Zaraz wracam, spełniam marzenia :)

I nastąpiła wymarzona przeze mnie chwila. Wszystkie istotne sprawy pozapinane na ostatni guzik, zakupy zrobione, plecak już prawie spakowany, baterie w aparacie i kamerze naładowane. Spełniam marzenia i  za kilka godzin lecę do New Delhi!

Wracam dopiero 11 kwietnia i przez ten czas raczej nie będę pisał na blogu. Być może dorwie jakąś kafejkę i napiszę parę ciekawostek, ale raczej jest na to nikła szansa. Mam masę pomysłów na ten wyjazd i strasznie dużo rzeczy, które chce zrobić. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Po 11 kwietnia na pewno opublikuje relacje z wyjazdu, trochę Wam poopowiadam i pokaże fotki. Ok, kończę, bo na razie wszystkie rzeczy leżą wywalone na podłodze/łóżku i wygląda to tak. Trzeba to upchać w mój plecak, który zawsze mi towarzyszy. Do zobaczenia w połowie kwietnia! A ja spełniam marzenia!

Spełniam marzenia
Spełniam marzenia

Powyżej fotka zrobiona na Florydzie we wrześniu. A jeszcze wyżej moje rozwalone rzeczy : )

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak to swoje życie uprościć chciałem…