Odkurzacz życiowy #4 – Ogarniamy finanse

Przyszedł czas na kolejny, przedostatni już etap Odkurzacza życiowego. Kasa to temat ważny i trudny, bo zazwyczaj nikt z nas nie ma w tej kwestii za dużo do ogarniania. Co ogarniać, jak niewiele w portfelu? Właśnie o to chodzi – jak niewiele się ma, to trzeba zrobić jak najwięcej, żeby ten stan rzeczy zmienić. Sprawdź, jak to wyglądało u mnie.

Sytuacja wyjściowa

Niestety, u mnie też sytuacja wyjściowa nie jest zadowalająca. Powiem szczerze, że trochę przesadziłem ostatnimi czasy. Kwiecień i maj były miesiącami, w których mniej pracowałem, a dużo czerpałem z życia. Pomimo tego, że wyjazd do Turcji kosztował mnie grosze, a Chorwację zrobiłem skandalicznie tanio, to jednak w tym czasie niewiele zarabiałem. To pierwsza obserwacja – muszę coś na tym polu zmienić, bo jednak zbyt mocno jestem związany z tym, co robię.

Rzadko kiedy dopuszczam się do takiej finansowej ruiny, dlatego odkurzacz życiowy jest mi bardzo potrzebny. Zwykle miałem większy bufor oszczędnościowy, tym razem trochę mnie poniosło. Do tego doszły małe nawyki, które niezauważone wkradły się do mojego życia, ale o tym za chwilę.

turcja (79 of 119)

Południe Turcji : )

Nie masz kasy? Masz czym zarządzać

Dużo osób twierdzi, że nie oszczędza, bo ledwo im starcza od pierwszego do pierwszego. Co oszczędzać jak niewiele mam? Właśnie to jest ten moment! Zauważ, że nigdy nie ma właściwego momentu na rozpoczęcie odkładania pieniędzy. Zawsze będziesz miał jakieś wydatki, które nie pozwolą Ci zacząć. Żeby więc wystartować, musisz być bardziej przebiegły niż Twój mózg. Jak możesz rozpocząć oszczędzanie?

1. 20% wszystkich przychodów odłóż na osobne konto. Bardzo proste i standardowe rozwiązanie. Jeżeli tylko dostaniesz wypłatę, to umowną ilość, np. 20% przelej od razu na inne, osobne konto, do którego nie masz dostępu. Za nic w świecie ich nie wypłacaj. Pierwsze dwa miesiące mogą być trudne, ale później przyzwyczaisz się, a nawet zauważysz, że Twój styl życia niewiele się zmienił.

2. System pięciozłotówkowy. Wymyśliłem to kiedyś i długi czas stosowałem dla zabawy. Na biurku miałem słoik, do którego wrzucałem tylko monety pięciozłotowe. Zawsze jak pani w sklepie wydała mi piątkę, to lądowała ona właśnie tam. W ten sposób w miesiąc zbierałem około 150 – 200 zł, a ile przy tym było zabawy. Zdziwienie znajomych, którzy do mnie wpadali i widzieli słoik z samymi 5zł – bezcenne : )

3. Nowoczesne rozwiązania banków. Teraz praktycznie każdy bank ma systemy, które pozwalają zautomatyzować oszczędzanie. Przykładem może być mSaver w mBanku. Byłem sceptyczny, ale odpaliłem eksperymentalnie i bardzo mi się to spodobało. Ustawiłem, że w momencie, gdy wykonuję przelew, np. na 23 zł, to bank zaokrągla kwotę do 30 zł i to 7 zł wędruje na konto oszczędnościowe. Powiem szczerze, że na moment o tym zapomniałem i byłem bardzo zdziwiony, jak po miesiącu przypomniałem sobie o tych „ukrytych” oszczędnościach.

