Sen mistrza już jest!

Sen mistrza

Słuchajcie, sprawa wygląda tak, że wczoraj miała miejsce premiera mojej książki. O czym jest? O śnie. Dowiecie się z niej jak spać efektywnie, jak wstawać wcześnie, jak być wyspanym i pełnym energii. Kto nie chciałby wstawać o godzinie 6 rano, z werwą i uśmiechem na twarzy brać się do pracy i o godzinie 12 mieć zrobione wszystkie zaplanowane rzeczy? : )

Sen mistrza

Co znajdziecie w książce? Oto spis treści:

  • Wstęp
  • Twoje otoczenie — przystosuj je
  • Dlaczego warto wstawać wcześniej?
  • Przed snem — co warto zrobić?
  • Bezsenność
  • Gdy leżysz, kręcisz się w łóżku i usnąć nie możesz
  • Wizualizacja — uwierz w sukces
  • Fazy snu — jak je wykorzystać?
  • Jak powiedzieć nie ciepłej kołdrze?
  • Poranny rytuał
  • Przesuwamy wskazówki zegara
  • Wyrobienie nawyku w jeden miesiąc
  • Jak pamiętać swoje sny?
  • Świadome śnienie — czas zacząć!
  • Sen polifazowy — sekret Leonarda da Vinci
  • Jak wykorzystywać sen polifazowy?
  • Systemy polifazowe
  • System monofazowy
  • System bifazowy
  • System everyman
  • System uberman
  • Jak sypiały inne wielkie osobistości?
  • Drzemki — sposób na szybką regenerację
  • Środki związane ze snem
  • A gdy trzeba zarwać noc
  • Podsumowanie

W książce starałem się zgromadzić wiele ciekawych informacji na temat snu. Przedstawiłem techniki, które pozwolą Ci zapanować nad swoim snem i wstawać wcześnie. Pamiętaj jednak, że skuteczność tego wszystkiego zależy od Ciebie. To nie magiczna tabletka po zażyciu której wszystko się odmieni. Aby tak było, musisz też dać coś od siebie – swoje działanie. Nie wystarczy czytać, chłonąć, myśleć- trzeba też to robić. Dlatego jeżeli chcesz, aby wiedza przyniosła rezultaty musisz obrócić ją w praktykę.

Książka była jedną z pozycji w mojej liście marzeń. Zawsze chciałem ją napisać. Teraz, z czystym sumieniem mogę tą pozycje wykreślić w liście marzeń.

Jeżeli ktoś z was chciałby kupić „Sen Mistrza” w formie e-booka lub w wersji papierowej odsyłam na stronę wydawnictwa. Nie będę Wam pisał jaka to wspaniała jest pozycja i jak wam pomoże. „Złote Myśli” dają 100% gwarancję- jeżeli kupiona książka nie spełni twoich oczekiwań otrzymujesz zwrot wkładu : ) Bardzo chętnie wysłucham opinii i sugestii osób, które już są po lekturze. Piszcie na maymichal [at] gmail.com

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

  • michał

    Kiedy książka została napisana, że już jest przeceniona?:)

    cena 24,70 zł było 29,70 zł

  • Michał Maj

    michał- książka została napisana podczas mojego życia w Bostonie czyli w wakacje, premiera była w środę a przecena dotyczy przed-premiery i za kilka dni będzie po 29,70zł ;)

  • michał

    Michał mam wrażenie, ze tutaj jest sporo psychomanipulacji:

    1. Piszesz, premiera była w środę, czyli dopiero co. Cena jest 24,70 a będzie za niedługo 29,70 zł, chociaż na stronie jest wyraźnie przekreślone słowo BYŁO, wiec ta cena już była. Ludzie mają sobie pomyśleć, ooo super teraz jest promocja to trzeba kupić.

    2. Ta sztuczka to już mnie rozbawiła (chodzi o darmowy fragment
    http://www.zlotemysli.pl/pub/sen-mistrza/michal-maj.html#darmowy-fragment),
    książka miała premierę w środę, a tutaj już czytelnik Wojciech Duraj zadowolony, bo ją przeczytał i stosuje z powodzeniem, pozwoliła mu zaoszczędzić 80h w miesiącu. Szybko przeczytał i szybko przyswoił wiedzę – drugi Leonardo da Vinci.

