Tu się śpi!

Jedną z najprzydatniejszych umiejętności w podróży jest sztuka łatwego, szybkiego zasypiania. Jestem tym szczęśliwcem, który potrafi zasnąć praktycznie w każdych warunkach.


W czasie gdy inni kompani podróży denerwują się na hałasy, ja potrafię zwinąć się w kulkę i usnąć. Naprawdę rzadko się zdarza, żeby coś wyprowadzało mnie z równowagi. Raz nawet zdarzyło mi się zasnąć na wielbłądzie.

Dzisiaj przedstawiam Wam mały foto-projekt, na który materiały zbierałem przez kilka lat. Co jakiś czas w miejscach gdzie spałem robiłem zdjęcia, takie „z mojej perspektywy”. Nie regularnie, raczej spontanicznie, gdy miałem ochotę, gdy pamiętałem. Poniżej prezentuję Wam kilka różnych miejsc do spania – od autobusów, przez hostele i hamaki.

A Wy? W jakich ciekawych miejscach spaliście? Pochwalcie się : )

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Tajskie podsumowanie