Kolejny miesiąc minął, więc czas na podsumowanie tego, co działo się w lutym i znalezienie rzeczy, z których jestem zadowolony. Dodatkowo porcja ciekawych książek i filmów, które odkryłem.
Moje ostatnie dni były szalone. Zaangażowałem się w kilka ciekawych akcji i po prostu czuję, że żyję! Dzisiaj pokrótce o tych projektach i o wnioskach, jakie udało mi się z nich wyciągnąć.
We wpisie podsumowującym styczeń przyznałem Wam się do małego wariactwa związanego z drzwiami autobusu. Zawsze wychodzę drzwiami, z których mam najbliżej do punktu docelowego. Okazało się, że nie tylko ja tak mam.
W grudniu zamiast Samych Dobrych Rzeczy było podsumowanie całego roku, ale już wracamy do starego zwyczaju. I to w trochę nowej formie.
Od początku roku jestem jednym wielkim wulkanem energii. Wstaję rano i po prostu wszystko chce mi się robić!
Mówi się, że podróże kształcą. Postanowiłem więc spojrzeć wstecz i zastanowić się, czy naprawdę czegoś mnie nauczyły.
Leżałem na łóżku, przykryty ciepłą kołdrą, i szeroko otwartymi oczami patrzyłem w sufit. Serce mocno mi biło, a myśli w głowie biegały jak szalone. Przed sekundą miałem genialny sen!
Powiadomienia na Facebooku, maile, telefony – wszyscy czegoś chcą. Masz stać na baczność i być ciągle online!