    3. Tytuł książki wskazuje, jakby cała była poświęcona tematowi twórczego snu Leonarda da Vinci, a tak naprawdę jest to tylko jeden rozdział na 26, ale fakt tytuł fajnie brzmi.

    4. Ostatnia sprawa, piszesz o śnie polifazowym jakie to wspaniałe narzędzie, ile czasu sie zaoszczędza, ile energii, ale sam tego nie stosujesz i pewnie na dłuższą metę tego nie zastosujesz. I chyba osobiście nie znasz nikogo kto to stosowuje z powodzeniem przez dłuższy okres czasu?

    Fajnie piszesz na blogu, dużo pozytywnych rzeczy, na pewno to wielu osobom pomogło i pomaga, ale nie lubie manipulacji.

    pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia z książką
    michał

  • Michał- co do punktów 1,2,3 to nie mam na to wpływu. „Sztuczka” z ceną dotyczy wszystkich nowości na zlotemysli.pl Mają „było” bo pewnie skrypt, który to obsługuje nie zmienia nazwy „było”. Co do opinii osób, które to przeczytały to również wymagało tego wydawnictwo. Kilka osób dostało książkę do przeczytania zanim została wydana. Tytuł książki również wymyśliło wydawnictwo. Podpisując umowę wydawniczą zgadzasz się na wszystkie akcje marketingowe itp. Choć pewnie jakbym się umarł to wywarłbym wpływ na zmianę tytułu, ale jak sam piszesz- fajnie brzmi. 4- Ten zarzut rozumiem, ale po prostu uważam, że pisanie ebooka to nie tylko dzielenie się własnym doświadczeniem, ale również gromadzenie informacji. Włożyłem sporo pracy w to, aby znaleźć na ten temat wiele. Przejrzałem pokaźną ilość stron, czytałem relacje ludzi, którzy po 100 dni żyli w systemie polifazowym, przeglądałem książki itp. Sam testowałem sen polifazowy na kilka dni. Dłużej nie mogłem ze względu na tryb życia (studia, praca itp.) ale planuje wkrótce przeprowadzić eksperyment na dłużej.

    Co do metod marketingowych (manipulacji) to ja wyrobiłem sobie dystans do ebooków złotych myśli, ale po prostu- takie mają metody i może w tym tkwi sukces ich biznesu.

    Przyjmuje krytykę i dziękuje za nią, bo ona też dużo uczy. Pozdrawiam :)

  • michał

    – michał, zatem przepraszam Cie bardzo za punkty 1,2,3 sądziłem, że to Twoja sprawka ;)
    Nie wiedziałem, ze to właśnie złote myśli stosują takie sztuczki…

    powodzenia

  • michał- dzięki ;) Co do polifazy to wkrótce planuje zrobić eksperyment na dłużą metę. Na pewno o tym napiszę ;)

  • michał

    michał – sądze, ze nie warto tracić czasu na sen polifazowy, dlaczego?
    1. sam wiesz, ze praca/studia nie pozwolą Ci zastosować tego w dłuższym okresie. Może w wakacje 2-3 miesiące potestujesz a potem przestaniesz.

    2. Skoro wiesz, ze nie będziesz tego stosował przez dłuższy okres czasu, to po co tracić na to czas, tylko dla testowania? Przecież są ciekawsze rzeczy, która bardziej Ci sie przydadadzą.

    3. Przechodząc na sen polifazowy, stracisz 30 dni na wyrobienie nawyku, rozregulujesz zergar biologiczny, a potem znowu stracisz czas i energię na powrót do monofazy.

    4. jak już coś wprowadzać to z myślą, ze chcesz to stosować w dłuższym okresie czasu np. uczę sie języka, bo jak wyjadę za granicę to bedzie mi łatwo sie porozumieć itp

    Zrób sobie bilans strat i zysków i wtedy podejmij decyzję czy warto?

    pozdrawiam :)

  • Mateusz

    Poczytałem trochę o śnie polifazowym i rzeczywiście wygląda to bardzo fajnie na pierwszy rzut oka. Jeśli jednak zagłębić się w szczegóły to nie ma on racji bytu.

