Dlaczego warto mieć listę marzeń?

Moja lista marzeń stała się w ostatnim czasie popularna i widzę, że dużo osób zagląda do niej i tworzy podobne na swoich blogach. I bardzo dobrze bo ma to swoje niezliczone plusy. Miałem też kilka pytań na mailu odnośnie samego jej robienia, dlatego postanowiłem zebrać wszystko w całość- napisać po co buduje się taką liste, jak ją zrobić i dlaczego tak ją lubię. Lecimy więc po kolei po pytaniach:

Podróżowanie za friko/ za grosze dla studentów

Kiedyś napisałem artykuł na temat taniego podróżowania gdzie opisałem jak zwiedzać świat niewielkim kosztem. Skupiłem się wtedy na podejściu do podróży, jak zmienić swoje przekonania i otworzyć się na niesamowite szanse jakie daje świat. Jednymi z takich możliwości na podróżowanie za grosze są wszelkiego rodzaju programy i wymiany dla studentów, które pozwalają za darmo/ niewielkim kosztem poznać świat. Jako, że większość czytelników bloga stanowią ludzie młodzi postanowiłem zebrać ciekawe projekty, z których można powinno się korzystać.

Słomiany zapał- Jak realizować zadania do końca?

W ostatnim wpisie na temat maratonu Donia i Bit zapytali w jaki sposób działam, że udaje mi się domykać sprawy do końca. Sam pamiętam, że kiedyś miałem z tym problemy. Łapałem wiele rzeczy na raz, na początku miałem silną motywację, powera i chęci do działania a z czasem gdzieś to ulatywało i kończyło się. Od pewnego jednak czasu zmieniłem trochę podejście i krok po kroku, zacząłem kończyć zadania- poczynając od jakiś małych, krótkoterminowych po takie, które zajmowały mi np. 2-3 miesiące lub jak z przykładem ostatniego maratonu- prawie pół roku. Co zmieniłem?

Wesołych Świąt!

Z okazji nadchodzących Świąt chciałbym życzyć Wam masę energii i powera do działania. Ponadto wielu okazji do spełniania marzeń i cudownych ludzi wokół, którzy pomogą wam je spełnić. Święta spędźcie w fajnej atmosferze i tak jak lubicie. Ponadto tego samego czego życzyłem Wam rok temu we wpisie na temat świątecznej lekcji. Polecam zajrzeć, bo kilka ciekawych rzeczy przedstawiłem obrazkowo : ) Wesołych świąt!

Projekt maraton zakończony!

Jakieś pół roku temu wymyśliłem coś takiego jak "Projekt maraton". Założyłem sobie, że przez zimę będę regularnie biegał i wystartuje w krakowskim maratonie 17 kwietnia. Początkowo pisałem "raporty" z przygotowań, aby mieć większą motywacje do biegania, później pomysł ten odrzuciłem, bo wciągnąłem się w to tak bardzo, że nie potrzebowałem się motywować. Ot, po prostu biegałem bo lubię. Chciałbym Was poinformować, że w niedziele przebiegłem magiczny maraton z czasem 4 godziny 56 minut : )

Sen mistrza w wersji audio

Nie pisałem o tym wcześniej, bo dowiedziałem się dopiero kilka dni temu gdy wróciłem z Indii. Mój ebook- Sen mistrza jest dostępny już w wersji audio. Co to oznacza i jakie może dać korzyści? Zastanów się, ile czasu zajmują Ci codzienne dojazdy do szkoły na uczelnie czy do pracy? Jesteś sfrustrowany, gdy musisz stać w korkach i tracić czas? No właśnie dlaczego tracić? Czy nie można byłoby spożytkować, go lepiej i ciekawiej? I tutaj właśnie pojawiają się audiobooki.

I po Indiach

Już po Indiach, wróciłem : ) W poniedziałek wylądowałem w Warszawie, posiedziałem jeden dzień u rodziców i dziś przyjechałem do Krakowa. Wstępnie planowałem napisać tutaj ciekawą i szczegółową relację z całego wyjazdu, ale tego nie zrobię. Dlaczego?- Bo mi się nie chce.

Zaraz wracam, spełniam marzenia :)

I nastąpiła wymarzona przeze mnie chwila. Wszystkie istotne sprawy pozapinane na ostatni guzik, zakupy zrobione, plecak już prawie spakowany, baterie w aparacie i kamerze naładowane. Spełniam marzenia i  za kilka godzin lecę do New Delhi!

Jak to swoje życie uprościć chciałem...

Jakiś czas temu pisałem o tym, że muszę się trochę ogarnąć, bo mam za dużo na głowie. Fakt, przesadzałem. Styczeń i luty były pełne pracy i obowiązków, dlatego obiecałem sobie, że zakończę wszystko co muszę zrobić i uproszczę swoje życie rezygnując z części obowiązków. I tak wszystkie zdjęcia z sezonu studniówkowego obrobiłem, nagrałem na płyty, dałem klasie i rozliczyłem, skończyliśmy projekt strony www, która wykańczała mnie już od wewnątrz, pozdawałem wszystkie egzaminy na uczelni a licencjat już prawie napisany. Coś jednak jest nie tak, bo ze skrajności popadłem w skrajność.