Jakieś pół roku temu wymyśliłem coś takiego jak "Projekt maraton". Założyłem sobie, że przez zimę będę regularnie biegał i wystartuje w krakowskim maratonie 17 kwietnia. Początkowo pisałem "raporty" z przygotowań, aby mieć większą motywacje do biegania, później pomysł ten odrzuciłem, bo wciągnąłem się w to tak bardzo, że nie potrzebowałem się motywować. Ot, po prostu biegałem bo lubię. Chciałbym Was poinformować, że w niedziele przebiegłem magiczny maraton z czasem 4 godziny 56 minut : )
Nie pisałem o tym wcześniej, bo dowiedziałem się dopiero kilka dni temu gdy wróciłem z Indii. Mój ebook- Sen mistrza jest dostępny już w wersji audio. Co to oznacza i jakie może dać korzyści? Zastanów się, ile czasu zajmują Ci codzienne dojazdy do szkoły na uczelnie czy do pracy? Jesteś sfrustrowany, gdy musisz stać w korkach i tracić czas? No właśnie dlaczego tracić? Czy nie można byłoby spożytkować, go lepiej i ciekawiej? I tutaj właśnie pojawiają się audiobooki.
Już po Indiach, wróciłem : ) W poniedziałek wylądowałem w Warszawie, posiedziałem jeden dzień u rodziców i dziś przyjechałem do Krakowa. Wstępnie planowałem napisać tutaj ciekawą i szczegółową relację z całego wyjazdu, ale tego nie zrobię. Dlaczego?- Bo mi się nie chce.
I nastąpiła wymarzona przeze mnie chwila. Wszystkie istotne sprawy pozapinane na ostatni guzik, zakupy zrobione, plecak już prawie spakowany, baterie w aparacie i kamerze naładowane. Spełniam marzenia i za kilka godzin lecę do New Delhi!
Jakiś czas temu pisałem o tym, że muszę się trochę ogarnąć, bo mam za dużo na głowie. Fakt, przesadzałem. Styczeń i luty były pełne pracy i obowiązków, dlatego obiecałem sobie, że zakończę wszystko co muszę zrobić i uproszczę swoje życie rezygnując z części obowiązków. I tak wszystkie zdjęcia z sezonu studniówkowego obrobiłem, nagrałem na płyty, dałem klasie i rozliczyłem, skończyliśmy projekt strony www, która wykańczała mnie już od wewnątrz, pozdawałem wszystkie egzaminy na uczelni a licencjat już prawie napisany. Coś jednak jest nie tak, bo ze skrajności popadłem w skrajność.
Do mojej podróży do Indii zostało kilka dni. Ostatnio wpadłem na pomysł, aby przedstawić Wam kilka osób, które inspirują mnie do kolejnych wyjazdów i sprawiają, że nie mogę wytrzymać, by spakować plecak i pojechać oglądać inny świat. Od dziś, co jakiś czas pojawiać się będą wywiady z osobami, które tanim kosztem zwiedzają kawał świata. W pierwszym odcinku wywiad z Kubą Fedorowiczem- 23 latkiem, który od kilkunastu miesięcy jeździ po Ameryce Południowej. Wywiad jest długi i bardzo inspirujący- przeczytajcie koniecznie, bo to nie tylko źródło cennych informacji ale także niesamowita ilość inspiracji i motywacji. Aż chce się wstać i pojechać na drugi koniec świata : )
Każdy z nas ma czasem tak, że jakieś czynności musi po prostu wykonać. Nie ma wyjątków, nie ma idealnego życia, gdy po prostu robisz to co lubisz. Co ciekawe, czasem, niektóre z tych czynności wcale nie są trudne i ciężkie a mimo wszystko nie możemy się zebrać i wziąć się za to. Człowiek siedzi, rozmyśla, przygotowuje się, parzy 4 razy kawę i planuje, że jeszcze 5 minut i bierze się za to. Ostatnio sam miałem taką sytuacje, złapałem się na tym i zacząłem zastanawiać się czy do czegoś to prowadzi? Trochę później obejrzałem sobie swój film ze soku na bungee.
Słuchajcie, sprawa wygląda tak, że wczoraj miała miejsce premiera mojej książki. O czym jest? O śnie. Dowiecie się z niej jak spać efektywnie, jak wstawać wcześnie, jak być wyspanym i pełnym energii. Kto nie chciałby wstawać o godzinie 6 rano, z werwą i uśmiechem na twarzy brać się do pracy i o godzinie 12 mieć zrobione wszystkie zaplanowane rzeczy? : )
Raz na trzy tygodnie obiecałem, że będe pisał jak idzie mi z przygotowaniem do maratonu. Przyszedł więc czas na pokazanie efektów mojej pracy. Aby to nie był wpis nieprzydatny postanowiłem trochę go przerobić, aby pokazać wam jak ja motywuje się do biegania i jakie dało to rezultaty. Zwłaszcza, że za oknem śnieg i pogoda nie sprzyja biegaczom. Wszystkie poniższe sposoby, są oparte na moich doświadczeniach.