    Po pierwsze to cholernie trudno jest dostosować swoje życie (a jeszcze trudniej innych ludzi) do takiego trybu życia. Zawsze w pewnym momencie przydarzy się coś, co np. uniemożliwi robienie drzemek o wyznaczonych godzinach i nasz system znowu zostanie rozregulowany.
    Akurat to nie jest najgorszym minusem, który od razu miałby mnie odciągnąć od przetestowania takiego snu.

    Najbardziej przemawiają do mnie konsekwencje zdrowotne. Wiadomo, że podczas snu następuje regeneracja naszego organizmu. Co z tkankami, mięśniami, które potrzebuję odpowiedniej długości snu do regeneracji czy mózgiem, który utrwala informacje podczas spania. Większe obciążenia serca, kości… To mnie wystarczająco odstraszyło.

  • matuesz- dokładnie. I przed rozdziałem na ten temat podkreśliłem to. Że jest trudne do wdrożenia i do utrzymania i może wpłynąć negatywnie na zdrowie. Stoją to osoby, które naprawdę nie mogą spać snem monofazowym.

  • Oficjalnie pogratuluję wydania własnej książki :) Czy opcja wydania drukowanego, a nie tylko elektronicznego jest w wydawnictwie obsługiwana od początku? Otrzymałeś wydrukowany egzemplarz autorski? Pytam, bo ciekaw jestem czy to tylko e-booki czy też klasyczna książka pachnąca tuszem.

    Za parę lat też pokuszę się o napisanie czegoś swojego – podobnie jak Ty mam takie marzenie. Więcej – interesuje mnie wydanie jednej pozycji o rozwoju i jednej książki beletrystycznej :)

  • Krzysztof- dzięki. Opcja drukowana jest dostępna od początku. Autor nie otrzymuje książki papierowej, ma tylko prawo do bezpłatnego pdfa :) No taka ironia trochę, że muszę kupować własną książkę :D

  • Gośka

    Za bardzo polubiłam Twojego bloga, żeby nie kupic tej książki. Cholera, fantastyczny jesteś Facet i nie raz dawałeś mi internetowego kopa motywacyjnego, więc mam nadzieję, że choc trochę na mnie zarobisz:) Pozdrawiam i miłego dnia!
    G.

  • Michał Maj

    gośka- dziękuje :)
    Co do tego zarobku to on jest śmiesznie mały, paręnaście procent, reszta dla wydawnictwa ;) Nawet linka partnerskiego tu nie umieściłem

  • Aleksandra

    Odkryłam tego bloga trzy dni temu i też myślę że nic nie dzieje się przypadkiem. Wspaniale piszesz i motywujesz. Właśnie jestem w trakcie pisania listy marzeń i wierze, że uda mi się je spełnić :)
    Dziękuję.

  • Michał Maj

    Aleksandra- lista marzeń daje kopa motywacyjnego do życia, więc słusznie zrobiłaś :)
    Zapraszam do częstych odwiedzin.

  • Katarzyna

    hej,
    polecam ksiazke, wlasnie skonczylam czytanie. Lektura natchnela mnie do eksperymentu: po doglebnej analizie ksiazki postanowilam obudzic sie o porze, w ktorej normalnie spie, bez uzycia budzika i osob drugich. Udalo sie za pierwszym razem:)
    Kazdy z pewnoscia cos tu znajdzie dla siebie.
    Pozdrawiam
    Katarzyna

  • sabba

    hmmm sorry ale jesli faktycznie jesli tylko jak sam piszesz „Przejrzałem pokaźną ilość stron, czytałem relacje ludzi, którzy po 100
    dni żyli w systemie polifazowym, przeglądałem książki itp.” przegladales rozne pozycje a nie dokladnie sie w nie zaglebiales i analizowales to ksiazka na pierwszy rzut oka nie wydaje mi sie warta czytania. rozumiem ze to nie rozprawa naukowa ale jednak…

    • Anonim

      :)

    • Gość P

       nie czytałam książki, nie znam jej treści, wiec nie daje sobie prawa do oceniani. Bardzo dobrze, ze użyłeś słowa „wydaje się”, bo oceniać można dopiero to, o czym mamy pojęcie. Pozdrawiam :)

  • kuba

    Mi się książka podobała ;) Pozdrawiam
    Kuba

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak motywować się do biegania?