Kocham podróżować. Lubię to robić, bo każdy wyjazd wypełnia mnie radością i pokazuje, że mimo tego, co chcą nam wmówić wszyscy dookoła, ludzie naprawdę są dobrzy.
Wiem, że temat Barcelony trochę się już ciągnie, ale to miasto jest tak ciekawe, że można by było napisać o nim naprawdę wiele. Dzisiaj o kwestii bardziej praktycznej – jak pojechać do Barcelony i nie wydać miliona dolarów.
Eksplorowanie ruin to dla mnie też mała dawka adrenaliny. Trzeba być uważnym, skupionym. Nie wiadomo też co spotkamy w pomieszczeniu obok i dla tej nutki tajemnicy warto tego spróbować.
Od trzech miesięcy nie mam smartfona. Wróciłem do starego Sony Ericssona z tradycyjną klawiaturą i małym wyświetlaczem. Trochę z konieczności, trochę z wyboru.
W marcu wrzuciłem na blog ankietę, w której zadałem Wam kilka pytań. Wniosła ona dużo dobrego, bo dzięki Waszym wiadomościom będę mógł pisać lepiej i ciekawiej. Zobaczcie wyniki i przekonajcie się, kto czyta Życie Jest Piękne.
Mamy koniec miesiąca, więc zgodnie z blogową tradycją czas na podsumowanie dobrych rzeczy, które działy się w kwietniu. Dodatkowo piękna tapeta na maj na Wasze pulpity. Bo maj to najlepszy miesiąc w roku!
19 kwietnia pokonałem Cracovia Maraton. Był to już mój 7 bieg na tym dystansie, więc jakoś emocjonalnie tego nie przeżyłem, ale mimo wszystko był to dla mnie maraton wyjątkowy – ze względu na 8 rzeczy.
Od mojego wyjazdu do Barcelony trochę już minęło, a niewiele się chwaliłem zdjęciami i opowieściami. Dzisiaj więc 7 rzeczy, które musisz zrobić będąc w Barcelonie.
Denerwowałem się przed tym spotkaniem. Nie wiedziałem, jak mnie potraktuje. Musieliśmy szczerze porozmawiać i wiele sobie wyjaśnić. — Specjalnie wybrałem małą, skromną kawiarenkę. Wystrój wnętrza i cicha muzyka w tle sprawiały, że było to miejsce idealne do tej sytuacji – mogliśmy tam spokojnie porozmawiać.