Świat oszustów i złodziei

Życie jest Piękne! A jakże – jest piękne, ale przychodzą takie dni, gdzie ręce opadają, ciśnienie się podnosi, a człowiek ma potrzebę słownego wyżycia się. Dziś jest ten dzień.

Żyjemy w strasznie trudnych czasach. W czasach, gdzie nawet nie wiesz kiedy Cię okradną. Albo jeszcze lepiej – tak Cię okradną, że będziesz jeszcze z tego zadowolony. Tak jak kiedyś, gdy człowiek latał po lasach na czworaka i musiał ogniem odstraszać dziką zwierzynę, tak dziś, trzeba być ciągle czujnym, bo jeżeli zwierzyna Cię podejdzie, to nic z Ciebie nie zostanie.

Ostatnio mój numer telefonu trafił chyba na jakąś magiczną spam listę, bo nie ma dnia, żeby nie dzwonili do mnie z cudownymi promocjami. Ostatnio zadzwoniła Pani z Orange ze świetną promocją abonamentu dla firm i pytaniem, kiedy kończy mi się aktualny abonament w Play. Pół roku darmowych rozmów. Odgoniłem pochodnią, bo już wyczuwam oszustwo. Pozwolisz drapieżnikowi podejść za blisko i rozszarpie Cię na strzępy. Choćby dawali mi 2 lata darmowych rozmów, to nie chcę mi się, po prostu nie chce mi się tego załatwiać, bo zaraz się zaczną umowy z gwiazdkami, kruczki, problemy techniczne i w efekcie przez 2 miesiące nie będę miał telefonu. Play nie jest rewelacyjny, ale nie dzwoni i nie zawraca głowy. I to jest dobre.

04mini

Jeszcze gorsze są banki. Ci to dopiero mają. mBank zdecydowanie wygrywa w rankingu najbardziej nachalnych konsultantów. Możesz mówić, że jesteś nieśmiertelny, a oni będą Ci wciskać ubezpieczenie, bo to tylko 10 zł miesięcznie. I znów ta sama historia – odganiam pochodnią, bo jak raz popuszczę, to zaraz wcisną mi opiekę lekarską i darmowe bankomaty, bo okaże się, że niechcący podpisałem 10 innych umów. Pochodnią!

Pal licho telefony. Kiedyś, gdy instalowałem jakiś program, to wiedziałem, że instaluję program. Teraz, wystarczy, że opuszczę chwilowo pochodnię, zamyślę się i przy okazji zainstaluję 10 pasków do przeglądarki, nowe ikonki do Facebooka i program antywirusowy.Włazisz na takiego Facebooka. Tutaj podobnie – trzeba być wyposażonym w pochodnie. Widzę tych niedoświadczonych użytkowników i przerażony jestem ich naiwnością. Taki niedzielny facebookowicz kliknie z ciekawości w jakiś link „SZOK! Zobacz co zrobiła mu na weselu” i potem wyświetla mu się to na tablicy przez najbliższe 3 tygodnie, koledzy się śmieją, a żona suszy głowę.

Z pochodnią

Zwykłe obejrzenie filmu to walka ze zwierzyną. Nachodzi mnie czasem ochota, żeby coś obejrzeć. Gdy przychodzi taki dzień, nie liczy się nic – chcę to obejrzeć i koniec. W dobrej jakości, żeby się nie buforowało i żeby nie trzeba było grzebać po torrentach. Wchodzę więc na jakiś serwis VOD i chcę za to zapłacić. Oczywiście – nie działa. Trzeba zmienić przeglądarkę, zainstalować milion dodatków (a przy okazji tollbary i antywirusy) i dopiero można spróbować za niego zapłacić. I teraz finał gry – kod SMS przychodzi, a film nadal nie działa.
I co z tego, że oni mi to naprawią i doślą nowy kod 2 dni później? 2 dni później to ja mam inne sprawy na głowie. Efekt tego taki, że trzeba ten film nielegalnie ściągnąć, by móc go spokojnie obejrzeć.

Doradcy finansowi. To dopiero bestie łase na kasę. Od chwili, gdy zacząłem zarabiać pierwsze pieniądze, dzwonią i namawiają. „Daj mi twój portfel, a za 10 lat będziesz leżał i grzał dupę na Kajmanach.”

Takie czasy. Ciągle trzeba być czujnym. Czy to w świecie wirtualnym, czy w rozmowie telefonicznej, czy w osiedlowej piekarni – trzeba być czujnym i machać pochodnią, bo tak cię urobią, że nawet nie zauważysz, jak stracisz pieniądze. Życie Jest Piękne, ale niestety czasem potrzebny jest prysznic i trzeba sobie zdać sprawę, że coś tu nie gra. Strasznie to smutne, bo człowiek chcę dobrze, uczciwie, wyznaje jakieś zasady i w zamian za to zostanie zrobiony w bambuko. A co ma powiedzieć moja babcia czy dziadek : (

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Hakuna Matata – Spotkanie czytelników bloga