Podróże

Odkrywanie świata

Pakujemy swój dobytek w plecak i jeździmy po świecie. Potrafimy oszczędzać, odmawiać sobie drobnych przyjemności i ciężko pracować, aby potem choć na krótki czas pojechać w nowe miejsce. Po co tak naprawdę to robimy?

Podróżuję, bo pozwala mi to szerzej patrzeć na świat. Dzięki wyjazdom nauczyłem się, że nie wszystko jest takie, jak pokazują to np. media. Podróżuję dlatego, że wyjazd jest dla mnie terapią relaksacyjną. Gdy siedzę na miejscu przez dłuższy czas, zbiera się we mnie jakaś taka złość i zmęczenie. Gromadzi się żółć, która utrudnia życie. Podróże pozwalają mi odetchnąć i nabrać dystansu. Podróżuję, bo wyjazdy nauczyły mnie tolerancji. A we współczesnym świecie jest jej tak mało

Przychodzi Maju do lekarza. Przygody w Mexico City

Od czasu wyjazdu do Indii nie zatrułem się niczym, czegokolwiek bym nie jadł, czułem się dobrze. Niestety w Meksyku oboje nas ścięło z nóg i konieczna była wycieczka do lekarza. 

Wielkanoc w Gwatemali [DUŻO ZDJĘĆ!]

Kolorowe dywany ułożone z kwiatów, głośne i tłoczne procesje. Do tego stragany z jedzeniem, balony i "odpustowy" charakter Świąt. Zobacz, jak spędzają Wielkanoc w Gwatemali!

Pewna wioska w Meksyku

Jest taka wioska w Meksyku z małym kościołem katolickim na głównym placu. W kościele tym podczas modlitw ukręca się głowy kurczakom.

San Cristobal jak narkotyk. Siedzieliśmy tam 7 dni i nie mogliśmy wyjechać

W San Cristobal de las Casas mieliśmy spędzić 3-4 dni. Ostatecznie zasiedzieliśmy się tydzień. I dobrze, bo to wyjątkowe miejsce na mapie Meksyku. 

7 rzeczy, które pokochałem w Meksyku (i dodatkowe 4, których nienawidzę)

Spędziłem w Meksyku już miesiąc. Czas więc napisać o rzeczach, które w nim pokochałem, ale także o tych, które mnie drażnią i nie do końca mi się podobają.

Bliskie spotkanie z naturą

Lubię zwiedzać wielkie miasta i metropolie. Lubię też czasem zajrzeć do jakiegoś muzeum. Ale najwięcej radości daje mi obcowanie z ludźmi i naturą – najczęściej podróżuję właśnie dla tych chwil.

Zobaczyć ruiny Majów w Meksyku - spełnione marzenie

Siedziałem sobie na małym kamiennym murku i patrzyłem na okazałe budowle znajdujące się przede mną. Imponujące ruiny miasta Majów, które tętniło życiem w VIII wieku. Właśnie spełniało się moje marzenie.

Jedziemy przez Meksyk - Wrażenia z Jukatanu (dużo zdjęć!)

Dziś zapraszam Was do podróży przez Jukatan. Odwiedzimy podziemne jezioro i  wpadniemy na piwo do lokalnego baru.

Pierwszy raport z Meksyku i plany na najbliższy czas

Od kilku dni czuje się jak emeryt w sanatorium. Jadąc do Meksyku byłem kompletnie wykończony i zmęczony życiem. Od kilku dni jestem już na drugim końcu globu. Poczułem słońce, zobaczyłem palmy, pospacerowałem wzdłuż morza i energia życiowa wróciła.