Jak uprościć swoje życie?

Człowiek jest istotą głupią i wszystko komplikuje. Z lenistwa.

Od pewnego czasu staram się dużo rzeczy automatyzować i upraszczać. Kiedyś tego nie robiłem z czystego lenistwa. Przykładowo: klient nie umiał czegoś tam zrobić na Wordpressie. Umawialiśmy się więc na spotkanie, ja musiałem do niego dojechać, pokazać jak coś tam się robi i wrócić do domu – 2 godziny wycięte z życia. Zawsze w takich sytuacjach obiecywałem sobie, że to ostatni raz i że coś wymyślę, żeby więcej ich nie było. Ale tak naprawdę dopiero teraz zacząłem to ogarniać.

Co można uprościć?

Całe to upraszczanie życia sprowadza się do jednego pytania: Jakie czynności robię regularnie i jak mogę się ich pozbyć albo zautomatyzować je i uprościć?

I tak codziennie analizuję to, co robię i szukam pewnych rozwiązań, które uproszczą mi życie. Podam Wam teraz kilka przykładów. Niektóre z nich związane są z moją pracą, więc nie do końca każdemu się przydadzą, ale liczę na to, że zainspirują Was i sprawią, że poszukacie takich „automatyzacji” w swoim życiu.

nyc02

1. Nagrywanie filmików instruktażowych

Zacznijmy od tego przykładu, o którym wspomniałem powyżej. Problemy z obsługą stron itp. Kiedyś albo spotykałem się z klientem, albo pisałem długiego maila z instrukcjami. Dziś odpalam program Debut Software i klikam jeden przycisk. Włącza mi się zapis video ekranu i głosu z mikrofonu. W kilkuminutowym filmiku wyjaśniam wątpliwości. Naciskam „stop”, następnie uploaduje na youtube’a, wysyłam link i sprawa rozwiązana.

Nagrywanie takich filmików to genialna rzecz. W ten sam sposób przygotowuję instrukcje kodowania programistom, z którymi współpracuję.

Byłem głupcem, że odkryłem takie cuda dopiero po 2 latach regularnej pracy, a pół roku obiecywałem sobie, że „kiedyś ściągnę program i zacznę nagrywać” i wiecznie to odkładałem.

5 minut zamiast 3 godzin.

2. Screenshoty

Czasem video nie ma sensu, bo wystarczy komuś coś pokazać na screenshocie. Znalazłem do tego świetne narzędzie – Lightshot. Program pracuje sobie w tle, gdy mam potrzebę zrobienia szybkiego screena, naciskam skrót klawiaturowy i zaznaczam obszar monitora. Następnie mogę szybko coś tam namazać, wskazać, napisać i jednym klinknięciem myszy wysłać to do sieci. 5 sekund później wysyłam link np. programiście, który już wie, o co chodzi.

10 sekund zamiast 5 minut

nyc01

3. Plan spotkania

Czasem trzeba się z kimś spotkać, żeby obgadać np. jakiś projekt czy wydarzenie, które organizujemy (np. SmokBlog czy Hakunę). Przed spotkaniem warto przygotować sobie plan całości. Zawsze przygotowuję taki szkic, w którym spisuję „punkty do przegadania”. Dzięki temu całość załatwia się sprawnie i nie rozwleka się niepotrzebnie wszystkich tematów.

Aha, po spotkaniu warto też zrobić małe sprawozdanie, które wysyła się mailowo wszystkim uczestnikom. To rada, która przyda się tym, którzy pracują nad tego typu projektami. Oczywiście nie dotoczy tych, którzy idą się spotkać na „pogaduchy, papierocha i strojenie głupich min” z kumplem / koleżanką. Dzięki planowi, niektóre spotkania idą płynnie i sprawnie.

1 godzina zamiast 3 godzin.

4. Mądry podział obowiązków

Czasem można się z kimś fajnie dogadać w taki sposób, że wszyscy zyskują. Jako pierwszy przykład dam Wam sytuację z moją księgową. Jej biuro jest na drugim końcu miasta i dojazd w jedną stronę zajmuje mi czasem nawet godzinę. Z tą samą księgową współpracuje Andrzej. Dogadaliśmy się więc elegancko, że raz to on jedzie z papierami, raz ja. Tak proste rozwiązanie.

Oczywiście można się doszukać w tym jeszcze większego uproszczenia. Muszę zapytać Panią Monikę, czy np. nie mogę wysyłać papierów mailowo (tylko wtedy potrzebny jest skaner itp.). No ale wiecie o co chodzi : )

0 godzin zamiast 2 godzin.

5. Stworzenie środowiska pracy

Zorganizowałem sobie dobrze moje miejsce pracy. Mam komputer, który mnie nie zawodzi, mam monitor, mam słuchawki – nic więcej nie potrzebuję do działania. Taki porządek w otoczeniu bardzo dużo zmienia – czasem zwykłe ustawienie kosza obok biurka może zmienić w cholerę. Rozejrzyj się i pozbądź się przedmiotów niepotrzebnych. A może są rzeczy, których potrzebujesz? Kup je.

Środowisko pracy to także „wnętrze komputera”. Np. pisanie zaczęło mi sprawiać dużo więcej przyjemności, odkąd korzystam z prostego edytora tekstu jaWriter. Mam tylko białą kartkę i… nic więcej. Pisanie wygląda teraz zupełnie inaczej. Kupienie chmury Adobe też wiele zmieniło. Teraz pliki archiwizują się same i wiem, że są bezpieczne. Komfort pracy wzrasta.

nyc03

Tak, jak wspomniałem na początku, to są przykłady z mojego życia i nie każdemu się przydadzą. Ale zasada i model jest prosty:

1. Rozejrzyj się „po swoim życiu” i zastanów, jakie czynności regularnie powtarzasz lub jakie czynności Cię denerwują.
2. Poszukaj sposobu, jak się ich pozbyć lub jak je zautomatyzować. Na początku będziesz niechętny, bo wymaga to czasu, ale poświęcony na to czas teraz będzie Ci się regularnie zwracał w przyszłości.
3. Ciesz się luksusem posiadania wolnego czasu.

Im dłużej wdrażam te zasady w życie, tym więcej dostrzegam nowych rzeczy do uproszczenia.

A może wy macie jakieś przykłady wdrożonych uproszczeń w swoim życiu, ale pomysły co zmienicie?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
5 denerwujących zachowań w autobusie