Podróże

Odkrywanie świata

Pakujemy swój dobytek w plecak i jeździmy po świecie. Potrafimy oszczędzać, odmawiać sobie drobnych przyjemności i ciężko pracować, aby potem choć na krótki czas pojechać w nowe miejsce. Po co tak naprawdę to robimy?

Podróżuję, bo pozwala mi to szerzej patrzeć na świat. Dzięki wyjazdom nauczyłem się, że nie wszystko jest takie, jak pokazują to np. media. Podróżuję dlatego, że wyjazd jest dla mnie terapią relaksacyjną. Gdy siedzę na miejscu przez dłuższy czas, zbiera się we mnie jakaś taka złość i zmęczenie. Gromadzi się żółć, która utrudnia życie. Podróże pozwalają mi odetchnąć i nabrać dystansu. Podróżuję, bo wyjazdy nauczyły mnie tolerancji. A we współczesnym świecie jest jej tak mało

Wypad regeneracyjny do Paryża + spełnione marzenie

Kilka dni temu wybrałem się do Paryża. Pojechałem, bo od kilku miesięcy skupiony byłem na pracy i po prostu potrzebowałem małej odskoczni od rzeczywistości.

Autostopowy trip 2011

Od mojej podróży autostopem przez Europe do Maroka minęło już kilka miesięcy. Dopiero tydzień temu podłączyłem kamerę i zgrałem z niej materiały. Jak już przeniosłem całość do komputera to przy okazji obejrzałem. Wróciły wspomnienia i postanowiłem zmontować sobie krótki filmik. Nagrane materiały są bardzo amatorskie. Kamera się trzęsie, obraz momentami jest nie wyraźny bo co tu dużo mówić- w podróży nie zwraca się na to uwagi. Zlepiłem jednak wszystko w całość, która jest taką "pigułką wspomnień". Po dłuższym czasie jest niesamowicie miło usiąść i wrócić wspomnieniami do odwiedzanych miejsc.

Czego nie nauczysz się siedząc w domu?

Nadszedł czas na trzecią, ostatnią część wpisu dotyczącego wyjazdu do Maroka. Po ciekawych przygodach w Afryce, po wielu interesujących momentach i chwilach zapragnęliśmy wrócić do Europy. Osoby, które nie czytały poprzednich części zapraszam do lektury. Pierwsza część dostępna jest tutaj, drugą natomiast możesz zobaczyć pod tym adresem.

Ramadan- Czego możemy się z niego nauczyć?

W poprzednim wpisie rozpocząłem temat mojego wyjazdu do Maroka. Opisałem autostop, moje przemyślenia na temat tego kraju, jego mieszkańców itp. Dziś pora na drugą, z trzech części. Zajmiemy się sprawami finansowymi- ile taki wyjazd kosztuje a także poruszę obiecany temat ramadanu.  Jeżeli jesteś zainteresowany to zapraszam do lektury i zagłębiania się w klimaty Maroka.

Jak to autostopem do Maroka się wybrałem!

Zgodnie z obietnicą w poprzednim wpisie decyduje się napisać krótką relacje z podróży do Maroka. Nie jest to prosta sprawa. Bardzo ciężko piszę się wspomnienia z wyjazdu po powrocie do domu. W autobusach, samochodach człowiek ma na to ogromną ochotę, a gdy tylko wróci do swojego domu to jakoś to wszystko opada.

Gdzie wybieram się w kolejną podróż?

Wyjazd planowałem od dłuższego czasu, ale do końca stał on pod znakiem zapytania ponieważ nagromadziło się wiele spraw, które musiałem pozamykać i rozwiązać. Dziś już wiem, że ze wszystkim się wyrobiłem, jeszcze tylko musze popłacić rachunki, opłaty i mogę ruszać. We wtorek wyjeżdżam na małe wakacje. Gdzie się wybieram?

7 moich wspomnień z podróży

Często znajomi pytają mnie o jakieś ciekawe przygody z podróży, jakieś fajne momenty, coś co pamiętam z każdego wyjazdu. Piszę obecnie małego ebooka na temat taniego podróżowania i na jego potrzeby zacząłem przeglądać zdjęcia z wyjazdów.  No i jak zwykle popadłem w lekki sentymentalizm bo każde zdjęcie to jakaś historia, jakieś ciekawe wydarzenie i moment. Trochę sobie powspominałem a przy okazji postanowiłem zapisać jakieś ciekawe/ fajne/złe/ niebezpieczne czyli po prostu wywołujące jakieś emocje, momenty z moich wyjazdów. Oto kilka wspomnień z podróży i historie, które kiedyś mi się przydarzyły. Całość napisana jest językiem "nieliterackim", ponieważ naciskając przyciski na klawiaturze czułem się tak, jakbym to opowiadał znajomym, więc proszę o wyrozumiałość.

Jak jeździć autostopem?

We wpisie norweskim obiecałem napisać trochę więcej o autostopie. Jak jeździć autostopem? Czy jest możliwe zjeździć cały świat, właśnie w ten sposób?

Zlepek wspomnień hinduskich

Zamiast artykułu przedstawiam wam filmik z mojego wyjazdu do Indii. Całkowicie nieprofesjonalny- kamera się trzęsie, obraz niewyraźny, ale nie o to chodziło żeby zrobić super produkcję tylko żeby zachować na taśmie momenty, które jakoś utkwiły mi w głowie i miło je wspominam. Klip opublikowałem już kilka dni temu na facebookowym profilu jednak wiem, że nie każdy jest podpięty. Jeżeli chcesz otrzymywać takie materiały wcześniej i być informowany o nowych wpisach za pomocą facebooka wystarczy, że klikniesz "lubię to" na profilu. A ja tymczasem lecę na lody do Norwegii na 3 dni : )