Na chwilę obecną zdecydowałem się korzystać z automatycznego oszczędzania na koncie + przelewać na osobne konto 20% moich zarobków. Te pieniądze zostaną wydane na jakąś ciekawą podróż lub na inne marzenie, które będę chciał zrealizować.
Nawyki oszczędzania

Chochlikowe spotkanie w Turcji : )

Chochlikowe spotkanie w Turcji : )

Powiem szczerze, że ostatnio trochę poszalałem i nie zauważyłem, jak do mojego życia wkradły się złe nawyki, które zaczęły rujnować mój portfel. To takie chochliki, które pojedynczo są niezauważalne, ale jak się je zbierze do kupy, to okazuje się, że wynoszą na plecach worki z pieniędzmi. Pora wrócić na stare tory i bardziej pilnować swoich wydatków.

  • Zakupy. Od wczoraj postanowiłem, że będę kupował masowo. Zamiast zakupów w osiedlowym, drogim sklepie, chcę wybierać się raz w tygodniu do jakiegoś marketu i tam robić zakupy na cały tydzień. Taki model stosowałem mieszkając w USA i dobrze to działało. Problem jest taki, że np. kończy mi się masło i po jedną rzecz nie bardzo opłaca mi się biec do Biedronki dlatego trochę mi zajmie, żeby wybadać, ile każdego produktu potrzebuję na tydzień. Do tego, rzeczy typu płyn do tkanin, proszek itp. kupuję w dużych pojemnikach. Ciężko się niesie 8 kg proszku do prania, ale zostanie mi on chyba do końca życia : )
  • Kupowanie z listą. To nawyk, który mam od zawsze, ale piszę o nim, bo wiele osób olewa temat. Robiąc zakupy z listą kupisz tylko to, co potrzebne i warto ją robić. Inaczej sobie nie wyobrażam.
  • Zmniejszenie konsumpcji. Złapałem się na tym, że coraz częściej robię głupie, niepotrzebne wydatki. Przykładowo – idę sobie przez miasto głodny jak wilk i co? A kebabik. Nie jakoś bardzo często, ale kiedyś tak nie miałem w ogóle. Wieczór, piękna pogoda? Piwko ze współlokatorem na balkonie, bo w końcu był bardzo produktywny dzień, więc trzeba się nagrodzić. To są właśnie te małe chochliki, których nie zauważamy, a które mocno niszczą portfel. Nie chodzi o to, żeby odmawiać sobie wszelkich przyjemności, ale żeby robić to z głową i umiarem. 
  • Wyprzedaż gratów. Z porządków w pierwszym tygodniu zostało mi jeszcze sporo rzeczy do sprzedania, ale nie miałem na to czasu. Poczekam jeszcze następny tydzień, skończę sesję na uczelni i wtedy wezmę się za to. Rozejrzyj się, bo może i Ty masz rzeczy, które gracą, a nie są potrzebne.

chorwacja (50 of 16)

Podsumowanie

U mnie wygląda to następująco:

1. Kontynuuję regularne oszczędzanie. Nie miałem z tym problemu i sprawia mi to dużo radości. Dzięki temu zaoszczędziłem na swoje podróże, dlatego wiem, że warto. Tobie też polecam – nawet jeżeli masz mało pieniędzy. Po prostu zacznij i zapomnij o pieniądzach, które odkładasz. Sprawdź je dopiero za pół roku.
2. Wybijam chochliki. Tu muszę się mocno poprawić i kupować bardziej świadomie.
3. Dobrze się przy tym bawię, a wkrótce wydam to na spełnienie jakiegoś marzenia z listy : )

Chcesz więcej?

Wyszedł obszerny artykuł, ale wiem, że temat można rozwijać dalej. Dla tych, którzy chcą czegoś więcej polecam poradnik Magdy z Careerbreak.pl, która dokładnie opisała jak zaoszczędziła pieniądze na długą podróż. Powiem szczerze, że ten artykuł, przeczytany 4 lata temu, mocno mnie zainspirował i to głównie dzięki niemu zrozumiałem, że każdego stać na podróże.

Ruszam z kolejnym tygodniem pt. „Zdrowie”. Temat cholernie ciekawy, więc szykuje się genialny tydzień.

A wy jak oszczędzacie? Macie jakieś swoje sposoby?

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

Przeczytaj poprzedni wpis:
Finał akcji 42 Do Szczęścia