Polubiłem Instagrama. W czasie gdy na Facebooku ludzie się kłócą i przepychają Instagram jest piękną krainą, gdzie użytkownicy po prostu wrzucają ładne zdjęcia.
Czas na kolejne podsumowanie miesiąca i przeanalizowanie fajnych rzeczy, które wydarzyły się w lipcu.
Uwielbiam aktywnie spędzać czas, ale jeszcze bardziej lubię po tych aktywnościach odpoczywać. Gdy coś robię, zawsze staram się robić to na 100%, nawet jeżeli jest to relaks.
Zdobyć szczyt Europy – na taki szalony pomysł kiedyś wpadliśmy. Teraz postanowiliśmy go zrealizować.
Uwielbiam wracać do domu po takich męczących wyjazdach. Niby to tylko kilka dni, a jestem zmęczony jak po 3-tygodniowej wędrówce... Zawsze przygotowuję relację z tego typu wypadów – tym razem wymyśliłem, że pokażę Wam krótką foto-zapowiedź, a pełny tekst pojawi się za kilka dni, gdy go dopracuję.
Jakiś czas temu pisałem Wam o porządkowaniu swoich finansów. Wprowadziłem wtedy kilka nawyków i mechanizmów, które pomogły mi zaprowadzić pewien porządek w portfelu. Dziś czas na kolejne ogarnianie – tym razem najbliższego otoczenia.
Jakiś miesiąc temu napisałem tekst „Hej, co u Was?”, w którym krótko przedstawiłem, co ciekawego robię, nad czym pracuję i co się u mnie dzieje. Bardzo mnie to zmotywowało, dlatego w tym miesiącu też pozwoliłem sobie zrobić małe podsumowanie. Jak pomysł się przyjmie, to takie wpisy będą pojawiać się każdego miesiąca.
Każdy ma co najmniej kilka rzeczy, które go denerwują. Ja też, a jedną z nich są, zostawiane pod zdjęciami z moich podróży, facebookowe komentarze typu: „Zwiedzaj, a nie na fejsbuku siedzisz”.