądania. Jeżeli nie oglądałeś, zaparz kubek herbaty i obejrzyj jak najszybciej. Potem wróć i podziękuj w komentarzach po projekcji.

Good Year – Fabuła jest strasznie banalna, a tytuł kojarzy mi się tylko z oponami. Mamy milionera, który żyje w świecie wielkiego biznesu i przypadkowo dostaje w spadku dom w Prowansji. Robi sobie dzień urlopu i z myślą o szybkiej sprzedaży, jedzie zobaczyć posiadłość. Szybko jednak wracają wspomnienia z dzieciństwa i facet traci głowę. We wszystko zaplątana jest też oczywiście pewna kobieta. Film oglądałem będąc w bardzo dobrym nastroju i chyba dlatego mi się spodobał. Nie odpalajcie go bez butelki wina, bo po prostu będziecie musieli zatrzymać go w połowie i lecieć do sklepu. Myślę, że film będzie świetny dla parek, które chcą spędzić miły wieczór oglądając coś razem. ; ).

good_yearSlumdog, milioner z ulicy – Pozycja powinna być większości osób znana. To historia młodego chłopaka, który nie ma wykształcenia, pracuje jako herbaciarz w jednym z centrów telefonicznych w Bombaju i trafia na fotel popularnego programu „Milionerzy”. Swoją wiedzę czerpie jednak nie z książek czy ze szkoły, ale z trudnych lekcji, jakie dostał od życia. Do ostatniej chwili nie wiesz, jak się zakończy historia, dlatego całość ogląda się w dużym napięciu. Do tego świetna muzyka i Indie.
To właśnie miłość – Kolejna pozycja z serii romantycznych, ale zrobiona w bardzo dobrym, zrównoważonym stylu. Co ciekawe, na tej samej fabule powstał polski film – Listy do M. Film pokazuje różne rodzaje miłości. Udowadnia, że wszyscy kochają i mają do tego prawo. Moim zdaniem warto go oglądać z drugą połówką, a jeszcze lepiej – w okresie świąt.

Stowarzyszenie umarłych poetów – Ten tytuł jakoś zawsze mnie odrzucał i długo nie mogłem się zabrać za oglądanie. Dodatkowo trailer jest tak słaby, że lepiej go sobie darować, bo można się tylko zniechęcić. W końcu pewnego dnia powiedziałem sobie, że trzeba to zmienić, zwłaszcza, że film poleciło mi kilka osób. Obejrzałem i doznałem olśnienia. Tak powinni uczyć nauczyciele – powinni zarażać pasją i ciekawością świata. Produkcja pokazuje także, że warto mieć swoje zdanie i głośno je wyrażać.

Ufff… Trochę tego wyszło, ale wszyscy wiemy, że kino lubi pozytywne historie. Więc pora na Was: Co pozytywnego do obejrzenia polecacie?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Tajskie strzały prosto z aparatu